Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lekarz, który wiedział za dużo

Tłumaczenie: Dorota Polska
Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,08 (239 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
19
7
60
6
79
5
42
4
12
3
13
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Legen som visste for mye
data wydania
ISBN
9788362122356
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

"Lekarz, który wiedział za dużo" to wartka powieść, wykraczająca poza ramy gatunku prozy lekarskiej. Łączy w sobie wątki sensacyjne i obyczajowe, przy czym nic nie jest tu takie, jakie się wydaje. Autor mnoży nie tylko zagadki, ale też ich ciekawe rozwiązania, wplata je w misterną i zaskakującą intrygę. Czy ufasz swojemu lekarzowi? Mroczny norweski kryminał medyczny. Norweska wyspa w...

"Lekarz, który wiedział za dużo" to wartka powieść, wykraczająca poza ramy gatunku prozy lekarskiej. Łączy w sobie wątki sensacyjne i obyczajowe, przy czym nic nie jest tu takie, jakie się wydaje. Autor mnoży nie tylko zagadki, ale też ich ciekawe rozwiązania, wplata je w misterną i zaskakującą intrygę.

Czy ufasz swojemu lekarzowi?

Mroczny norweski kryminał medyczny.

Norweska wyspa w gminie Hitra, początek posępnej, śnieżnej zimy.

Na kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem, podczas wieczornej śnieżycy młody lekarz Mads Helmer odkrywa rozbity samochód swojego szefa Aldusa Caroliussena.

W ciągu następnych dni Helmer dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy, które stawiają zmarłego – lekarza rodzinnego cieszącego się dużym autorytetem wśród miejscowych – w dwuznacznym świetle. Kim naprawdę był Caroliussen? Jak zginął? Poszlaki każą Helmerowi podejrzewać, że śmierć kolegi nie była przypadkiem. Wraz z córką zmarłego, Line Schönfelt, młody lekarz dostaje się do piwnicy Caroliussena, gdzie znajduje ogromne archiwum. W archiwum tym przez długie lata gromadzone były medyczne i pozamedyczne dane na temat pacjentów, nieraz boleśnie obnażające ich poczynania oraz fakty z życia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Smak Słowa, 2012

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 418
wasilka | 2016-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2016

Zima. Za oknami mróz i to siarczysty. Początek nowego roku. Sięgnęłam po książkę, która swą premierę miała kilka lat temu, ale jej klimat i sceneria idealnie wpasowały się nastrój dni - zimowych, krótkich i mroźnych. Jeśli dodam, że jest to książka norweskiego autora chyba już wszystko będzie jasne. Nie mogłam przecież nie przeczytać tej powieści.
Oto powieść "Lekarz, który wiedział za dużo" z gatunku kryminałów medycznych napisana przez norweskiego pisarza i lekarza. Christera Mjåset nie jest być może znany większej grupie czytelników w Polsce, ma jednak na koncie dwie powieści (oprócz wspomnianej Lekarz , który wiedział za dużo jest jeszcze powieść Białe kruki) oraz zbiory opowiadań: Taniec na końcu drogi i Najstarszy człowiek świata nie żyje.
Powieść "Lekarz, który wiedział za dużo" to połączenie prozy obyczajowej z wątkami kryminalno - lekarskimi, w której intryga tkana jest bardzo misternie i bardzo powoli. Ta powolność jest istotą powieści i pomysłem na przedstawienie historii, która bez wątpienia miała prawo się wydarzyć właśnie w tym miejscu. Na norweskiej wyspie Hitra, gdzie przecież:

"Nic wierutnie osobliwego tu nie ma".
A jednak! Gdy młody lekarz na zastępstwie - Mads Helmer jedzie z wizytą domową do jednego z pacjentów, odkrywa po drodze rozbity samochód swojego przełożonego - Aldusa Caroliussena. Nie ma pewności czy to był zwyczajny wypadek, ale wszystko na to wskazuje, zwłaszcza że po szosie biega wystraszony jeleń. Policja praktycznie nie wszczyna dochodzenia. Tym sposobem młody lekarz zostaje zobowiązany do objęcia zadań swego zmarłego poprzednika. A nie była to postać mało znacząca, Stary Doktor z trzydziestopięcioletnim stażem miał charyzmę i pozycję w środowisku lekarskim, ale miał też sekrety. I to właśnie ich tropem podążać będzie w powieści Mads Helmer, były chirurg, który za błąd w sztuce lekarskiej trafił na Hitrę, by odbyć swą pokutę. On też ma swoją tajemnicę, jest epileptykiem, co nie ułatwia mu pracy w przeciążeniu, po śmierci Starego Doktora. Początkowo odrzucany przez pacjentów, których siłą rzeczy jako jedyny lekarz gminny przejął po swym znakomitym poprzedniku, powoli odkrywa nieprawidłowości w leczeniu i tym samym dociera również do skrywanych przez społeczność wyspy tajemnic.
Wszystko toczy się powoli, nie ma tu spektakularnych zwrotów akcji, pościgów czy lejącej się krwi, choć kilka sytuacji może nam tę krew w żyłach...zmrozić.
Nie ma zbytniej przesady, epatowania terminologią medyczną, mimo że książkę napisał lekarz - specjalista. Może właśnie dlatego wszystko jest tutaj bardzo wiarygodne. Autor posiada poza tym dość ciekawą umiejętność opisywania prozaicznych spraw i ludzi, włącza do tego plotki, które są nieodłącznym elementem życia małej społeczności. Dzięki temu cała historia nabiera wiarygodności, jest zupełnie zwyczajna. Właściwie każdemu z nas mogłaby się przytrafić, choćby w części.
Narracja zasługuje na ogromny plus, ponieważ oddaje atmosferę norweskiej wsi, gdzie wszystko toczy się powoli i płynie utartym nurtem, może czasem tylko nieco bardziej mrocznym.
Dla mnie ten brak pośpiechu był atutem, mogłam powoli zagłębiać się w życie skromnej społeczności na Hitrze, której mieszkańcy:

"nie spieszą się, kiedy myślą".

Aż do finału, w którym nie wszystko zostało jednoznacznie wyjaśnione, jak w życiu. Bo powieść "Lekarz, który wiedział za dużo" to całkiem zwyczajna opowieść o całkiem zwyczajnym życiu, którym na moment coś wstrząsnęło mocnymi posadami. A fundamenty tej społeczności okazały się silne za sprawą ludzi, którzy potrafili okazać sobie pomoc w potrzebie.
Książkę umieszczam na mojej liście skandynawskich "perełek", które pozwalają mi przenieść się w moje ulubione rejony.
Przy lekturze tej powieści nabyłam całkiem nową umiejętność, otóż zaczęłam się przyglądać framugom drzwi, by móc stwierdzić, czy są zamknięte na klucz. Tak, jak czynił to co i rusz główny bohater. Może też spróbujecie? Ale najpierw przeczytajcie książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pistacja w Krainie Smoków. Chiny inaczej

Książka w bardzo przystępny i sympatyczny sposób opowiada o zderzeniach kulturowych autorki podczas pobytu/pobytów w Chinach. Bardzo śmiało ukazuje na...

zgłoś błąd zgłoś błąd