Lalkarka Max Bentow 6,9

ocenił(a) na 72 lata temu Pamiętam, że przy I części, "Ptaszydle" trochę sobie ponarzekałam na brak autentyczności, lecz książka, spodobała mi się na tyle, że za chwilę do moich rąk "wpadła" II część "Lalkarka". To czego brakowało mi wcześniej, zostało poprawione "brawa dla autora" książkę, czytało się lepiej, przyjemniej, ponieważ jestem czytelnikiem, który podczas czytania książki lubi mieć wrażenie, że w jakimś sensie, może utożsamić się
z bohaterami, dlatego nie czytałam tej książki w nocy.
Co do fabuły to: morderca z poprzedniej części znika, żyje czy nie, tego nie wiadomo, lecz w psychice bohaterów pojawiające się obrazy z "Ptaszydłem" w roli głównej są jak najbardziej rzeczywiste. Jeszcze emocje nie opadły, a już Nils Trojan wraz ze współpracownikami musi zmierzyć się z nowym "szwarc- charakterem" jakim jest niejaki EEL- posługujący się okrutnie śmiercionośną bronią, jaką jest "niepozorna" puszka pianki montażowej. Główna bohaterka Josephine cudem uniknęła śmierci właśnie w taki sposób. Przekonana, że jej niedoszły morderca nie żyje, robi wszystko, aby nie zwariować bo ciągle czuje "jego oddech na swoim karku", jej obawy potęgowane są zniknięciem oraz śmiercią jej najbliższych. Czy Josephine uda się przeżyć? Kto jest odpowiedzialny za serię mordów? Czy Karl Junker przeżył ? A może znalazł się jego naśladowca?
Książka jak najbardziej godna polecenia i wg mnie dużo lepsza niż I część, ale ocenę zostawiam dla Was.