Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Adios muchachos

Tłumaczenie: Jerzy Wołk-Łaniewski
Wydawnictwo: Muza
5,93 (249 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
21
7
46
6
76
5
61
4
20
3
10
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377584460
liczba stron
288
język
polski
dodała
joly_fh

Żegnajcie, faceci – adios muchachos! – to opowieść o rowerowej dziwce i „podmorskim cwaniaczku”, o pazernych biznesmenach i niepoprawnych marzycielach, o tym, że potrzeba jest matką wynalazku, choć niekoniecznie jest wtedy wzorem rodzicielskich cnót – i że w każdym fachu da się osiągnąć maestrię.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: www.muza.com.pl

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Gorący trup

Historie kryminale nie zawsze muszą ograniczać się do prostego schematu - trup, śledztwo, zmyłka, rozwiązanie zagadki. Całe szczęście, coraz większa liczba autorów stara się odejść od reguł rządzących tym popularnym gatunkiem literackim. Jednym z nich jest bez wątpienia Daniel Chavarria, a jego powieść „Adios muchachos” to kawał doskonałej i wciągającej kryminalnej opowieści, która przyciąga czytelnika nie tylko sugestywną okładką.

Patrząc na książkę można mieć pewne obawy. Przygotowana przez wydawnictwo okładka dość jasno i wyraźnie sugeruje czego można się spodziewać po powieści. Wyuzdanych dziewcząt, wszechobecnego seksu i rozpusty. Nic bardziej mylnego, powieść to niesamowicie wciągająca podróż przez rozgrzane dzielnice Havany. Sam środek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kryzys ekonomiczny i bieda. Jak w takiej sytuacji ma sobie poradzić młoda dziewczyna? Młoda i wyjątkowo atrakcyjna dodajmy. Najlepiej jak tylko potrafi, czyli w najstarszym zawodzie świata.

Alicia nie jest jednak typową prostytutką. Do swojej pracy wykorzystuje przede wszystkim rower i swoje umiejętności manipulowania ludźmi. Nie dostaje jednak pieniędzy, gratyfikacje za wykonaną prace przyjmuje pod postacią, np. klimatyzatora. O tym, że sprzęt zostanie później sprzedany, nikt przecież nie musi wiedzieć. We wszystko wtajemniczona jest tylko matka dziewczyny, a obie panie do perfekcji opanowały swoje obowiązki. Wszystko się komplikuje, gdy przekręt Alici zostaje zdemaskowany przez jej nową...

Historie kryminale nie zawsze muszą ograniczać się do prostego schematu - trup, śledztwo, zmyłka, rozwiązanie zagadki. Całe szczęście, coraz większa liczba autorów stara się odejść od reguł rządzących tym popularnym gatunkiem literackim. Jednym z nich jest bez wątpienia Daniel Chavarria, a jego powieść „Adios muchachos” to kawał doskonałej i wciągającej kryminalnej opowieści, która przyciąga czytelnika nie tylko sugestywną okładką.

Patrząc na książkę można mieć pewne obawy. Przygotowana przez wydawnictwo okładka dość jasno i wyraźnie sugeruje czego można się spodziewać po powieści. Wyuzdanych dziewcząt, wszechobecnego seksu i rozpusty. Nic bardziej mylnego, powieść to niesamowicie wciągająca podróż przez rozgrzane dzielnice Havany. Sam środek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kryzys ekonomiczny i bieda. Jak w takiej sytuacji ma sobie poradzić młoda dziewczyna? Młoda i wyjątkowo atrakcyjna dodajmy. Najlepiej jak tylko potrafi, czyli w najstarszym zawodzie świata.

Alicia nie jest jednak typową prostytutką. Do swojej pracy wykorzystuje przede wszystkim rower i swoje umiejętności manipulowania ludźmi. Nie dostaje jednak pieniędzy, gratyfikacje za wykonaną prace przyjmuje pod postacią, np. klimatyzatora. O tym, że sprzęt zostanie później sprzedany, nikt przecież nie musi wiedzieć. We wszystko wtajemniczona jest tylko matka dziewczyny, a obie panie do perfekcji opanowały swoje obowiązki. Wszystko się komplikuje, gdy przekręt Alici zostaje zdemaskowany przez jej nową ofiarę, Victora. Mężczyzna proponuje jej wyjątkową pracę.

Z fabuły nie powinno się więcej zdradzać, by nie odbierać nikomu przyjemności z czytania. Chavarria skonstruował tekst w bardzo inteligentny i przemyślany sposób. Trudno się nudzić, bowiem akcja, choć spokojna, jest wyjątkowo intensywna. Może się wydawać, że takie połączenie jest niemożliwe, ale w każdym zdaniu napisanym przez pisarza czuć właśnie spokój i opanowanie mimo, że pisze np. o trupie. Jak przystało na dobrą powieść kryminalną takowy musiał się w niej pojawić. Nie ma jednak w „Adios muchachos” śledztwa i pałętających się pod nogami detektywów. Jest Alicia i Victor, co w zupełności wystarcza.

Największym plusem powieści, oprócz fabuły, jest styl w jakim została napisana. To połączenie gorącego temperamentu i chłodnego analitycznego umysłu, dodatkowo okraszonego solidną dawką humoru (skierowanego raczej dla dorosłego czytelnika). Takie zabójcze zestawienie sprawia, że przez „Adios muchachos” wprost się przelatuje. Niespełna trzysta stron powieści można przeczytać w jeden wieczór.

Książka zaskakuje do tego stopnia, że czytelnik może na chwile przystanąć w lekturze, podnieść głowę i powiedzieć głośno jakieś niecenzuralne słowo. Chavarria stworzył powieść rozrywkową, ale nie pozbawioną głębi. Pełną erotyzmu, ale nie wulgarną. A przede wszystkim interesującą i wywołującą u czytelnika dreszcz podniecenia.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (748)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 157
Kalin | 2013-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 sierpnia 2013

Zacznijmy od okładki... no dobra, nie ma się co rozpisywać - jestem facetem i nie ukrywam, że przykuła moją uwagę i trochę zachęciła do przeczytania.
Książka nie wymagająca, pojawia się nie zbyt wiele postaci ale za to są bardzo charakterystyczne i łatwo kojarzymy kto jest kim. Nie chcąc napisać zbyt wiele z fabuły w zasadzie mało można napisać. Książka jest krótka, dlatego nawet jeżeli komuś nie przypadnie do gustu nie będzie czuł, że stracił wiele czasu ;)
Mi się podobała i śmiało mogę polecić każdemu kto ma trochę wolnego czasu w weekend.

książek: 567
Karolina | 2014-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2014

Miałam ochotę na lekką, niezobowiązującą lekturę, która nie wymaga większego wysiłku intelektualnego, a zarazem stanowi dobrą rozrywkę.
Pod ręka miałam "Adios Muchachos". Książka zapowiadała się dość obiecująco- intrygujący opis- opowieść o rowerowej dziwce, z wątkiem kryminalnym, na tle gorącej Kuby.

Cóż, książka spełniła moje oczekiwania powiedzmy w połowie. Początek świetny- opis poczynań Alicji na zwabienie potencjalnych "klientów", skrupulatne przygotowania, a także pomoc jej matki- wprawiły mnie w dobry humor. Fajnie czytało się te fragmenty. Autor z dużą dozą ironii i specyficznego humoru opisuje perypetie bohaterki. Niestety im dalej- tym gorzej. Wątek kryminalny z trupem w roli głównej mnie już nie porwał. Drugą część książki przeczytałam pobieżnie, aby tylko dowiedzieć się jak zakończy się cała historia.

Ogólnie książka przeciętna-lekka, łatwa i dość przyjemna. Historia jaką zaprezentował nam autor jest nieźle pokręcona, żeby nie powiedzieć przygłupia. Na uwagę na...

książek: 1818
betina360 | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane, Zakupione, 2016
Przeczytana: 02 sierpnia 2016

Alicja jest uwodzicielska rowerowa dziwka . Numer na zgubiony pedal opanowala do perfekcji. Wszystko ulega zmianie gdy pozna pewnego cwaniaczka. Stworzy z nim diabelski duecik. Ksiazka czasem zabawna z dawka kryminalu no i sexu. Nie zawiodla mnie jest w niej cos:)

książek: 665
Radosław Gabinek | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 15 lipca 2013

Całkiem ciekawy kryminał, o ile można go w taki sposób zaklasyfikować. Czyta się go bardzo szybko, choć nie ma w nim jakiejś specjalnie szybkiej akcji. Intryga może nie jest jakaś nieprzewidywalna, ale to co szczególnie przyciąga uwagę, to znakomicie moim zdaniem skonstruowani bohaterowie:) Książka na szybkie popołudnie!

książek: 2003
jamczyk | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2016

Historia łotrzykowska, rozgrywająca się we współczesnej Hawanie. Prosta,z humorem i odrobiną pieprzu.

książek: 582
Kama86 | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2013

Czy istnieje taki gatunek literatury jak porno-kryminał? Wygląda na to, że tak.
Podstarzały autor postanowił przelać na papier swoje fantazje, które brzmią dość tanio. Splot wydarzeń i budowa fabuły potrafią jednak zaskoczyć, co zdecydowanie ratuje tę książkę.
Tytuł chyba nie przypadkowo ma dwojakie znaczenie - dosłowne, oraz aluzję do utworu muzycznego, którego tempo współgra z treścią książki.
Lekki język sprawia, że całość szybko się czyta.

książek: 177
doris | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2014

Dokładnie przed chwilą skończyłam czytać książkę Daniela Chavarria. I szczerze mówiąc nie wiem co mam napisać. Adios Muchachos jest dość specyficzą książką, to trzeba przynać. Na okładce widnieje napis "Pulp fiction w realich Kuby Fidela Castro" I naprawdę coś w tym jest. Nie chciałabym się wgłębać w fabułe, by nie zdradzić zbyt wiele. Więc zacytuję wyłącznie opis z okładki:"Alicia, najbardziej uwodzicielska rowerowa dziwka w całej Hawanie, numer "na zgubiony pedał" miałą opanowany do perfekcji. Zapewne skutecznie usidliłaby w ten sposób kolejnych napalonych cudzoziemców, gdyby na jej drodze nie staną boski Victor King. Jej spotkanie z tym przystojnym cwaniaczkiem zapoczątkowało niekontrolowaną lawinę zdarzeń. Od zupełnie absurdalnego zgonu, przez porwanie, szantaż i okup, aż po rozmrażanie bogu ducha winnego nieboszczyka". Książka jest zadziwiająca. Fabuła dzieli się na dwie części. Pierwsza część to doś obszerne wprowadzenie w sytuację, przedstawienie postaci i ich motywacji. Co...

książek: 552
Emilia | 2013-06-14
Na półkach: Chcę przeczytać
Przeczytana: 2013 rok

"Alicia była najbardziej uwodzicicielską dziwką(...)

Żegnajcie, faceci – adios muchachos! – to opowieść o rowerowej dziwce i „podmorskim cwaniaczku”, o pazernych biznesmenach i niepoprawnych marzycielach, o tym, że potrzeba jest matką wynalazku, choć niekoniecznie jest wtedy wzorem rodzicielskich cnót – i że w każdym fachu da się osiągnąć maestrię.

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: www.muza.com.pl
ADIO muchachos
Wydawnictwo Muza

książek: 1712
Pami | 2013-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Alicja jest hawańską dziewczyną, która wraz z matką obmyśla sprytny plan. Jeżdżąc na rowerze po mieście w skąpym ubiorze i udając studentkę "wyrywa" przystojnych i bogatych mężczyzn. Jednym z nich jest Victor. Między nimi dochodzi do chwil namiętności w jego domu. Niestety Alicia nie wie, że ma byc częścią orgii dla Victora i jego żony Elizabeth. Gdy po kilku dniach dowiaduje się od Victora o jego propozycji Alicia wpada w złośc, ale zgadza się. Niestety błogi stan nie trwa długo. W nocy Victor dzwoni do dziewczyny by natychmiast przyjechała. Na miejscu Alicia poznaję prawdę, która nią wstrząsa. Dowiaduje się iż Victor wcale nie jest żonaty, a jego niby żona Elizabeth to tak naprawdę jego szef w przebraniu. Mało tego Victor tłumaczy Alici feralne zdarzenie. Postanawiają oboje,że upozorują porwanie i okup aby pozbyc się trupa, a tym samym wzbogacic się. Niestety nie wszystko idzie po ich myśli...

Książkę czyta się lekko i szybko. Polecam :)

książek: 596
pia | 2014-04-01
Przeczytana: 18 marca 2014

Wcale nie uważam, że lato to czas na lekkie książki. Dla mnie rok akademicki to czas na lekkie książki, bo chociaż moje studia najtrudniejsze na świecie nie są, to jednak wymagają sporo wysiłku umysłowego i na literaturę nie wystarcza go już wiele. A czasami nie wystarcza w ogóle.

W ten sposób Adios Muchachos w moich rękach. Kryminał o dziwce rowerowej z Hawany, ale kryminał mocno w stylu Chmielewskiej, i w ogóle to bardziej o dziwce niż kryminał. Akcja? 1996. Miejsce? Hawana. Trup? Tak, ale najpierw dużo seksu. A i sam trup nie taki oczywisty.

Daniel Chavarria urodził się w Urugwaju, ale żyje na Kubie i pisze bardziej jak Junot Díaz, niż jak Cortázar albo Marquez. Jakby wyspiarskość dobrze robiła pisarzom, dodawała słońca. Podobny w tym upał jak u Díaza, podobna niepowaga (chociaż tutaj już w niepoważnym temacie). Tylko efekt nieco inny.

Kryminał bez wstrzymanego oddechu, coś jak dobrze znany żart, który ciągle śmieszy (a jeżeli kogoś jednak nie, to zostają dobre opisy,...

zobacz kolejne z 738 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd