Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,88 (787 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
263
8
124
7
212
6
38
5
52
4
8
3
8
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ubik
data wydania
liczba stron
264
język
polski
dodał
verbo

Inne wydania

Zjawiska telepatyczne uległy po ich opanowaniu w łonie społeczeństwa kapitalistycznego takiej samej komercjalizacji, jak każda inna innowacja techniczna. Przedsiębiorcy wynajmują więc telepatów , aby wykraść konkurentom tajemnice produkcyjne, a ci z kolei bronią się przed "pozazmysłowym szpiegostwem przemysłowym" przy pomocy "inercjałów", czyli ludzi, których psychika poraża "pole psi",...

Zjawiska telepatyczne uległy po ich opanowaniu w łonie społeczeństwa kapitalistycznego takiej samej komercjalizacji, jak każda inna innowacja techniczna. Przedsiębiorcy wynajmują więc telepatów , aby wykraść konkurentom tajemnice produkcyjne, a ci z kolei bronią się przed "pozazmysłowym szpiegostwem przemysłowym" przy pomocy "inercjałów", czyli ludzi, których psychika poraża "pole psi", umożliwiające przejmowanie cudzych myśli. Drogą specjalizacji powstały firmy wynajmujące na godziny telepatów oraz "inercjałów" (...) Medycyna umie już powstrzymać agonię ludzi, dotkniętych śmiertelną przypadłości, ale nie umie ich jeszcze wyleczyć. Ludzi takich utrzymuje się więc w stanie " półżycia" w specjalnych instytucjach - "moratoriach". Gdyby spoczywali tam w lodowych sarkofagach nieprzytomni, byłoby to nikłą pociechą dla ich bliskich. Powstała więc technika, podtrzymująca umysłowe życie takich "zamrożeńców". Świat przez nich doznawanynie jest częścią realności, lecz fikcją, utworzoną dzięki właściwym zabiegom. Niemniej ludzie normalni mogą kontaktować sie z zamrożonymi, gdyż aparatura lodowego snu ma wbudowane po temu środki, coś w rodzaju twelefonu. (posłowie - Staniław Lem)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1974

źródło okładki: http://encyklopediafantastyki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 669
Ewa | 2015-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 października 2015

Książka z półki SF, która tak do końca do tego gatunku nie pasuje - jak to wspaniale ujął w posłowiu Stanisław Lem.
Fabuła Ubika zwodzi i umyka, czytelnik podąża za akcją, która skręca pod najróżniejszymi kątami nie zważając ani na czas ani na przestrzeń. Zmusza czytelnika do powrotu na poprzednie strony, dla upewnienie się czy aby na pewno niczego nie przeoczył. Wraz z krętymi ścieżkami akcji podążają bohaterowie, którzy także zmieniają się z upływem ... książki.
Jest tu trochę fantastyki, trochę parapsychologii i szczypta historii.
Nieoczywista, wielowarstwowa i wciągająca od pierwszych stron.
Polecam nie tylko fanom SF.
Czytałam wydanie z 1975 r. ze wspaniałymi ilustracjami Jerzego Skarżyńskiego, to dodatkowy smaczek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimowa zawierucha

Zimową zawieruchę czytało mi się szybko. Miłość jaką Villemo żywiła do Eldara nazwałabym młodzieńczym zauroczeniem. Villemo chętna do pracy w tych mie...

zgłoś błąd zgłoś błąd