Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian

Seria: Prozatorska
Wydawnictwo: Ha!art
7,3 (1094 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
127
8
319
7
354
6
178
5
50
4
9
3
8
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362574940
liczba stron
220
język
polski
dodała
Gaba Buńczuk

Przyjdzie Mordor i nas zje Ziemowita Szczerka to opowieść o polskich „plecakowcach” wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu „hardkoru” i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie – po odpowiednim „podrasowaniu” – żądnym podobnych treści rodakom. Przyjdzie Mordor i...

Przyjdzie Mordor i nas zje Ziemowita Szczerka to opowieść o polskich „plecakowcach” wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu „hardkoru” i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie – po odpowiednim „podrasowaniu” – żądnym podobnych treści rodakom.

Przyjdzie Mordor i nas zje jest narracją o odrzuceniu i fascynacji, o potrzebie ekstensyfikacji w osobie Innego tego, czego próbujemy nie zauważać u nas samych. Przedstawia jednocześnie Ukrainę jako przestrzeń wypartego w – świadomie prozachodniej – mentalności Polaków.

Przy tym wszystkim jednak, utwór da się rozpatrywać także jako apologia polskiej ruchliwości i ciekawości świata, którą we współczesnej Europie Środkowowschodniej uznać można za coś wyjątkowego.

 

źródło opisu: http://www.ha.art.pl/

źródło okładki: http://www.ha.art.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 658
jolasia | 2017-04-20

Na tle rzemiechów i poetów reportażu takich jak Ryszard Kapusciński, Hanna Krall, czy Włodzimierz Nowak, Jacek Hugo- Bader , Mariusz Szczygieł, Wojciech Tochman książka Szczerka przypomina takiego podwórkowego rozrabiakę, który uprzykrza życie sąsiadom. To reportaż ujęty w ramy opowieści łotrzykowskiej w klasycznym stylu, dlatego nie da rady nakreślić tu granicy miedzy tym, co prawdziwe i tym, co zmyślone. Spryciarz z tego Szczerka, ale cóż, w końcu czerpie wzorce od najlepszych. Wszystko można tu podciągnąć pod licentia poetica. Więc snuje Szczerek swoją opowieść o Ukrainie i o Polakach jak z kumplami przy wódce, która to leje się w "Mordorze" strumieniami... i snuje ją konsekwentnie za pomocą słów niecenzuralnych, bo widać obawia się, że inaczej nie zdoła skupić uwagi słuchaczy na szczegółach. Zabawa jest fajna, ale po krótkim czasie nużąca. I nic, moim zdaniem, poza wygłupem z tego nie wynika. A teza, że my Polacy robimy sobie dobrze przy pomocy epatowania się biedą naszych wschodnich sąsiadów wydaje mi się dość słabym powodem do napisania tylu słów na "k" i na "j", i na "p" itp..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złe

Ależ emocje mną targają. To taka książka o której długo się nie zapomina. Po przeczytaniu nasuwa się pytanie czy są nam potrzebne takie książki,moim z...

zgłoś błąd zgłoś błąd