Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pocałunek Gwen Frost

Tłumaczenie: Anna Rojkowska
Cykl: Akademia Mitu (tom 2)
Wydawnictwo: Dreams
7,26 (856 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
100
9
90
8
160
7
245
6
165
5
58
4
22
3
11
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kiss of Frost
data wydania
ISBN
9788363579203
liczba stron
304
język
polski
dodała
Sophie

Gwen Frost żyje. Jeszcze. Bo żniwiarze, wysłannicy boga chaosu, zamierzają ją zabić. Dlatego dziewczyna musi nauczyć się walczyć. Jej trenerem, w Akademii Mitu, jest atrakcyjny Logan Quinn, w którym Gwen potajemnie się podkochuje. Komplikacje są nieuniknione, gdyż Spartanin na początku roku szkolnego złamał jej serce. Wyjazd na narty jest dla niej dobrą okazją, aby odpocząć od ciężkich...

Gwen Frost żyje. Jeszcze. Bo żniwiarze, wysłannicy boga chaosu, zamierzają ją zabić. Dlatego dziewczyna musi nauczyć się walczyć. Jej trenerem, w Akademii Mitu, jest atrakcyjny Logan Quinn, w którym Gwen potajemnie się podkochuje. Komplikacje są nieuniknione, gdyż Spartanin na początku roku szkolnego złamał jej serce. Wyjazd na narty jest dla niej dobrą okazją, aby odpocząć od ciężkich treningów. W górskim kurorcie poznaje uroczego Prestona. Szybko jednak okazuje się, że dziewczyna ma na głowie nowe zmartwienie: wrogowie Akademii Mitu depczą jej po piętach także poza murami szkoły i nie spoczną, póki raz na zawsze się jej nie pozbędą…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: http://www.dreamswydawnictwo.pl/sklep/zapowiedzi/p...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 684
Abigail | 2013-03-07
Przeczytana: 03 marca 2013

"Jestem Cyganką. Cholerną wybranką Nike. Pobłogosławiona i obdarowana przez samą boginię. A jeśli nie zapomniałeś, Nike to zwycięstwo".

Gwen Frost nigdy nie pasowała do Akademii Mitu. Nawet nie próbowała się tam wpasować, bo mimo tego, że miała swoich ukochanych przyjaciół to i tak ciągle czuła się tam nowa i samotna. Jednak tym razem coś się w niej zmieniło. Nie jest już tylko zwykłą Cyganką ze swoim talentem psychometrycznym, czyli magii dotykowej, ale również wybranką bogini Nike. Wszyscy bogowie, czy to rzymscy, greccy czy nordyccy, zgodnie ustalili, że nie będą się mieszać w życie śmiertelników, bo każdy z nich ma swoją wolę i to od niego zależy jak dalej potoczy się ich życie. Oni nie powinni kierować ich losami. Jednak mianowali niektórych ludzi na swoich wybrańców, żeby pilnowali świata przed żniwiarzami chaosu, którzy tylko czekają, żeby uwolnić Lokiego i przejąć władzę nad ziemią.

Zaczął się drugi rok w Akademii Mitu. Gwen jeszcze żyje, lecz teraz, gdy zabiła jedną ze żniwiarek chaosu, reszta wysłanników Lokiego coraz bardziej się nią interesuje. Już nigdzie nie jest bezpieczna. Dlatego musi nauczyć się bronić przed tym, co nieuniknione. Jej trenerem jest Logan Quinn, w którym Gwen potajemnie się podkochuje. To właśnie ten sam chłopak złamał jej serce na początku zeszłego roku szkolnego. Jednak Gwen ma teraz ważniejsze sprawy na głowie. Ktoś pilnie ją obserwuje i cały czas przypuszcza na nią ataki. Jedyną okazją, żeby odpocząć od męczących treningów i myślenia o żniwiarzach chaosu, którzy chcą ją zniszczyć, jest wycieczka w góry na narty. W kurorcie poznaje przystojnego Prestona. Dziewczyna ma nadzieję, że chłopak pozwoli jej zapomnieć o Loganie. Niestety jej wrogowie depczą jej po piętach - nie tylko w szkole, ale również w kurorcie - i tylko czekają na okazję, żeby się jej pozbyć.

"Cyganko... idę cię zabić".

Z główną bohaterką miałam okazję się poznać (i niestety znielubić) w pierwszej części, czyli Dotyku Gwen Frost. Tamta część spodobała mi się, więc nawet zbyt wiele nie myślałam, gdy dowiedziałam się, że niedługo ma być premiera drugiego tomu. Od razu zabrałam się do czytania i... Sama nie wiem co mam myśleć.

Tematyka mitologiczna jest dla mnie zawsze strzałem w dziesiątkę. Nie ma zbyt wielu książek, które nawiązują do mitologii, a nawet jeśli jest w nim ten wątek to poznajemy mitologię grecką. Główną zaletą tej serii jest fakt, że autorka porusza nie tylko mitologię grecką, ale również nordycką i rzymską, a cała szkoła, czyli Akademia Mitu, jest kopalnią wiedzy na temat przeróżnych starożytnych wierzeń: czy to tych z Japonii, czy z Afryki. Za to pozycji należy się naprawdę duży plus.

Niestety muszę powiedzieć, że pierwsza część była o wiele lepsza od tej. Rzadko się zdarza, żeby dwójka przebiła pierwszą, więc nie spodziewałam się, że tutaj będzie tak samo - byłam na to przygotowana. W poprzedniej części mieliśmy okazję uczestniczyć w tajemniczym śledztwie, które okazało się potem sfingowane i przesadzone, natomiast tutaj, według mnie, nie dzieje się zbyt wiele interesujących rzeczy. Owszem, ktoś uwziął się na Gwen i próbuje ją zabić, ale według mnie nie było w tym nic mrocznego i niebezpiecznego.

W pierwszej części byłam pod wrażeniem wątku mitologicznego, ale tutaj on jakby zanikł. Niewiele rzeczy było związanych z bogami, oczywiście nie mogło zabraknąć Lokiego i Nike, ale szczerze mówiąc to nie byli oni tak bardzo interesujący jak w poprzednim tomie. Poza tymi próbami zabójstwa Gwen, historia była trochę nużąca. Cała książka składała się na przemyślenia głównej bohaterki na temat śmierci jej matki i tego, jak jej bez niej źle, oraz zastanawianie się nad tym, jak uniknąć widoku Logana z jego nową dziewczyną i jakby mu się tu odpłacić. Dodatkowo naprawdę nie rozumiem autorki w jednej sprawie: jak można z mrocznego wilka, fenrira, zrobić potulnego szczeniaczka? To już był szczyt wszystkiego.

"Pocałuj mnie albo puść".

Jak chwaliłam autorkę o lekki wątek miłosny, tak teraz nie mogłam go znieść. Może nie było go jakoś bardzo dużo, ale według mnie i tak był on wystarczająco nieznośny i przesłodzony. Logan zawsze był wtedy, kiedy Gwen najbardziej go potrzebowała i ratował ją niemal z każdej opresji jak prawdziwy książę. Niestety świetny wątek mitologiczny ustąpił miejsca nużącej i słodkiej miłości głównych bohaterów.

Jedno trzeba przyznać: nasza Gwendolyn wydoroślała. W poprzedniej części niemiłosiernie mnie irytowała i miałam ochotę jej coś zrobić, natomiast tutaj mogłam ją znieść. Stała się nieco bardziej pewna siebie, swojej mocy i podejmowała bardziej racjonalne decyzje, chociaż w niektórych przypadkach zastanawiałam się czy ma jakiekolwiek wyczucie niebezpieczeństwa i chociaż odrobinę rozumu w głowie. Gwen zmieniła się z przesłodzonej i naiwnej dziewczyny w dosyć odważną i pewną siebie dziewczynę. Niestety Logan nie miał tyle szczęścia. Autorka chyba wyssała wszystkie cechy Logana i wsadziła je w Gwen, za to ona oddała mu znaczną część swojej głupoty. Logan stał się dla mnie nijaki i niewarty zachodu. Gdybym była główną bohaterką to już dawno bym go zostawiła i znalazła sobie kogoś innego. Na całe szczęście Wiktor, nieodłączny miecz głównej bohaterki, oraz Daphne zostali tacy sami jak zawsze i dzięki nim mogłam jakoś znieść tę historię.

Nie mogę również powiedzieć, że książka się wlecze i nie można jej przeczytać. Tego nie można jej odmówić. Pocałunek Gwen Frost czyta się naprawdę w zawrotnym tempie i nawet za bardzo nie wiadomo kiedy ląduje się na ostatniej stronie. Niestety ja nie czułam jakiegoś wielkiego niedosytu po tej pozycji, jednak muszę przyznać, że zakończenie było zaskakujące. Nie lubię jednak zaczynać jakiejś serii i jej nie kończyć, więc chętnie przeczytam kolejny tom.

Okazało się, że Pocałunek Gwen Frost jest gorszy od pierwszej części. Jeśli Dotyk Gwen Frost się Wam spodobał to musicie sięgnąć po tę pozycję, bo nie będziecie mogli przeżyć bez jej przeczytania. Ja mogę jedynie Was uprzedzić, że ta część nie jest tak dobra jak poprzednia, ale to już Wasz wybór czy po nią sięgniecie. Ja ze swojej strony ani jej nie polecam, ani również nie odradzam, jednak przyznam, że niestety się na niej zawiodłam.

" - Logan zawsze powtarzał, że jesteś czadowa - rzekł - ale nie wierzyłem mu... aż do teraz.
- Dlaczego? Bo nie jestem w stanie odróżnić czubka miecza od rękojeści?
- No właśnie".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kancelaria

Wróciłem do przeczytania Kancelarii po chyba 6-ciu latach, na pewno Grisham ma wiele lepszych pozycji na koncie. To zdecydowanie przynudza momentami,...

zgłoś błąd zgłoś błąd