Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopiec w walizce

Tłumaczenie: Magdalena Baworowska
Cykl: Nina Borg (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
6,83 (223 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
42
7
69
6
63
5
17
4
5
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Drengen i kufferten
data wydania
ISBN
9788361386179
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura duńska, Nina Borg
język
polski
dodała
Ag2S

Nina Borg jest pielęgniarką czerwonego krzyża, której życiową misją jest pomagać innym. Sama na co dzień styka się z cierpieniem innych ludzi. Któregoś dnia jej przyjaciółka Karen informuje ją, że Nina musi natychmiast odebrać coś z dworcowej skrzynki w przechowalni bagażu i zająć się tą sprawą. Potem telefon Karen milknie. Kiedy Nina dociera na miejsce, znajduje w schowku walizkę, a w...

Nina Borg jest pielęgniarką czerwonego krzyża, której życiową misją jest pomagać innym. Sama na co dzień styka się z cierpieniem innych ludzi.



Któregoś dnia jej przyjaciółka Karen informuje ją, że Nina musi natychmiast odebrać coś z dworcowej skrzynki w przechowalni bagażu i zająć się tą sprawą. Potem telefon Karen milknie.

Kiedy Nina dociera na miejsce, znajduje w schowku walizkę, a w niej ciało
3-letniego chłopca. Chłopiec żyje, choć jest wycieńczony i przerażony.

Nina domyśla się, że chłopiec jest ofiarą przemytu dzieci. Nie wie jednak z jakiego kraju pochodzi, a co więcej, domyśla się, że jeśli przekaże sprawę chłopca policji, chłopiec zostanie odesłany z powrotem w ręce tych, którzy go sprzedali.

Próbując uratować życie chłopca i wyjaśnić jego tożsamość Nina odkrywa prawdę jeszcze bardziej przerażającą i bolesną niż jej się mogło wydawać...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2595

Bezcenna walizka

Od kryminału zazwyczaj oczekuję, oprócz sprawnej akcji, jakiegoś odjazdu w inną przestrzeń, gdzie dopiero na stacji końcowej zorientuję się, że jestem bez bagażu, jedzenia i picia. Przez dwa dni mają mnie świerzbić palce i swędzieć stopy, a potem, gdy już zamknę książkę, mogę o wszystkim zapomnieć. Z moich skromnych doświadczeń wynika raczej, że takie podróże à la spływ kajakiem wartką rzeką są rzadkie, bardziej zostaję zaciągnięta na turystyczny rejs po znajomych okolicach. Nie przeszkadza mi to jednak otwierać od czasu do czasu kolejnego pudełka czekoladek, w nadziei, że znajdę tą z orzeszkiem w środku.

„Chłopiec w walizce” przypominał mi trochę nocne podchody, gdzie kilka ekip startuje z różnych miejsc do wspólnego celu. Szybko okazuje się, że sam cel staje się mniej ważny od drogi i plecaka doświadczeń, do którego musimy zaglądać raz po raz, jak do mapy, żeby określić właściwy kierunek marszu.

Już na pierwszych stronach, każdy z początkowych rozdziałów wprowadza nas w swoją historię. Jeszcze nie wiadomo, jaki warkocz z tego wyjdzie i który z jego członów jest tym kluczowym, dlatego też uwaga nasza skupia się na wszelkich szczegółach, które potem będziemy mogli złożyć w całość i rozwiązać zagadkę, zanim padnie ostatni klaps. Jeszcze przed połową książki można się zorientować, że tym razem nie do końca chodzi tylko o rozwiązanie i jakąś oczyszczającą ulgę, którą zapewni happy end.

Karin prosi swoją dawną przyjaciółkę ze szkoły pielęgniarskiej o pomoc w odebraniu...

Od kryminału zazwyczaj oczekuję, oprócz sprawnej akcji, jakiegoś odjazdu w inną przestrzeń, gdzie dopiero na stacji końcowej zorientuję się, że jestem bez bagażu, jedzenia i picia. Przez dwa dni mają mnie świerzbić palce i swędzieć stopy, a potem, gdy już zamknę książkę, mogę o wszystkim zapomnieć. Z moich skromnych doświadczeń wynika raczej, że takie podróże à la spływ kajakiem wartką rzeką są rzadkie, bardziej zostaję zaciągnięta na turystyczny rejs po znajomych okolicach. Nie przeszkadza mi to jednak otwierać od czasu do czasu kolejnego pudełka czekoladek, w nadziei, że znajdę tą z orzeszkiem w środku.

„Chłopiec w walizce” przypominał mi trochę nocne podchody, gdzie kilka ekip startuje z różnych miejsc do wspólnego celu. Szybko okazuje się, że sam cel staje się mniej ważny od drogi i plecaka doświadczeń, do którego musimy zaglądać raz po raz, jak do mapy, żeby określić właściwy kierunek marszu.

Już na pierwszych stronach, każdy z początkowych rozdziałów wprowadza nas w swoją historię. Jeszcze nie wiadomo, jaki warkocz z tego wyjdzie i który z jego członów jest tym kluczowym, dlatego też uwaga nasza skupia się na wszelkich szczegółach, które potem będziemy mogli złożyć w całość i rozwiązać zagadkę, zanim padnie ostatni klaps. Jeszcze przed połową książki można się zorientować, że tym razem nie do końca chodzi tylko o rozwiązanie i jakąś oczyszczającą ulgę, którą zapewni happy end.

Karin prosi swoją dawną przyjaciółkę ze szkoły pielęgniarskiej o pomoc w odebraniu przesyłki. Nie jest zbyt wylewna. Zostawia w kawiarni na stole kluczyki od schowka na dworcu i po prostu wychodzi, zanim Nina zdąży odmówić. Jan ma opóźnienie samolotu w wyniku zderzenia z mewą i wymogami dodatkowych akceptacji na start. Jucas marzy o domku z dziećmi i Barbarą, gdzieś w Krakowie. Jest jeszcze Sigita i jej ukochany trzylatek Mikas, ten przysłowiowy orzeszek.

Te wszystkie, pozornie odrębne historie, ludzie, którzy na pozór nie mają szans, żeby się spotkać, połączy 20-sto kilogramowa walizka. Już na początku czujemy dziwny zapach mieszanych składników z różnych półek, w miksturę, po której można spodziewać się tylko wybuchu. Ale kiedy eksplozja nie następuje, zaczynamy skupiać swoje zainteresowanie na użytych składnikach. I odkrywamy ich niezwykłe właściwości.

Podobało mi się to odmienne spojrzenie, pewna świeżość, która może nie wynosi lektury wysoko ponad inne pozycje tego gatunku, ale stawia ją na osobnej półce, całkiem dobrze wyeksponowaną. Nie ma dobrego ani złego policjanta ( prawie w ogóle ich nie ma), zdumiewającego i onieśmielającego niewiarygodną inteligencją, która niczym klej, łączy wszystkie nieprawdopodobne przypadki w logiczny ciąg zdarzeń. Są za to ludzie, którzy, jak się okaże, po prostu muszą się spotkać pewnego dnia. Ludzie z ułomnościami, ze swoimi trupami w szafie, które stopniowo z niej wyciągają. Nikt nie jest idealny, ale też nikt nie jest do końca zły, bo nawet ci, którzy w końcu zabijają, nie robią tego ani dla pieniędzy, ani dla przyjemności, ani z żadnych innych, równie oklepanych, pobudek. Motywacja każdego z bohaterów ma całkiem logiczne i co ważne, ludzkie uzasadnienie, i nie pozwala czytelnikowi tak do końca jednoznacznie przekreślić żadnej z postaci. Bohaterowie żyją, są z krwi i kości i nie wydają się być zaprogramowani do wyświechtanego scenariusza i nie znajdują się zawsze w odpowiednim miejscu i czasie, by zatriumfować. To pozwala odetchnąć, może nawet uwierzyć.

Książkę czyta się dobrze i lekko. Wciąga, potrafi przygryźć wargi i oskubać skórki wokół kciuków. I choć, być może, nie pozostanie zbyt długo w pamięci, na pewno pozostawi poczucie miło spędzonego czasu.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (647)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1919
jamczyk | 2016-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 czerwca 2016

Powieść społeczno - kryminalna, w której do końca, nie wszystko jest takie oczywiste. Jest krew, są łzy, złe wybory, chciwość i mały chłopiec w walizce.
Jako początek serii zaciekawia.

książek: 1365
Madi | 2016-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2016

Dość doby kryminał z ciekawą fabułą i trudnym,aktualnym tematem.
Choć nie ma tu zawiłej akcji i nieoczekiwanych zwrotów,a sama historia opisana jest prostym językiem,to jednak powieść potrafi wciągnąć i zaciekawić.
Takim dodatkowym bonusem od autorek jest to, że akcja toczy się w Dani i na Litwie ,a jeden z bohaterów pochodzi z Polski.

książek: 894
Joanna | 2012-12-15
Na półkach: Przeczytane, Skandynawia
Przeczytana: 2012 rok

„ Chłopiec w walizce” to obraz dramatycznej walki z przemocą, z okrucieństwem ludzi, dla których pieniądze i władza są równoznaczne z omijaniem prawa i bezwzględnością nawet wobec tych najbardziej bezbronnych, dzieci.
Główna bohaterka, Nina Borg zmagająca się z własnymi demonami z przeszłości, obwiniająca się o śmierć ojca odczuwa silną potrzebę udzielania pomocy, ocalania niewinnych ofiar. Pracując w Sieci skupiającej ludzi niosących pomoc wyjeżdżała w najbardziej niebezpieczne zakątki świata, z narażeniem życia niosła pomoc ofiarom krytycznego położenia w krajach ogarniętych działaniami wojennymi, trzeciego świata czy biednymi, gdzie handel ludzkim towarem osiąga zatrważające statystyki. Uprowadzenie, przemoc, groźby i poczucie bezsilności ofiary ukazane są w powieści na przykładzie historii małego chłopca, który jako obywatel Litwy, mieszkaniec Wilna znalazł się pewnego dnia w Kopenhadze. Wstrząsająca historia warta przeczytania o mechanizmach działania przerażającego...

książek: 442
Hana | 2016-11-30
Przeczytana: 29 listopada 2016

Pielęgniarka Nina i lekarz Allan pracują w sieci.To grupa ludzi pomagająca emigrantom,którym odrzucono podania o azyl.Nielegalnym emigrantom.Znajoma Niny,Karin Kongsted,wplątała się w coś złego i uciekła prosząc koleżankę o odebranie z przechowalni walizki… W walizce był mały chłopiec.Nic dziwnego,że zwiała z krzykiem.Nina zaopiekowała się dzieckiem i rozpoczęła poszukiwania matki dziecka.Niny znowu nie ma w domu,nie odebrała Antona z przedszkola. Morten,mąż Niny,ma dość tego, że praca żony dezorganizuje życie rodzinne. Para przeżywa kryzys a na Ninę poluje Jučas,by odebrać jej dziecko . Roztrzęsiona matka Mikasa,Sigita przyjeżdża do Danii w poszukiwaniu syna. Książkę czyta się dobrze.Jednak Nina Borg denerwuje swoim zachowaniem. Ona wszystko musi SAMA jakby była na pustyni. Nikogo nie prosi o pomoc,radę, czy wsparcie.Zobaczymy co dalej. Sięgam po tom drugi pod tajemniczym tytułem „Niewidzialny zabójca”.

książek: 647

Do lektur skandynawskich kryminałów czy thrillerów nie trzeba mnie namawiać dwa razy. Mają one w sobie niepowtarzalny i bardzo specyficzny klimat. Te stonowane emocje, choć jednocześnie bardzo wyraziste; aura tajemniczości czy jakże specyficzny „chłód” książek o nordyckiej proweniencji. Jest w nich coś tak innego, różnego od naszych rodzimych tytułów, co szalenie mnie pociąga. Dlatego też zdecydowałam się na lekturę kryminału autorstwa duńskiego pisarskiego duetu: Lene Kaaberbol, Agnete Friis pt. „Chłopiec w walizce”.

Pewnego dnia Nina Borg, pielęgniarka Czerwonego Krzyża, zostaje poproszona przez swoją przyjaciółkę o odebranie z dworcowej szafki pewnego bagażu. Ma to zrobić w sposób możliwie jak najbardziej naturalny, niewzbudzający żadnych podejrzeń co do zawartości walizki. Gdy zadanie udaje się zrealizować, i Nina znajduje się z bagażem w ustronnym miejscu, zaintrygowana nad wyraz ciężką zawartością, postanawia zajrzeć do środka. Okazuje się, że wewnątrz jest kilkuletni...

książek: 6165

Rewelacyjny kryminał,,,akcja znakomita trzymała mnie w napięciu od pierwszej strony okładka mnie zaciekawiła więc zdecydowałam się wypożyczyć, doskonale napisana przez dwie duńskie pisarki jestem zachwycona pod wielkim wrażeniem najlepszy kryminał psychologiczny jaki czytałam.
Nina Borg jest pielęgniarką pracującą w szpitalu, pewnego razu jej przyjaciółka odbiera pewną przesyłkę na dworcu, a w dworcowej skrzynce znajduje 3 letniego chłopczyka wycieńczonego, wychudzonego strasznie i w złym stanie postawia zabrać go do domu.
Zająć się nim, zaopiekować chłopcem i dowiedzieć się dlaczego matka go porzuciła samego pozostawiła, skazała go na taki los.
Próbuje odnaleźć matkę chłopca, która nie wie gdzie on jest.
Intrygujący, wciągający niesamowicie oderwać się ciężko było od książki każda strona, którą przewracałam mnie intrygowała wbił mnie w fotel,było mnóstwo emocji, wzruszeń w tym kryminale psychologicznym
Wciąga natychmiast, że się czyta świetnie wzruszający, ciekawy jak dla mnie...

książek: 2283
kasandra_85 | 2012-06-12
Przeczytana: czerwiec 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/06/chopiec-w-walizce-lene-kaaberbol-agnete.html

książek: 834
biomycha85 | 2014-09-26
Przeczytana: 26 września 2014

Powiedziałabym, że pomimo intrygującego tytułu i początkowo ciekawie zapowiadającej się fabuły, to niestety dość przeciętna i przewidywalna lektura. Raczej nie polecam.

książek: 11116
sibidilla | 2016-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2016

Książkę wypatrzyłam w bibliotece. Rewelacyjny kryminał, który czyta się szybko, a akcja znakomicie trzyma w napięciu od pierwszej strony. Książka posiada to wszystko co posiadać powinien dobry kryminał: napięcie, akcję, dobrych i złych bohaterów, a także to najważniejsze... pokazanie zachowań, że dla pewnych rzeczy jesteśmy w stanie zrobić wszystko...nawet jeśli ceną jest ludzkie życie.

książek: 1651
Isadora | 2012-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2012

Do czytania skandynawskich kryminałów specjalnie namawiać mnie nie trzeba. Pociąga mnie w nich zwłaszcza mroczny, ponury klimat, który w połączeniu z psychologiczną głębią tworzy niepowtarzalną mieszankę będącą w stanie uwieść niejednego czytelnika. "Chłopiec w walizce" nie tylko w niczym nie odbiega od tego znanego i lubianego standardu, ale też ma do zaoferowania znacznie więcej - powieść niejeden raz Was zaskoczy, a z pewnością również głęboko poruszy.

Dunka Nina Borg jest pielęgniarką Czerwonego Krzyża, osobą niezwykle empatyczną i wrażliwą na ludzką krzywdę. Mocno rozwinięte poczucie misji i bezkompromisowość sprawiają, że stale jest w rozjazdach pomagając pokrzywdzonym w najbardziej niebezpiecznych rejonach świata - Nina angażuje się emocjonalnie w swoją pracę bez reszty i z poświęceniem kosztem życia rodzinnego, z czym nie potrafi pogodzić się jej mąż, Morten.

Sigita Ramoskiene mieszka w Wilnie, jest samotną matką wychowującą trzyletniego synka, Mikasa, który jest dla...

zobacz kolejne z 637 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekstremalne wyzwanie czytelnicze

Najbardziej frapującą, inspirującą, ambitną, kontrowersyjną i interesującą publikacją tego rodzaju stało się dla mnie opasłe tomisko „1001 książek, które musisz przeczytać” pod red. P. Boxalla, która stała się podstawą najważniejszej listy czytelniczej i zainspirowała mnie do wymyślenia Projektu „1001 książek, które w życiu przeczytam” , który stanowi realizację czytelniczego planu najbliższą mojemu założeniu przeczytania najważniejszych książek na świecie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd