Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wołanie miłości

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,74 (117 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
21
7
35
6
37
5
9
4
3
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Love, Come to Me
data wydania
ISBN
9788378395218
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Romantyczna opowieść o sile zakazanej miłości. Był jej najbardziej skandaliczną tajemnicą... Heath Rayne, uroczy południowiec, wyczekiwał na okazję poznania Lucindy Caldwell, ale nawet mu się nie śniło, że gdy to nastąpi, ta pełna życia piękność znajdzie się w dramatycznym położeniu, uratował ją bowiem z lodowatej rzeki. Kiedy Lucinda otwiera oczy, ze zdumieniem stwierdza, że jest w objęciach...

Romantyczna opowieść o sile zakazanej miłości.

Był jej najbardziej skandaliczną tajemnicą...
Heath Rayne, uroczy południowiec, wyczekiwał na okazję poznania Lucindy Caldwell, ale nawet mu się nie śniło, że gdy to nastąpi, ta pełna życia piękność znajdzie się w dramatycznym położeniu, uratował ją bowiem z lodowatej rzeki. Kiedy Lucinda otwiera oczy, ze zdumieniem stwierdza, że jest w objęciach przystojnego nieznajomego o bardzo niebezpiecznej reputacji – mężczyzny, z którym nie powinna mieć żadnych kontaktów, gdyż zabraniają jej tego reguły społeczne i jej własne ostrożne serce. Ale przypadkowe spotkanie roznieca w niej nieodparte pragnienie, które może skończyć się tylko kłopotami. Przecież Lucinda jest zaręczona z człowiekiem bogatym i zajmującym wysoką pozycję w elitach stanu Massachusetts, dlatego nawet cień skandalu mógłby ją zrujnować.

Była wszystkim, czego kiedykolwiek pragnął...
Pomimo usilnych starań Lucindy, by stłumić uczucia do czarującego awanturnika, Heath stanowi dla niej pokusę, której nie może się oprzeć. Pewnego letniego popołudnia ich wzajemna fascynacja wybucha gorącym płomieniem. Jedynym wyjściem jest małżeństwo z mężczyzną, którego Lucinda pragnie, ale prawie nie zna – z mężczyzną, którego tajemnice zagrażają szansie na miłość potężniejszą i bardziej namiętną, niż mogłaby sobie wymarzyć...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wolanie_milosci-p-32059-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
zimazima | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książkę pochłonęłam w jeden dzień. Po południu zaczęłam czytać, następnego dnia rano skończyłam. Jednak nie była to najlepsza powieść tej autorki. Czytałam raczej na zasadzie "żeby skończyć i odfajkować".

Historia niby ciekawa, bohaterowie niby charakterni, czas akcji wspaniały (okres po wojnie secesyjnej!) a jednak czegoś mi brakło. Przede wszystkim odezwał się we mnie jakiś feministyczny pierwiastek , bo kilka zachowań było tak ohydnie szowinistycznych, że naprawdę nie wiem, że ktoś nie protestował po przeczytaniu tej książki? ;)

Główny bohater- Heath. Niby facet z charakterem, zakochany od pierwszego wejrzenia w głównej bohaterce, odważny żołnierz i korespondent wojenny, który przeżył obóz jeniecki, otwarty na inteligentne kobiety, z którymi może równorzędnie dyskutować, a rzuca hasłami "jesteś moją żoną, więc mam prawo kochać się z tobą kiedy zechcę" i siłą zmusza małżonkę do seksu! Jej się oczywiście jakimś cudem zachciewa i wnoszą się razem na wyżyny namiętności.

No autentycznie byłam w szoku czytając ten fragment! Nie ma to jak babę za włosy i maczugą...

Natomiast bohaterka - kompletnie nie umiałam znaleźć w niej tej zadziorności, uporu i odwagi, którą jakoś widział i odkrył w niej Heath? Chyba, że chodziło o to, że tak szybko zaczęła się z nim całować będąc zaręczoną?
Ale reszta jej cech naprawdę średnio świadczyła o jej uporze i odwadze. (bo wchodzenie do płonącego domu to raczej głupota a nie odwaga!)
Dla mnie to żaden upór jeśli dziewczyna chce bardzo wyjść za mąż, ma potrzeby seksualne a czeka jak głupia od trzech lat na wyznaczenie daty ślubu a jej spotkania z narzeczonym kończą się na pocałunku w czoło! Oczywiście to jej zachowanie było takie stonowane aby przypodobać się Danielowi, który lubił poddane i ciche kobiety. W końcu Lucinda oddaje się namiętności z nowo poznanym mieszkańcem miasta, do tego pochodzącym z Południa, więc pewnie to było tym złamaniem konwenansów i odwagą.

Ciekawiła mnie historia życia Heatha sprzed wojny i tajemnicza kobieta z młodości. To był naprawdę wciągający wątek.

W książce jest wiele sensualnych opisów pożycia małżeńskiego, ale po scenie (dla mnie) gwałtu, nie mam szacunku do tego człowieka a bohaterce się dziwię, że nie odeszła po czymś takim. A może za bardzo patrzę na to przez pryzmat współczesnej kobiety, spraw o molestowanie seksualne i wyzwolenia kobiet?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głębia Challengera

Historia dziejąca się równolegle w dwóch światach. Na tajemniczym statku pływającym po morzach i oceanach w poszukiwaniu skarbów i przygód, w niekiedy...

zgłoś błąd zgłoś błąd