Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drozdy. Dotyk przeznaczenia

Tłumaczenie: Miłosz Urban
Cykl: Miriam Black (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,65 (230 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
18
8
48
7
50
6
42
5
27
4
14
3
5
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackbirds
data wydania
ISBN
9788377583418
liczba stron
320
język
polski
dodał
pierzyna

Miriam Black wie, kiedy umrzesz. Ma niewiele ponad 20 lat, ale widziała już, jak umierają setki ludzi: w wypadkach, w szpitalnych łóżkach, w domu, na ulicy, wszędzie. A raczej: jak umrą. Ponieważ Miriam Black widzi przyszłość. Wielokrotnie próbowała ją zmienić – bezskutecznie. Teraz ma szczególny powód, żeby spróbować raz jeszcze; Louis Darling ma umrzeć z jej imieniem na ustach, a tak się...

Miriam Black wie, kiedy umrzesz. Ma niewiele ponad 20 lat, ale widziała już, jak umierają setki ludzi: w wypadkach, w szpitalnych łóżkach, w domu, na ulicy, wszędzie. A raczej: jak umrą. Ponieważ Miriam Black widzi przyszłość. Wielokrotnie próbowała ją zmienić – bezskutecznie. Teraz ma szczególny powód, żeby spróbować raz jeszcze; Louis Darling ma umrzeć z jej imieniem na ustach, a tak się składa, że Miriam go kocha. I że Louis ocalił jej życie.
Thriller, jakiego jeszcze nie było. Szaleńczo szybka akcja, ostry język, mocne sceny, autentyczne uczucia. Autor błyskotliwie miesza konwencje, czerpie z najlepszych tradycji urban fantasy, czarnego kryminału, literatury sensacyjnej i powieści drogi. Bohaterów tej książki nie sposób zapomnieć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akurat, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwoakurat.pl/ksiazki/zapowiedzi/27-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 36
Mort | 2013-09-29
Przeczytana: 30 sierpnia 2013

Pozycja ukazała się niedawno (w maju), a już jest wydana kolejna część! Cóż za pośpiech! W każdym bądź razie książka jest zaliczana do thrilleru. Czemu akurat wybrałam tę książkę? Sama nie wiem. Stałam jakieś dziesięć minut w Empiku nie mając pojęcia jakie niedawno wydanie książki mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. Zachęcać może opis, niecodzienny dar głównej bohaterki lub pozytywne komentarze wypisane pod treściwym i krótkim „wstępem” do fabuły. Okładka również przykuwa uwagę. Przedstawia kobietę z rozwianymi włosami, których końcówki zmieniają się w (strzelam, ale to jest bardzo prawdopodobne) kruki. Można odnieść wrażenie, że się rozpada. Taka mała groteskowość, zachęta dla miłośników groteski.

„Miriam Black wie, kiedy umrzesz.” Śmieszne, prawda? Dotykasz osoby i bam! Widzisz dokładnie, minuta po minucie, sekunda po sekundzie jak osoba umiera. Jednak dla Miriam ta moc jest jak przekleństwo, ale nauczyła się z nim żyć i dobrze wie, jak ten dar wykorzystać. Zresztą nie jest jedyną osobą na świecie z osobliwą umiejętnością, choć spotka te osoby później i będą to postacie drugo, a nawet trzecioplanowe. Gdy poznaje kierowcę tira w jej życiu pojawią się zmiany, których nie będzie potrafiła okiełznać. Zresztą przebojowe życie dziewczyny „na nockę” utrudnia przede wszystkim dwójka tajemniczych ludzi w czerni pragnących pozbyć się osób dookoła Miriam, by była „dziewczyną na posyłki” starego mafiozy, a także nowy znajomy, przez którego jeszcze bardziej pogardzałam główną bohaterką, bo robił z niej dosłownie szmatę.

Cięty język głównej bohaterki trochę straszył. Czasem miałam wrażenie, że książka aż krzyczała wulgarnością, kiedy bohaterzy zbytnio nie kaleczyli pięknego języka książka była trywialna, zresztą główna bohaterka także posiadała tę cechę. Autor ukazał Miriam jako kobietę po przejściach, bez rodziny i przyjaciół. Bez przyszłości i planu na jakąkolwiek zmianę w życiu. Życie z dnia na dzień, czasem w brudzie i pustym żołądku chyba podoba się bohaterce. Poza tym sprzedawanie własnego ciała nie przeszkadza jej i jak to wspominała „przyzwyczaiła się”. Pomimo, że jest bardzo wulgarna, to jest to postać płaska, bez polotu i głębi. Choć może autor dążył do stworzenia takiej postaci, argumentem tej tezy jest chociaż miejsce akcji. Mianowicie Ameryka Północna, jeśli dobrze pamiętam. Ostatnio coraz mniejszym szacunkiem darzę amerykańskich pisarzy, a coraz bardziej czczę niemieckie pióro, włoskie czy choćby brytyjskie. Śmieszne zwroty akcji, wiadoma fabuła i brak pomysłu na kolejne przygody. Czy to nie jest komuś znane? Oczywiście zapewne znajdzie się jakiś Amerykański autor, który jest ciekawy, pełen pasji i potrafiący przenieść coś wartościowego na papier . Wiadomo, jestem człowiekiem, więc nie pochłonę „na raz” wszystkich amerykańskich książek, mówię tu o tych powieściach, z którymi miałam styczność.

Akcja ciągnie się. W pewnym momencie zastanawiałam się, jak autor wzbogaci książkę, bo bodajże w połowie już czekałam na jej zakończenie i odłożenie na półkę. Chuck Wending wypełzł z tej opresji dodając dwóch nowych bohaterów, którzy są brutalni. Szczególnie kobieta, która jest niesamowicie wielką fanką tortur wszelakiego rodzaju wypadła nad wymiar sadystycznie. Znalazła uciechę począwszy od bicia przechodząc przez kneblowanie i kończąc na strasznych zabaweczkach znalezionych w sklepie dla „kur domowych” lub też jak kto woli gadżetach kuchennych. Jej partner, elegancki Włoch był już mniej makabryczny, choć zabijał dookoła. Co się trochę gryzie, gdyż został przedstawiony jako osoba ze spokojną i pokorną duszą. Między kolejnymi rozterkami i chwilami nużącej fabuły pojawiały się rozdziały zatytułowane „WYWIAD”, w których Miriam opowiada swoją historię i odpowiada na pytania młodego mężczyzny. Co ciekawe autor bardzo zgrabnie wyszedł z problemu, jaki go otoczył, ponieważ chciał przedstawić historię Miriam i ukazał bohaterkę w innych barwach, może nie jaśniejszych, ale pozwalających spojrzeć na nią pod innym kątem. Trudy życia, problemy z matką, pierwsza znajomość, ale przede wszystkim można dowiedzieć się, co doprowadziło do uaktywnienia w niej tej przeraźliwej mocy, której strasznie nienawidzi. Ciekawe i niespotykane rozwiązanie.

Momentami pojawiały się gorące sceny, ale bez wyczerpujących opisów. Na pewno nie jest to książka w rodzaju harlequinów, choć zapewne biorąc pod lupę strasznie wątłą akcję można porównać. W sumie to może coś jest ze mną nie tak, bo dla mnie akcja w książce jest wtedy, gdy co chwila coś się dzieje, nie można nadążyć za jednym wątkiem i kreuje się następny, a w fabule nie ma miejsca na chwilę odpoczynku.

„Drozdy. Dotyk przeznaczenia” czyta się lekko. Nie występują analogie z innymi powieściami, chociaż można ponarzekać na drążenie jednego problemu Miriam, bo chciała wszystkim pomagać i ratować ich od śmierci, jednak jej starania zawsze doprowadzały do jednego. „Przeznaczenie”, mawiała często. Jeśli chodzi o wystawianie opinii thrillerom niestety jestem nowa w tym temacie, poza tym wszystkie „za” i „przeciw” wypisałam. Ani nie polecam, ani nie zachęcam do kupna, więc w sumie moja ocena jest nijaka, ale czasem bywa, że nie do końca można jasno wydać opinię o książce.

http://oprawcaksiazek.blogspot.com/2013/09/drozdy-dotyk-przeznaczenia-chuck-wendig.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni list od kochanka

"Czy zwykły list może komuś zaszkodzić?" Młoda dziennikarka Ellie natrafia na stare listy z lat 60-tych. Okazuje się, że w tej koresp...

zgłoś błąd zgłoś błąd