Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kocham Nowy Jork

Tłumaczenie: Dorota Malina
Cykl: J''adore (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,62 (980 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
53
9
53
8
150
7
270
6
256
5
117
4
47
3
20
2
6
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
J'adore New York
data wydania
ISBN
9788308051634
liczba stron
336
język
polski
dodała
joly_fh

Catherine, trzydziestoletnia prawniczka z Paryża, rozpoczyna pracę na Wall Street w nowojorskim oddziale swojej firmy. Szybko przekonuje się, że biurowe życie pełne jest dworskich intryg. Złośliwe zlecenia koleżanek z pracy, drobne wpadki, podejrzane spojrzenia – we wszystkich kłopotach nie zawodzi jej optymizm i perfumy Diora w torebce. Kocham Nowy Jork to dynamiczna, wciągająca opowieść o...

Catherine, trzydziestoletnia prawniczka z Paryża, rozpoczyna pracę na Wall Street w nowojorskim oddziale swojej firmy. Szybko przekonuje się, że biurowe życie pełne jest dworskich intryg. Złośliwe zlecenia koleżanek z pracy, drobne wpadki, podejrzane spojrzenia – we wszystkich kłopotach nie zawodzi jej optymizm i perfumy Diora w torebce. Kocham Nowy Jork to dynamiczna, wciągająca opowieść o nowoczesnej kobiecie, która zdobywa wielki świat. Jak to robi? Przede wszystkim nigdy nie przestaje być sobą.

Książka Laflèche (wziętej prawniczki, która postanowiła rzucić karierę bizneswoman) to jednocześnie zabawny i przenikliwy portret życia największych graczy na scenie Manhattanu.
Kanadyjska pisarka ukazuje kulisy Wall Street – miejsca intryg i nieczystych zagrań.


„Dziennik Bridget Jones”, „Ally McBeal”, „Seks w wielkim mieście” – wszystko, co w nich najlepsze, znajdziecie w tej książce.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 628

Baśń na wysokich obcasach

Czy może istnieć coś bardziej trendy & jazzy niż skrzyżowanie paryskiego wdzięku i szyku z tempem życia nowej stolicy świata – Nowego Jorku? Czy może być coś bardziej glamour niż przygody młodej francuskiej prawniczki, która ląduje w Ameryce, przywożąc tam nie tylko swój profesjonalizm i ambicję, ale również słabość do markowych ubrań i perfum?

Powieść „Kocham Nowy Jork” autorstwa Isabelle Laflèche czerpie pełnymi garściami z rozpoznawalnych wszem i wobec schematów literatury kobiecej oraz utrwalonych w świadomości odbiorców (pop)kultury obrazów. Wraz z szelestem przewracanych stron słyszymy echa „Seksu w wielkim mieście”, „Ally McBeal”, „Przyjaciół.” Widzimy sam Nowy Jork, miasto-dekorację. Jego bezpieczne i oswojone oblicze: drapacze chmur, klimatyzowane biura, rozmowy przy automacie z kawą, obowiązkowo podszyte dwuznacznymi aluzjami. Świat przytulnych kawiarni, wyrafinowanych restauracji, przyjęć, na których bawi się wyższa warstwa średnia.

Widzimy bohaterkę, Catherine – perfekcyjną prawniczkę, zawodowca w każdym calu, marzącą o spektakularnym sukcesie w branży. Catherine jest sprytna, wygadana, ma sporo wdzięku, a dzięki uroczemu asystentowi potrafi odnaleźć się w dżungli firmowych intryg. By nieco ją uczłowieczyć autorka co i rusz sprowadza na bohaterkę mniejsze lub większe nieszczęścia – a to gafa towarzyska, a to wredna szefowa nie pozwalają jej na moment dekoncentracji.

W tle migocą ławice nowojorczyków – czasem dziwnych, częściej uwikłanych w bezlitosne...

Czy może istnieć coś bardziej trendy & jazzy niż skrzyżowanie paryskiego wdzięku i szyku z tempem życia nowej stolicy świata – Nowego Jorku? Czy może być coś bardziej glamour niż przygody młodej francuskiej prawniczki, która ląduje w Ameryce, przywożąc tam nie tylko swój profesjonalizm i ambicję, ale również słabość do markowych ubrań i perfum?

Powieść „Kocham Nowy Jork” autorstwa Isabelle Laflèche czerpie pełnymi garściami z rozpoznawalnych wszem i wobec schematów literatury kobiecej oraz utrwalonych w świadomości odbiorców (pop)kultury obrazów. Wraz z szelestem przewracanych stron słyszymy echa „Seksu w wielkim mieście”, „Ally McBeal”, „Przyjaciół.” Widzimy sam Nowy Jork, miasto-dekorację. Jego bezpieczne i oswojone oblicze: drapacze chmur, klimatyzowane biura, rozmowy przy automacie z kawą, obowiązkowo podszyte dwuznacznymi aluzjami. Świat przytulnych kawiarni, wyrafinowanych restauracji, przyjęć, na których bawi się wyższa warstwa średnia.

Widzimy bohaterkę, Catherine – perfekcyjną prawniczkę, zawodowca w każdym calu, marzącą o spektakularnym sukcesie w branży. Catherine jest sprytna, wygadana, ma sporo wdzięku, a dzięki uroczemu asystentowi potrafi odnaleźć się w dżungli firmowych intryg. By nieco ją uczłowieczyć autorka co i rusz sprowadza na bohaterkę mniejsze lub większe nieszczęścia – a to gafa towarzyska, a to wredna szefowa nie pozwalają jej na moment dekoncentracji.

W tle migocą ławice nowojorczyków – czasem dziwnych, częściej uwikłanych w bezlitosne mechanizmy korporacyjnego życia, gonitwę za awansem, pieniędzmi, miłością lub przelotną miłostką. Kłębią się te postacie i raczej dość wiarygodnie odgrywają swoje role bohaterów drugoplanowych lub statystów.

Sama intryga to w zasadzie zbiór epizodów, kolejnych etapów dopasowywania się do reguł panujących w Wielkim Jabłku, które układają się w kronikę wzlotów i upadków młodej bohaterki. Zabawnych, lekkich, bezpretensjonalnych. A jednak do szybkiego zapomnienia. Niestety…

„Kocham Nowy Jork” to współczesna baśń dla dorosłych. Dorosłych kobiet, dodajmy, które na kilka upojnych, mam nadzieję, godzin zapragną zanurzyć się w świecie zaludnionym przez pięknych, młodych i bogatych. Czytelniczki mogą wraz z bohaterką szeptać magiczne zaklęcia („Dior”, „Dolce Gabbana,” „Louboutin”), a wtedy z pewnością na jakiś czas znikną z pola widzenia brudne naczynia w zlewie, dzieciaki bijące się o zabawki i mąż, który całe popołudnie ogląda żużlowy mecz.

Tomasz Fijałkowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2778)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2457
wiejskifilozof | 2016-12-18
Na półkach: Przeczytane

Skoro patron Lubimy Czytać,to trzeba przeczytać zwłaszcza,że księgarni.Była po 5 zł,kupiłem i oto mogę napisać opinię.
Kocham Nowy Jork,to bardzo fajna książka,ciepła i miła.
Książka,opisująca perypetię prawniczki z Paryża,która trafia do Nowego Jorku.
A tu się dzieją,różne rzeczy.Miłość,przyjaźń.
Zawiść ze strony koleżanek,nie zrozumienie,ze strony matki.

Kocham Nowy Jork,to niestety też reklama,prawie wszystkich produktów używanych przez bohaterkę książki.
Wiemy,jakie japońki nosi na plaży.Jakie kupuje pizzę,znamy marki jej perfum/

Cóż może,to wydawca książki chciał by autorka to pisała.

Mimo,tego książka bardzo sympatyczna./

książek: 1100
boziaczek | 2014-10-07
Na półkach: Przeczytane

Książka Isabelle Lafleche to wspaniały sposób na świetny relaks. Wartka akcja, sympatyczni bohaterowie, zabawne sytuacje oraz tętniąca życiem kancelaria adwokacka, w której każdy dzień przynosi nowe wyzwania, to główne elementy składające się na tą ciekawą powieść. Isabelle Lafleche potrafi przykuć uwagę czytelnika od początku do końca. Cathrine i jej przygody w Nowym Yorku spodobają się każdej czytelniczce. Jest to książka przypominająca mi powieści Lauren Weisberger ze względu na otoczkę mody i znanych marek, których tu pełno. Może nie jestem jakąś niesamowitą znawczynią mody i nie interesuję się tym tematem, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało:) Jedynym minusem tej książki jest to, że jak szybko się ją czyta, tak szybko zapomina:) ot, taki odstresowacz:)

książek: 1955

Jestem naprawdę zdziwiona, ponieważ 'Kocham Nowy Jork' to bardzo dobra powieść obyczajowa, która, pisząc szczerze, niewiele ma wspólnego z tytułami książek, pojawiających się na okładce w ramach reklamy. Isabelle Lafleche nie przedstawia samotnej, zakompleksionej trzydziestolatki wypatrującej w każdym mężczyźnie męża czy niepewnej siebie dziewczyny po studiach. Zamiast tego mamy Catherine Lambert, nieobliczalną i doskonale znającą swoją wartość prawniczkę z Francji, która musi zmierzyć się z zasadami panującymi w nowojorskiej kancelarii. Bohaterka od razu zdobyła moją sympatię, chociaż trochę irytowało mnie to, że przy opisywaniu ubrań czy osób używała znanych w świecie mody marek, np. ten facet ma gust i musi być w porządku, bo nosi coś tam od Dolce&Gabbana.
Ciekawa fabuła, dynamicznie rozwijająca się fabuła oraz zakończenie sprawiają, że z chęcią przeczytam drugą część przygód Catherine (tym bardziej, iż akcja będzie się działa w Paryżu, co jest wystarczającą zachętą dla mnie).

książek: 1981
monishka90 | 2015-09-05
Przeczytana: 03 września 2015

Przebojowa Catherina Lambert, prawniczka z Paryża przenosi się do filii firmy Edwards & White w Nowym Jorku. Ma być to kolejny krok w realizacji jej marzenia zostania partnerem. Szybko jednak optymizm ustępuje realizmowi. Trafia na sieć biurowych intryg i hierarchii, której nie powstydziłby się dwór Ludwika XVI.

Jedynym wsparciem jest jej wierny asystent, który wykazuje się nieocenioną pomocą, ale czy to wystarczy? Pomimo przeciwności robi to co najlepiej potrafi, choć wiele osób stara się za wszelką cenę jej przeszkodzić w osiągnięciu sukcesu. W wielu sytuacjach wykazuje się niebywałą pomysłowością i sprytem. Nie szuka miłości, a co jeśli ona spadnie na nią niczym grom z jasnego nieba? Czyż to nie ironia losu, że dopiero w Nowym Jorku spotyka Francuza, który może zawrócić jej w głowie?

Wielu czytelników porównuję ją do „Seksu w wielkim mieście” i „Ally McBeal”, sądzę, że ta książka łączy ich pewne elementy, ale to raczej luźne powiązania. Z biografii autorki można wywnioskować,...

książek: 1211
Anja | 2013-11-12
Przeczytana: 01 listopada 2013

Lekka, relaksująca książka do poczytania w autobusie lub przy kawie albo w weekend po bardzo ciężkim tygodniu pracy. Autorka pisze z przymrużeniem oka o życiu i robieniu kariery w wielkim mieście w korporacji, gdzie czyha wiele pułapek (ogromna konkurencja, brak życzliwości, złośliwe pracowniczki niższego szczebla, roszczeniowi klienci), ale i dobrych chwil (satysfakcja z dobrze wykonanego zadania, wysokie zarobki, możliwość poznania tzw. śmietanki towarzyskiej). A do tego wszystkiego niespodziewane dla bohaterki przygody sercowe, zakupy w najlepszych butikach i inne "babskie tematy" ;) Całość lekka i przyjemna. Oczywiście jest to miejscami bardzo bajkowa i podkoloryzowana opowieść, ale i zawiera trochę prawd o trudach pracy w wielkiej korporacji i obracaniu się w kręgach dużej finansjery.
Oryginalny tytuł książki to "J'adore New York", który nawiązuje do kultowego zapachu Diora J'adore, nie jest to bez znaczenia, gdyż przez całą książkę przewija się motyw ulubionego projektanta...

książek: 775
MAGnezja | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 czerwca 2014

W książce „Kocham Nowy York” poznajemy historię młodej Paryżanki- prawniczki, której życiowym celem jest uzyskanie statusu partnera w wielkiej korporacji prawnej. Aby go osiągnąć Catherine musi jednak zrezygnować ze swojego życia prywatnego i stanąć do „walki” z pozostałymi pracownikami kancelarii.

Autorka z wykształcenia prawnik , dosyć szczegółowo wprowadza nas w świat intryg, manipulacji i współzawodnictwa środowiska prawniczego. Dzięki niej wiem jakiej pracy nie chciałabym wykonywać oraz że ponoszone wysiłki nie zawsze dają satysfakcję i zadowolenie.

Książka „Kocham Nowy York” jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Polecam ją szczególnie czytelnikom lubiącym książki (np. w stylu L. Weinberger) opisujące różnorodną mentalność wykształconego środowiska amerykańskiego.

książek: 282
kakunia84 | 2014-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2014

bardzo lubie takie książki!! lekka i przyjemna opowiada o losach młodej prawniczki Cat , która zostaje przeniesiona do NY .... polecam i tropie kolejna część ;)

książek: 350

Książkę chciałam przeczytać już od dłuższego czasu,a że staram się wypożyczać z biblioteki tylko te książki,które są na mojej liście ''chcę przeczytać'' (co mi,szczerze mówiąc,średnio wychodzi :P),tak więc przyszedł czas i na ''Kocham Nowy Jork''.Odrazu uprzedzam,że nie jest to typ książki,po który sięgam najczęściej,więc proszę nie burzyć się moją oceną,która będzie dość niska w porównaniu z innymi.

Chyba największą wadą,jaką udało mi się zauważyć jest to,że książka jest po prostu nudna.Wspomnę tylko,że książkę czytałam w szkole,ale i tak musiałam uważać na to,żeby zwyczajnie nie usnąć.Byłam ciekawa tego,jak autorka opisze cały ten ''prawniczy świat'',a skończyło się na harowaniu 24 godziny na dobę,minimalnym życiem towarzyskim,nie posiadaniem rodziny i brakiem czasu na cokolwiek.Gratuluję,dzięki temu dowiedziałam się,że nie chcę w przyszłości zostać prawnikiem.

Kolejnym problemem była dla mnie mnogość tych ''prawniczych'' słówek i zwrotów.Tak wiem,że w książce opowiadającej o...

książek: 7333
Anna-mojeksiążki | 2013-06-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2013

Kocham Nowy Jork, czyli Francuska w Ameryce.
Książka kojarzy mi się z powieścią „Diabeł ubiera się u Prady”, tylko jej akcja dzieje się w środowisku prawników. Mamy jednak wielkich kreatorów mody, ciuchy od projektantów – słowem blichtr życia na szczycie. Tylko, czy ciągłą pracę i stres można nazwać życiem?

Catherine jest trzydziestoletnią singielką, Francuską, która przenosi się do Nowego Jorku. Jest prawniczką w wielkiej korporacji, a jej aspiracją jest zostanie partnerem w kancelarii. Poza tym jest piękną kobietą, która uwielbia zakupy i ciuchy od wielkich projektantów, a jej ulubieńcem jest Dior. Jakże jest szczęśliwa, kiedy może poprowadzić jego sprawę w kancelarii. Jej życie to ciągła praca i „nabijanie godzin”, na życie prywatne praktycznie nie ma czasu – pracuje i śpi.

Jako nowa osoba w kancelarii ma swojego bezpośredniego przełożonego – jest nim charyzmatyczna „poganiaczka niewolników” Bonnie, ale sprawy podrzucają jej również inni prawnicy. W efekcie końcowym Catherine...

książek: 1164
Versatile | 2013-07-20
Przeczytana: 17 lipca 2013

Praca to nieodłączny element ludzkiego życia. Zapewnia człowiekowi źródło utrzymania, życiową satysfakcję oraz bezpieczny byt. Nie zawsze jednak zawód, jaki wykonujemy, jest tym o którym marzyliśmy. Nie raz i nie dwa okazuje się, że podjęta profesja jest naszym przekleństwem i w żaden sposób nie daje nam spełnienia. Nawet jeśli początkowo wydaje nam się, że jest inaczej.

Zafascynowana modą trzydziestoletnia prawniczka z Paryża po sześciu latach pracy w lokalnej kancelarii wreszcie dostaje awans i zostaje przeniesiona do fili korporacji w Nowym Jorku. Tutaj Catherine ma szansę się wykazać umiejętnościami i zaangażowaniem, wszystko po to aby otrzymać nominację na „partnera”, wymarzoną posadę każdego prawnika. Jednak, aby tego dokonać bohaterka musi bezwzględnie poświęcić życie prywatne na korzyść kariery zawodowej. Czy jednak praca w pełnej przekrętów i intryg kancelarii jest tym, co Catherine zawsze chciała robić?

Choć z tyłu okładki znajdziemy wiadomość jakoby „Kocham Nowy Jork”...

zobacz kolejne z 2768 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pokaż, co czytasz! [Konkurs]

Nie, tym razem nie będziemy Was przekonywać, że czytanie jest modne. Tym razem po prostu połączymy modę i czytanie. We współpracy z portalem vinted.pl ogłaszamy konkurs, w którym do wygrania są książki i upominki.


więcej
25 książek za 25 słów [Konkurs]

Na lubimyczytać.pl konto posiada 250 tys. użytkowników! Z tej okazji ogłaszamy konkurs: 25 książek za 25 słów. Wystarczy napisać, za co lubicie nasz portal. Dziękujemy, że jesteście z nami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd