Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Coś do stracenia

Tłumaczenie: Ilona Wasilewska
Cykl: Coś do stracenia (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
6,87 (2122 ocen i 235 opinii) Zobacz oceny
10
167
9
190
8
370
7
555
6
453
5
209
4
90
3
58
2
20
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Losing It
data wydania
ISBN
9788376862575
liczba stron
204
język
polski
dodała
bookworm_babe

Mając dosyć bycia jedyną dziewicą wśród swoich przyjaciółek, Bliss Edwards decyduje, że najlepszym rozwiązaniem tego problem jest stracenie dziewictwa tak szybko i tak łatwo jak to tylko możliwe – szybki numerek. O jej planie można by rzecz wszystko, ale zdecydowanie nie, że jest prosty. Kiedy dziewczyna zaczyna wariować i zostawia przystojnego chłopaka samego i gołego w jego własnym łóżku...

Mając dosyć bycia jedyną dziewicą wśród swoich przyjaciółek, Bliss Edwards decyduje, że najlepszym rozwiązaniem tego problem jest stracenie dziewictwa tak szybko i tak łatwo jak to tylko możliwe – szybki numerek. O jej planie można by rzecz wszystko, ale zdecydowanie nie, że jest prosty. Kiedy dziewczyna zaczyna wariować i zostawia przystojnego chłopaka samego i gołego w jego własnym łóżku używając wymówki, w którą nie uwierzyłby nawet półmózgowiec. I jakby już nie była zawstydzona do granic możliwości, to kiedy wraca do college’u na ostatni semestr studiów, poznaje swojego nowego nauczyciela sztuki, którego jakieś 8 godzin temu zostawiła rozebranego w łóżku…

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/book.php?sr=cos-do-st...(?)

źródło okładki: http://www.goodreads.com/book/show/16034964-losing-it

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 282
Aleksandra | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane, Love Story <3
Przeczytana: 05 listopada 2015

Recenzja z bloga: http://niczymszeherezada.blogspot.com/2015/11/wielka-wtopa-i-akcja-kot-czyli-cos-do.html#more

"- Jeśli to twój sposób na podryw, powinieneś chyba przenieść się gdzieś, gdzie jest więcej ludzi - powiedziałam. [...]
- Przepraszam? [...]
- Szekspir. Nikt nie czyta w barze Szekspira, chyba że planuje w ten sposób podrywać dziewczyny. Powiedziałam, że miałbyś większe szanse kawałek dalej.
Milczał przez chwilę, a potem wyszczerzył (idealne, a jakże!) zęby.
- Nie planowałem nikogo podrywać, ale skoro tu jesteś, to chyba i tak poszło mi całkiem nieźle."

Bliss Edwards jest sympatyczną i ładną kobietą, studentką ostatniego roku aktorstwa. Ma świetnych przyjaciół, uwielbia to co robi i dobrze się bawi. Jej jedynym problemem jest fakt, że jako jedyna z grona jej bliskich koleżanek jest dziewicą. A przecież nie chce zostać pierwszą kobietą, która opuści mury uczelni nietknięta! Obmyśla więc plan idealny, który przynajmniej w założeniu jest prosty. Po pierwsze: wejdzie do pubu, po drugie: pozna przystojnego nieznajomego, po trzecie: spędzi z nim upojną noc i nigdy więcej nie spotka. "Znaleźć, zaliczyć, zapomnieć"- taki jest plan. Jednak coś idzie nie tak i w trakcie "upojnej nocy" Bliss panikuje i zostawia w łóżku nagiego, przystojnego Brytyjczyka. Pech chciał, że mężczyzna, którego miała nadzieję już więcej nie zobaczyć, jest jej nowym wykładowcą.

"- Pewnie zdajecie sobie sprawę, że nie omówiliśmy jeszcze pewnego interesującego tematu - rzuciła Victoria, unosząc brew. - Mianowicie chodzi mi o profesora "jestem tak seksowny, że zapłodnię cię samym spojrzeniem".
Faceci przy stole (ale bez Rusty'ego) wydali z siebie jęk protestu. Dziewczyny (ale beze mnie, za to razem z Rustym) wyraziły głośną aprobatę."


Czytelniczy, którzy czytają nałogowo młodzieżówki mogą zacząć robić "buuuuu!". Otóż jest to kolejna książka o "niemożliwym" związku uczennicy i nauczyciela. Odgrzewany kotlet? No cóż, jeśli ma się za sobą wiele podobnych historii, to tak. Po wątek ten sięgało już wielu autorów, ostatnio spotkałam się z nim w "Kochając pana Danielsa", więc ciężko byłoby napisać coś całkowicie "świeżego" na ten temat. Bo ile można, prawda? Jedyne co pozostaje autorom to zabłysnąć stylem, językiem, humorem i tym "czymś", czego do końca nie da się zidentyfikować, ale sprawia, że nie możemy oderwać się od książki. To nieuchwytne "coś" zagościło również w "Coś do stracenia", ale w tym przypadku pojawiło w towarzystwie sporej dawki humoru, wielu problemów i tego wszędobylskiego "chciałabym, ale to takie trudne...".

"Nie da się wszystkiego odkładać, w końcu gówno wpada w wentylator i sytuacja z kiepskiej robi się fatalna."

Jak wspominałam, o fabule wiele nowego i zaskakującego nie da się powiedzieć, ot, typowa historyjka, za to poczucie humoru wplecione w akcję jest naprawdę powalające. Co jakiś czas wybuchałam śmiechem, nie bez powodu "akcja Kot" pojawiła się w tytule. Jeśli zdecydujecie się przeczytać tę pozycję, przekonacie się dlaczego o niej wspominam. Po prostu komedia, nie da się o niej zapomnieć! Wszystko dzięki wiecznie zakręconej Bliss i jej skłonnościom do wpadania w niezręczne sytuacje. Ona i Garrick to całkiem fajna para, tacy są... charyzmatyczni i mają tę zabawną "przylepną" skłonność, no wiecie, wiecznie się do siebie kleją!
O ile książka zaczyna się zachęcająco i zabawnie, o tyle zakończenie jakoś do mnie nie przemawia, wolałabym żeby było bardziej emocjonujące. Liczę jednak, że kolejne części czymś mnie jeszcze zaskoczą, zacznie się dziać coś więcej.
Pani Carmack ma przyjemny styl pisania, lekki, prosty i jak już wspominałam, całkiem humorystyczny. Jednak dramatów nie zabraknie, spokojnie, i na problemy znalazło się miejsce w tej powieści. A! Gorące sceny, oczywiście, też są. Chociaż akurat one nie są specjalnie rażące czy gorszące. Opisy są dosyć wyważone, nic mnie w nich nie zaskoczyło i nie zafascynowało, ale są nieźle napisane i dobrze się je czyta.

Jeśli jeszcze nie oczytały Wam się podobne historie- warto przeczytać, na pewno trochę się pośmiejecie i spędzicie miło czas. Choć fabuła jest mało oryginalna, książka ma spore przyciąganie i bardzo szybko się ją czyta. Cóż mogę więcej powiedzieć? Macie chętkę na stary, dobry wątek miłosny uczennica-nauczyciel, sięgajcie śmiało! Trochę schematyczna, ale nadrabia humorem, więc 6/10 wydaje się sprawiedliwe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morderstwo w Boże Narodzenie

Moja pierwsza książka Christie, od której zaczęła się moja przygoda z kryminałami i z twórczością tej genialnej autorki.

zgłoś błąd zgłoś błąd