Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyny z Nowego Jorku

Tłumaczenie: Wioletta Lamot-Majewska
Wydawnictwo: Pascal
6,5 (169 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
30
7
40
6
50
5
25
4
2
3
6
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brooklyn Girls
data wydania
ISBN
9788376421995
liczba stron
320
język
polski
dodała
joly_fh

Nigdy nie bzykaj się z bratem swojej współlokatorki. To prosta acz niezawodna zasada. A ja ją złamałam zeszłej nocy. Dwa razy. Ups. Poznaj Pię Keller. Bystrą, wyrafinowaną i... zepsutą. Jej pomysł na życie? Załatwiona przez rodziców praca w nowojorskiej agencji public relations i imprezowanie w weekend. Pomysł się sprawdza, aż do niedzielnego poranka, kiedy... Zdjęcie Pii tańczącej topless...

Nigdy nie bzykaj się z bratem swojej współlokatorki. To prosta acz niezawodna zasada. A ja ją złamałam zeszłej nocy. Dwa razy. Ups.

Poznaj Pię Keller. Bystrą, wyrafinowaną i... zepsutą. Jej pomysł na życie? Załatwiona przez rodziców praca w nowojorskiej agencji public relations i imprezowanie w weekend. Pomysł się sprawdza, aż do niedzielnego poranka, kiedy...

Zdjęcie Pii tańczącej topless na stole ląduje na Facebooku. Dziewczyna traci pracę, a rodzice odcinają kurek z pieniędzmi. Pia podobnie jak Hanna z serialu „Dziewczyny” (Girls) ma kilka tygodni, by wziąć życie w swoje ręce. Czas zrezygnować z szaleństw i partnerów na jedną noc.

Witaj w świecie „dziewczyn z Nowego Jorku”. Pia, Angie, Madeleine, Julia i Coco właśnie zaczynają przygodę życia w najwspanialszym mieście świata.

Opowieść o przyjaźni, dojrzewaniu i nauce na błędach. Szybka jak rollercoaster akcja, ostry humor i współczesny Nowy Jork. Hipsterski. Cyniczny. A jednocześnie wciągający i magiczny.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2013

źródło okładki: www.ksiegarnia.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
vivien książek: 915

Żenada w wielkim mieście

Przewróciwszy ostatnią stronę „Dziewczyn z Nowego Jorku” ochoczo dopadłam do komputera, by zabrać się za pisanie recenzji. Pewna swego zdania pragnęłam jak najszybciej ubrać myśli w słowa, wpierw jednak postanowiłam przejrzeć opinie innych czytelników i… zatkało mnie. Minęło już trochę czasu a ja nadal nie wiem jak to możliwe, że tak słaba książka ma tak wysoką ocenę?

Opis na okładce zachęca. Oto bowiem dane nam będzie spotkać kilka młodych, bystrych, pozytywnie zwariowanych dziewcząt, zaczynających dorosłe życie w jednym z najwspanialszych miast na świecie. Jak Pia, Angie, Julia, Madeleine i Coco poradzą sobie w tych przełomowych chwilach, w których decydują się losy ich związków i karier zawodowych? Jak zachowają się, kiedy rzeczywistość zmusi ich do gorzkich wyborów między przyjemnością i obowiązkiem, do zweryfikowania znaczenia wielkich i nadużywanych słów, takich jak „miłość” czy „przyjaźń”? Jaką lekcję wyniosą z tych doświadczeń?

Wiadomo, że autorzy literatury młodzieżowej nie muszą wznosić się na poziomy godne nagrody Pulitzera. Ale, na miłość boską, nie mogą też spadać tak nisko. W tej książce niemal wszystko jest złe. Przerysowani do granic bohaterowie (wyjątek stanowi niejednoznaczna Angie, u której czytelnik z dużą wyobraźnią może dostrzec jakąś tam głębię emocjonalną) i kompletnie nieudana kreacja głównej bohaterki, która zamiast inspirować, irytuje. Przewidywalna, pełna niedociągnięć i naiwnych rozwiązań fabuła oparta na schemacie: wszelkie problemy rozwiążą...

Przewróciwszy ostatnią stronę „Dziewczyn z Nowego Jorku” ochoczo dopadłam do komputera, by zabrać się za pisanie recenzji. Pewna swego zdania pragnęłam jak najszybciej ubrać myśli w słowa, wpierw jednak postanowiłam przejrzeć opinie innych czytelników i… zatkało mnie. Minęło już trochę czasu a ja nadal nie wiem jak to możliwe, że tak słaba książka ma tak wysoką ocenę?

Opis na okładce zachęca. Oto bowiem dane nam będzie spotkać kilka młodych, bystrych, pozytywnie zwariowanych dziewcząt, zaczynających dorosłe życie w jednym z najwspanialszych miast na świecie. Jak Pia, Angie, Julia, Madeleine i Coco poradzą sobie w tych przełomowych chwilach, w których decydują się losy ich związków i karier zawodowych? Jak zachowają się, kiedy rzeczywistość zmusi ich do gorzkich wyborów między przyjemnością i obowiązkiem, do zweryfikowania znaczenia wielkich i nadużywanych słów, takich jak „miłość” czy „przyjaźń”? Jaką lekcję wyniosą z tych doświadczeń?

Wiadomo, że autorzy literatury młodzieżowej nie muszą wznosić się na poziomy godne nagrody Pulitzera. Ale, na miłość boską, nie mogą też spadać tak nisko. W tej książce niemal wszystko jest złe. Przerysowani do granic bohaterowie (wyjątek stanowi niejednoznaczna Angie, u której czytelnik z dużą wyobraźnią może dostrzec jakąś tam głębię emocjonalną) i kompletnie nieudana kreacja głównej bohaterki, która zamiast inspirować, irytuje. Przewidywalna, pełna niedociągnięć i naiwnych rozwiązań fabuła oparta na schemacie: wszelkie problemy rozwiążą się same, no, może z małą pomocą myślenia życzeniowego. Ach, te mądrości w stylu „moja broszka nie widziała faceta od 14 miesięcy” albo „mam ochotę polizać jego zęby”. Miało być śmiesznie? Nie jest. I smakowite, filozoficzne crème de la crème: „zaczyna do mnie dochodzić, że wiele rzeczy, o których myślę, jest głupich”. Szkoda, że taka myśl nie nawiedziła pani Gemmy Burgess, kiedy w głowie zaświtał jej pomysł zabrania się za pisanie książki.

Według wydawcy „Dziewczyny z Nowego Jorku” to powieść dla fanek serialu „Seks w wielkim mieście”. Cóż… Jasne, gdyby ten serial nosił tytuł „Żenada z wielkim mieście”. Kolejne puste hasło reklamowe, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Dla kogo więc jest ta powieść? Nie mam pojęcia. Z pewnością nie dla fanów dobrej literatury. Ani nawet przeciętnej literatury. Hmmm… Jeśli istnieją jacyś fani złej literatury, ta powieść jest właśnie dla nich.

Marta Gęsigóra

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (485)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 575
Ruthless_Woman | 2013-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2013

Książka jest po prostu rewelacyjna! :) Od samego początku zapowiada się znakomicie, a im dłużej człowiek czyta, tym bardziej nie może się od niej oderwać.
Pomysł z mobilnym barem okazał się fenomenalny.
"Dziewczyny z Nowego Jorku" jest to powieść pełna motywacji, pełna energii. Tę powieść czyta się jednym tchem.
Zachęcam do przeczytania, bo warto :)

książek: 872
Szarlota | 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2014

"Dziewczyny z Nowego Jorku" to zwariowana historia Pii Keller oraz jej przyjaciółek, które z większym lub mniejszym powodzeniem, próbują wejść w dorosłe życie i usamodzielnić się. Główna bohaterka jest jednak osobą dość niefrasobliwą, co przysparza jej coraz to nowych kłopotów. Okazuje się jednak, że dziewczyna, za sprawą innowacyjnego pomysłu na własny biznes, ma szansę osiągnąć sukces. Jak można się jednak domyślać, nie będzie to łatwe...

Uważam, że "Dziewczyny z Nowego Jorku", to doskonała książka dla osób, które lubią sięgnąć po lekką, niezobowiązującą lekturę, przy której można się zrelaksować i odstresować.

książek: 916
Monika | 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 12 grudnia 2014

Nie będę się zbytnio rozwodzić nad ta pozycją. Będzie raczej krótko i na temat. Zacznę od tego, że książkę tę przeczytałam w jeden dzień. Zatem czyta się ją stosunkowo łatwo i szybko, jednakże trzeba mieć na uwadze, ze nie jest to książka wysokich lotów. Moim zdaniem idealna na zabicie czasu na niezbyt ciekawym wykładzie, lub jadąc w pociągu. Historia sama w sobie dość prosta, może trochę naiwna, ale zdecydowanie odzwierciedlające współczesne realia, czyli bez znajomości ani rusz...
Ogólnie książka ta nie wzbudziła we mnie euforii, nie zaskoczyła mnie w żaden sposób, ale też nie zanudziła. W sumie nie wywołała we mnie, żadnych emocji. Jest raczej przeciętna, taka historyjka na raz.

książek: 234
Dorka | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2014

Do książki mam obojętny stosunek. Miejscami fajna i zabawna, za chwilę wkurzająca i irytująca. Kilka wątków na duży plus (np. przyjaźń między dziewczynami, rozwijanie własnego biznesu), kilka wątków na minus (np. bandziory z lombardu, atak paniki po latach na widok byłego chłopaka). Na początku nie polubiłam głównej bohaterki, później nasze stosunki trochę się ociepliły ;) Porównania z okładki do Bridget Jones są mocno przesadzone. Książki raczej nie polecam, mimo że dałam "aż" 5 gwiazdek. Mniej dać nie mogłam, bo aż taka zła nie była. Tak wiem, logiki w tym nie ma :)

książek: 451
joasia125 | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane

Książka nie w moim guście. Trzeba jednak przyznać, że tyczy się czasów współczesnych, kiedy pustota często góruje nad wartościami.
Przenosimy się do Nowego Yorku. Public relations, tabloidy, życie ponad stan, korporacyjna mekka. Bohaterka idealnie wpisuje się do tej metryki. Młoda kobieta, dzięki załatwionej przez rodziców pracy wiedzie beztroskie życie. Spełnia się towarzysko. Wszystko jednak ulega zmianie, gdy wybucha skandal. Wtedy, po utracie pracy i zaufania ze strony rodziców, musi uporać się z nową codziennością. "Dziewczyny z Nowego Yorku" to zwariowana, momentami zabawna historia, która uczy nas, że "życie na bogato" trwa do chwili. Bez "bogatego wnętrza" tak naprawdę nie mamy możliwości zdobycia tego, co najważniejsze - własnego ja. Polecam, mimo iż nie są to moje klimaty.

książek: 427
sylwia-iga | 2014-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2014

Dlaczego daję aż 6 gwiazdek książce, która jest uznana za jedną z bardziej tandetnych i naiwnych nowości? Bo ta książka NIE JEST GORSZA OD ZMIERZCHU! Skończyłam czytać tę książkę wczoraj, dziś nie potrafię wymienić wszystkich imion głównych bohaterek, ani wskazać na palcach ich ilości. Nie będę do niej wracała drugi raz, bo nie czuję potrzeby przeżywania po raz kolejny tej samej historii. Historia banalna, przewidywalna, naiwna na tyle, na ile mogą być naiwne rozmarzone gimnazjalistki, którym życie zaczyna zaglądać w słodkie oczęta. Fabuła przypominająca scenariusz laurkowych seriali młodzieżowych. I język, nieczytelny na początku, chaotyczny, z mnóstwem błędów. Tylko... wyobraźmy sobie rozkapryszone, amerykańskie nastolatki, które wysławiają się szekspirowskim potokiem słów i dygają wdzięcznie niczym Julia na balkonie w Weronie... Nie. To nie jest Werona. To Nowy Jork. XXI-wieczny Nowy Jork, w którym Romeo pisze do Julii na Facebooku i przegląda zdjęcia wielu innych niewiast na...

książek: 853
Cyrysia | 2013-09-07
Na półkach: Przeczytane

Młodość musi się wyszumieć. Taką dewizę życiową dotychczas stosowała Pia Kelle, szalona i wyrafinowana główna bohaterka książki Gemmy Burges ,,Dziewczyny z Nowego Jorku’’.

Pia nie stroni od hucznych, zakrapianych imprez i erotycznych przygód. Żyje po prostu dniem dzisiejszym nie martwiąc się o jutro, bo przecież i tak bogaci rodzice pomogą jej we wszelkich problemach, jak to robili dotychczas. Pewnego dnia sytuacja ulega jednak diametralnej zmianie. Podczas kolejnej balangi ktoś zamieszcza filmik na Facebooku, w którym Pia tańczy topless na stole. Okazuje się, że tę maskaradę zobaczył również jej pracodawca, który definitywnie kończy z nią współpracę. W zaistniałych okolicznościach rozżaleni rodzice odcinają swojej córce dostęp do środków finansowych, dopóki nie zmieni stylu życia i nie znajdzie w ciągu miesiąca porządnej, dobrze płatnej pracy. Jeśli nie spełni ich wymogów będzie musiała spakować się i wrócić z nimi do domu. Cztery najbliższe przyjaciółki mieszkające razem z Pią:...

książek: 301
wayland | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane, 2014, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2014

więcej opinii na moim blogu: http://somedayiwillbewayland.blog.pl

Byłam bardzo negatywnie nastawiona do tej książki, nasuwa się pytanie "to po co ją czytałam?". Odpowiedź jest prosta, bo ją kupiłam, bez zastanowienia i żal było patrzeć jak leży na półce więc przeczytałam i tu moja opinia.
Pia budzi się w swoim łóżku z bratem swojej byłej przyjaciółki Madeleine. Przy czym złamała już najważniejszą zasadę o niebzykaniu się z bratem przyjaciółki. Mieszkanie wygląda jak ruina po imprezie z poprzedniego dnia, sąsiedzi z dołu mają zalany sufit, generalnie katastrofa. Na dodatek zostaje wylana z pracy, którą załatwili jej rodzice, przez zdjęcie z imprezy zamieszczone na portalu społecznościowym. Ostatnie oszczędności wydaje na remont szkód wyrządzonych u sąsiadów. Po rozmowie z Viciem, rzeczonym sąsiadem znajduje pracę poleconą mu przez niego w barze, jednakże długo tam nie zabawiła, gdyż jako córka Szwajcara i Hinduski ma dość niespotykaną na Brooklynie urodę, słyszała nieprzyjemne...

książek: 110
Madzia | 2015-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dziewczyny z Nowego Jorku, lekka przezabawna książka idealna na długie jesienno - zimowe, a w moim wypadku troszkę krótsze zimowo- wiosenne wieczory :).
Przez całą książkę prowadzi nas jej główna bohaterka o imieniu Pia. Przyznam szczerze, przeczytałam wiele książek, lecz dawno żadna z bohaterek nie urzekła mnie tak jak ona. Typowa dorastająca kobieta, z poczuciem humoru i wybitną umiejętnością pakowania się w kłopoty :)
Wszystko zaczyna się od jednej felernej imprezy integracyjnej zorganizowanej przez Pię, która zmienia jej dotychczasowe życie na zawsze i nieodwracalnie. Kto by przypuszczał że jeden „drink za dużo” może wywołać takie zamieszanie?
Ten jeden przysłowiowy „drink” odmienił jej życie na zawsze. Pia traci pracę w agencji PR załatwioną dzięki znajomością jej rodziców, tym samym zostaje odcięta od funduszy rodzinnych, dostaje ultimatum: w 3 tygodnie znajdzie pracę, i ustabilizuje swoje życie, lub „Żegnaj” kochany Nowy Jorku, żegnajcie marzenia o szczęśliwym życiu w tym...

książek: 147
Katarina83 | 2015-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2015

Genialna! Lekka i przyjemna i gęba sama się śmieje. Do autobusu, do parku, do kolejki u lekarza... idziesz i czytasz :) polecam tym którzy szukają książki nie wymagającej myślenia, ale ciekawej i zabawnej.

zobacz kolejne z 475 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd