Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skalpel

Tłumaczenie: Zygmunt Halka
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,68 (3448 ocen i 262 opinie) Zobacz oceny
10
377
9
464
8
988
7
1 105
6
381
5
100
4
19
3
8
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Apprentice
data wydania
ISBN
9788376599489
liczba stron
392
słowa kluczowe
literatura amerykańska
język
polski
dodała
Barbara

Inne wydania

Seria tajemniczych morderstw paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet, `Chirurga` który odbywa karę dożywocia. Młoda policjantka, Jane, przypuszcza, że nie chodzi o zwykłe naśladownictwo. Tymczasem Chirurg ucieka z więzienia a Jane staje się obiektem zainteresowania pary sadystycznych zabójców...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,634,2397,skalpel.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,634,2397,skalpel.html

Brak materiałów.
książek: 699
Paulina | 2013-02-28
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 28 lutego 2013

"Nic prócz długich złocistych włosów nie przypominało kobiety ze zdjęć; kobiety, której sam uśmiech wystarczył, by mężczyźni się za nią oglądali. Stanowiła przykre przypomnienie, że piękno i brzydota zostaną kiedyś zrównane przez bakterie i robactwo, stając się takim samym, gnijącym mięsem"

W jednym z ekskluzywnych domów w Bostonie policja znajduje zwłoki mężczyzny. Związany, siedzi pod ścianą, a wokół niego tańczą na ścianie krwawe esy-floresy z poderżniętego gardła. Zaginęła jego małżonka. Całe miejsce zbrodni przypomina teatr, w którym jedynym widzem jest nieszczęsny mąż, a aktorami - zaginiona małżonka i nieznany sprawca. W sypialni policjanci znajdują schludnie złożoną koszulkę nocną kobiety, zachlapaną krwią. Detektyw Rizzoli nie może oprzeć się wrażeniu, że w tej zbrodni, w jakiś sposób, maczał palce Warren Hoyt - 'Chirurg', którego ujęła przed rokiem, ledwie wychodząc z tego starcia żywą...

Być kobietą u Gerritsen to być piękną, odważną, hardą babą - i taka jest Jane Rizzoli. Nie wiedzieć czemu miałam przed oczami Debrę Morgan z serialu "Dexter". Rizzoli nakłada na twarz maskę, by w tym świecie zdominowanym przez mężczyzn wyjść na twardą i niewzruszoną sukę, ale pod tą powłoką czają się demony, które nie dają jej spać.
Inną, mocną postacią z gatunku bab z jajami jest patolog, Maura Isles. Bez mrugnięcia okiem prowadzi sekcje czasem bardzo pokiereszowanych zwłok, wdychając zapach, który nawet najbardziej profesjonalnego gliniarza przyprawi o mdłości.

Książkę czyta się dobrze. Intryga jest świetna, a akcja nabiera tempa, gdy Hoyt ucieka z więzienia, pozostawiając po sobie trzy trupy. Coraz więcej kobiet zostaje znalezionych martwych - czy to zwykłe naśladownictwo? Czy Hoyt, wraz z nieznanym mordercą par, połączyli swe siły, tworząc makabryczny, psychopatyczny duet? A zwłoki strażnika cmentarza stanowią zaszyfrowaną dla Rizzoli wiadomość. Widzę cię. I po ciebie wrócę.
Wszak łączy ich wiele. Te wydarzenia dzieją się w poprzedniej części serii o Rizzoli/Isles pt. "Chirurg". Dzięki licznym wspomnieniom Rizzoli i rozmowom z policjantami i nieziemsko przystojnym agentem FBI, Gabrielem Deanem, nie trzeba znać poprzedniej części, by wiedzieć, że Rizzoli i Chirurga łączy intymna więź, taka więź, którą może łączyć tylko mordercę z ofiarą:
"- Czy jest coś bardziej intymnego niż morderstwo?"
Jak na babski kryminał, w którym więcej kryminału niż babskości, powieść Gerritsen wypada rewelacyjnie. Jedna wada - zbytnia dbałość o wyjaśnianie czasem dość skomplikowanych rzeczy, jak rodzaje światła i cała masa fizyki, budowa anatomiczna czy genetyka. Jestem humanistą, nie ścisłowcem, więc wolę, jak te trudne tematy są łopatologiczne wyjaśnione, a nie szczegółowo i przy użyciu fachowych terminów. Jednak inni mogą to uznać za zaletę, bo wiele można się dowiedzieć. Poza tym - minusów nie uświadczyłam.

"Skalpel" to dobry, trzymający w napięciu kryminał, w którym nie brak ostrych scen, wulgarnego języka i pierwiastka psychologicznego. Polecam, nie tylko kobietom.

Pełna recenzja z filmikiem i małą dygresją tutaj: http://wswiecieslow.blogspot.com/2013/02/skalpel-tess-gerritsen.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niebo pod Berlinem

Wiecie, dlaczego 30-latki w dobie ciężkiego postmodernizmu nie powinny pisać o punku? Bo robią to bez przekonania, bez pasji i bez jaj. Przypomina to...

zgłoś błąd zgłoś błąd