Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W imię miłości

Cykl: Trylogia jabłoniowa (tom 2) | Seria: Owocowa Seria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,35 (1307 ocen i 251 opinii) Zobacz oceny
10
219
9
121
8
275
7
352
6
174
5
74
4
29
3
26
2
15
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308052082
liczba stron
280
język
polski
dodała
vivi22

Od czasów Ani z Zielonego Wzgórza nie było tak wzruszającej książki! Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, jaka nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne i czy w jego życiu jest miejsce na...

Od czasów Ani z Zielonego Wzgórza nie było tak wzruszającej książki!

Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, jaka nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne i czy w jego życiu jest miejsce na rodzinę. Książka zaskoczy bogactwem emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ogromna ilość wzruszeń gwarantowana!

Trzymająca w napięciu historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, potrzebie bycia kochanym, tęsknocie za prawdziwą rodziną i o tym, że cuda się zdarzają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3050
ejotek | 2013-09-03
Przeczytana: 01 września 2013

Kiedy byłam małą dziewczynką uwielbiałam czytać książki o "Ani z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery. "W imię miłości" Katarzyny Michalak jest powieścią zapowiadaną na równie wzruszającą historię jak wspomniana wcześniej książka. Na okładce znalazłam również informację, że autorka piętnastu bestsellerów "zaskakuje i zachwyca jak nigdy dotąd". Zatem najprostszą metodą, i jedyną mi znaną, stwierdzenia czy ksiażka jest świetna, jest jej przeczytanie. Lekturę wzruszającej kobiecej książki docenię tym bardziej, że poprzedziła ją trudna literatura faktu dotycząca II wojny światowej.

Dziesięcioletnia Ania Kraska jest przestraszoną i smutną dziewczynką ze stolicy, która mimo przeciwności losu musi dotrzeć do dworu dziadka, na Jabłoniowe Wzgórze. Edward Jabłonowski już raz wyrzucił Anię i jej mamę, musiały radzić sobie same, ale teraz... Teraz sytuacja jest poważna, bo mama Ani jest śmiertlenie chora, grozi im eksmisja z warszawskiego mieszkania za nieopłacony czynsz i nie mają do kogo zwrócić się o pomoc. Dlatego nie pytając nikogo o pozwolenie Ania wyrusza w daleką podróż do Koniecdrogi, maleńkiej i malowniczej wioski, otoczonej lasami. By dotrzeć do celu dziewczynka musi się dwa razy przesiadać, a potem jeszcze czeka ją przejazd parowozem, gdyż do Koniecdrogi jeździ tylko pociąg na węgiel. Czyż to nie zbyt wiele jak na dziesięcioletnią Anię?

Dziewczynka słabo pamięta swojego dziadka, widziała go przecież tylko raz w życiu. Czy Edward Jabłonowski będzie chciał przygarnąć wnuczkę? Czy wyciągnie pomocną dłoń? Biorąc pod uwagę okoliczności ich spotkania pod leśniczówką, kiedy to wszyscy myśleli, iż Ania się zgubiła, należałoby w to wątpić.Właściciel dworu ciskał wtedy gromy wokoło a wnuczce zapowiedział poważną rozmowę. Jak ułożą się ich relacje? Czy Ania zdradzi dziadkowi prawdziwy powód swojego przyjazdu? Jedno jest pewne, jeśli nie znajdzie w Koniecdrodze dziadkowej sympatii to i tak ciężko jej będzie opuszczać dwór, ponieważ znalazła tu dwa skłaniające się ku niej serca: gospodyni Marii oraz stajennego Neda. Zresztą będą to bardzo ważne osoby w całej historii życia małej dziewczynki. Maria bardzo szybko pokocha Anię i odczyta z jej oczu to, czego mała sama nie chce powiedzieć. A wielu tajemnic gospodyni się domyśli. Sam Ned Starski ma ich dwie i to jakże niesamowite... Jak potoczą się losy Ani z Jabłoniowego Wzgórza? Czy jej mama ma jakiś cień szansy na przeżycie? Czy dziewczynka zostanie w Koniecdrodze na dłużej? Odpowiedzi na wszystkie postawione przeze mnie pytania znajdziecie już w książce.

Dawno już nie przeczytałam tak szybko książki, porównując oczywiście według podobnej grubości. Książka mnie po prostu pochłonęła - całkowicie wciągnęła mnie historia Ani Kraski. Muszę zgodzić się ze stwierdzeniem, że autorka zaskakuje tą książką... Niewatpliwie wyjdę teraz na mazgaja (mówi się trudno), ale tylu łez to ja jeszcze podczas czytania jakiejkolwiek książki nie wylałam. Nigdy w życiu. Owszem, wzruszałam się wiele razy, na zakończeniach czy tak zwanych "momentach", ale przy "W imię miłości" ryczałam jak małe dziecko i to na całości. To chyba jedyny minus powieści, że wydawca nie dodaje do niej chusteczek.

Powieść zawiera tyle ludzkiego cierpienia, tyle problemów i nieszczęść, że można by nimi obdzielić całe miasta. A Katarzyna Michalak większość z tego zrzuciła na barki dziesięcioletniej Ani. Historia tej małej, ale jakże przedsiębiorczej i dzielnej dziewczynki, powinna być dla wielu ludzi, i to dorosłych, przykładem, że nie należy się poddawać i walczyć, bo może właśnie kolejny mail czy telefon dadzą nam nową szansę. Może to, że zaufamy komuś, niekoniecznie bardzo bliskiemu, pomoże nam w trudnych chwilach i rozwiąże najważniejsze i najpoważniejsze problemy. Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś dobry, kto pomoże. Bo przecież dzieci są niewinne i Bóg nie da ich skrzywdzić i oddać w ręce opieki społecznej. Bo przecież nawet najgorsze czyny mają jakieś wytłumaczenie, które trzeba choć wysłuchać.

"W imię miłości" wstrząsnęło mną. Dostarczyło mi niesamowitej dawki emocji i wywołało ogrom przemyśleń. To książka, o której nie da się szybko zapomnieć ani przejść obok niej obojętnie. Jeśli więc macie ochotę na lekturę wzruszającą, która niesie ważne przesłania, nie wahajcie się i sięgnijcie po książkę Katarzyny Michalak. Ja gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarni myśliwi. Brygada Dirlewangera

Wstrząsający opis jednej z najbardziej odrażających jednostek jakie zna historia wojen (a konkurencja tutaj jest naprawdę spora) - 36 Dywizji Gren...

zgłoś błąd zgłoś błąd