Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek nietoperz

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Harry Hole (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,49 (4379 ocen i 510 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
189
8
550
7
1 260
6
1 368
5
550
4
168
3
118
2
20
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flaggermusmannen
data wydania
ISBN
9788324594665
liczba stron
344
język
polski

Inne wydania

Norweski policjant Harry Hole przybywa do Sydney, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swej rodaczki, Inger Holter, być może ofiary seryjnego mordercy. Z miejscowym funkcjonariuszem, Aborygenem Andrew Kensingtonem, Harry poznaje dzielnicę domów publicznych i podejrzanych lokali, w których handluje się narkotykami, wędruje ulicami, po których snują się dewianci seksualni. Przytłoczony nadmiarem...

Norweski policjant Harry Hole przybywa do Sydney, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swej rodaczki, Inger Holter, być może ofiary seryjnego mordercy. Z miejscowym funkcjonariuszem, Aborygenem Andrew Kensingtonem, Harry poznaje dzielnicę domów publicznych i podejrzanych lokali, w których handluje się narkotykami, wędruje ulicami, po których snują się dewianci seksualni. Przytłoczony nadmiarem obrazów i informacji początkowo nie łączy ich w logiczną całość. Zrozumienie przychodzi zbyt późno, a Harry za wyeliminowanie psychopatycznego zabójcy zapłaci wysoką cenę...

 

źródło opisu: www.wydawnictwodolnoslaskie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwodolnoslaskie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 501
Karuzelanakoparce | 2015-10-29
Przeczytana: 29 października 2015

"Może być" i to w zasadzie podsumowuje całą książkę. Intryga jakaś tam jest, bohaterowie są "w miarę", akcja wartka "jako tako".
Niby wszystko na swoim miejscu, ale nie porywa, a to jest największy grzech dla kryminału.
Po co mam czytać o morderstwach, które mnie nie obchodzą, w scenerii, która niby australijska, ale jednak mało czuć tą "australijskość", oraz o policjantach, którym brakuje charakteru.
Na dodatek do tego wszystkiego główny bohater jest tak nieziemsko irytujący. Harry Hole zachowuje się często irracjonalnie, a motywy jego działania są czasem mocno zamglone. W dodatku jest to bohater literacki, który za jedyną cechę charakteru ma "alkoholik na głodzie". Litości! Takie zagrania przechodzą tylko niektórym moralitetom, a nie rozrywkowej powieści beletrystycznej. Kryminał musi mieć jeden z trzech obowiązkowych składników: fascynujące morderstwo, fascynującego złoczyńcę, albo fascynującego śledczego/detektywa. Bez tych składników wychodzi miałka historyjka, która zanudza jak "Klan" albo "Złotopolscy".
W tej książce te trzy wątki zostały napisane "jako tako". Krótka książeczka ciągnęła mi się niemiłosiernie długo. Wrażenia po lekturze? Jestem szczęśliwa, że ją skończyłam.

Ps. Najbardziej irytowały mnie zagrania autora jakby żywcem wyciągnięte z kursu kreatywnego pisania. Każda postać, która wygłaszała jakąś "głębszą", życiową mądrość, albo też w jakiś sposób zbliżyła się do głównego bohatera, zostawała zamordowana (lub okazywała się mordercą). Żaden bohater (oprócz prostytutki), który został w jakiś sposób "przybliżony" czytelnikowi ze swoimi poglądami lub stylem życia, nie dożył końca książki. Doszło do tego, że gdy czytałam kolejne mądrości kolejnych postaci mogłam bez pudła typować kto umrze, a kto jest mordercą. Autor w nieudolny sposób próbował sprawić, żeby czytelnik (czyli ja!) przejął się losem postaci. Nie do końca to wyszło i bardzo mnie irytowało.
Do tego autor ani na chwile nie pozwalał uwierzyć, że aktualnie podejrzewana postać jest mordercą. Nie potrafiłam przez to przejąć się śledztwem, kiedy w kółko ktoś wygłaszał mundrości typu "mam przeczucie, że to nie on". No litości, przez to większa część książki wydaje się być wielkim zapychaczem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głód miłości

PATRONACKA RECENZJA PRZEDPREMIEROWA PREMIERA: 26.09.2017 „Co tu się, do cholery, dzieje? Co w nią wstąpiło? Zachowuje się, jakby postradała zmysły,...

zgłoś błąd zgłoś błąd