Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kto wiatr sieje...

Tłumaczenie: Marek Ostaszewski
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 4)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,04 (1926 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
202
9
164
8
314
7
574
6
392
5
149
4
70
3
45
2
11
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seeds of Yesterday
data wydania
ISBN
9788327301598
liczba stron
464
słowa kluczowe
literatura współczesna
język
polski
dodała
Ag2S

25 urodziny to bardzo ważny moment w życiu Barta. Zgodnie z wolą babki tego dnia stanie się on właścicielem rodzinnej posiadłości. Na jubileuszowe przyjęcie zjeżdża się cała rodzina. Pojawiają się Cathy i Chris, a także rodzeństwo Cindy i Jory z żoną Melodie. W posiadłości jest też dawno uznany za zmarłego wujek Joel. Spotkanie nie przynosi jednak nikomu nic dobrego. Dla rodziców Barta wizyta...

25 urodziny to bardzo ważny moment w życiu Barta. Zgodnie z wolą babki tego dnia stanie się on właścicielem rodzinnej posiadłości. Na jubileuszowe przyjęcie zjeżdża się cała rodzina. Pojawiają się Cathy i Chris, a także rodzeństwo Cindy i Jory z żoną Melodie. W posiadłości jest też dawno uznany za zmarłego wujek Joel. Spotkanie nie przynosi jednak nikomu nic dobrego. Dla rodziców Barta wizyta w Foxwort Hall wiąże się z traumatycznymi przeżyciami, jest wspomnieniem trzech lat, które jako dzieci spędzili uwięzieni na strychu rezydencji. Jory ulega poważnemu wypadkowi, który na zawsze zmieni jego życie, a cienie przeszłości próbują dosięgnąć następnego pokolenia...

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1324

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Chyba większość z nas zna powieści pani Andrews. Cathy i Chris podbili serca wielu, to fakt, przez co sama autorka zdobyła nie lada popularność. „Kto wiatr sieje” to już czwarty tom niesamowitej historii o Dollangangerach. No właśnie… Niesamowitej. Czyżby? Nie powiedziałabym, no, ale zacznę od początku.
Na pierwszy rzut oka mamy okładkę, która (jak wszystkie z serii zresztą) są niesamowite. Strasznie mi się podoba, i wiem, że gdybym tylko ja miała oceniać, to powieść uzyskałaby najwyższe noty. Jednak nie ocenia się książki po okładce, (co ostatnio mówię nad wyraz często), a szkoda.
„Kto wiatr sieje” opowiada historię rodzeństwa, które darzy siebie miłością większą niż zwykłe braterstwo. Udają zgrany związek, mimo iż są rodziną z krwi i kości. Co dla mnie jak już wcześniej stwierdziłam, przy recenzji poprzednich tomów, patologia. Co prawda dobry temat na książkę, bo to cos nowego, innego, a zarazem niezwykły temat tabu, który bądź, co bądź niby powinien zostać przedstawiony światu, ale znowu niekoniecznie. Jako, że w tej części bohaterowie są już bardzo dojrzali, w związku, z czym poznajemy także ich dzieci. Tak po prawdzie w tym tomie więcej jest o nich samych, niż pierwotnie głównych bohatera, co jest chyba lepsze według mnie. Taki mały przestrzał przez pokolenia dodaje powieści świeżości i nowego spojrzenia na świat przedstawiony. Mimo tego temat kazirodztwa i owej patologii powraca, gdy jeden z ich synów najzwyczajniej tego nie uznaje i nad wyraz neguje. Jak dla mnie to chyba najlepsza postawa, przez co też stał się przeze mnie ulubieńcem w tej części.
Powieść pani Andrews jest zarówno przytłaczająca, jak i ciekawa. Nie wciąga, zwłaszcza, że mam wrażenie, że w porównaniu do pierwszej części, ta jest o wiele, wiele gorsza. Jak gdyby autorka stwierdziła, że skoro jest już popularna, to nie musi się tak męczyć nad kreacją całości. Ogromny błąd. Jeśli ktoś postanawia ciągnąć fabułę przez kilka tomów, to musi mieć świadomość, że bądź, co bądź ciężko jest dorównać pierwszemu, a mimo to starać się coraz bardziej i bardziej.
Cykl porusza wiele trudnych kwestii w życiu człowieka, co ma zwoje wady i zalety. W dodatku, jeśli chodzi o tematykę, to ciężko jest mi się do niej odnieść. Tak samo do kwestii języka i stylu powieści. Płytki i chwilami nużący. Rzadko, kiedy mnie coś zaskoczyło na tyle, bym nie mogła przestać o niej myśleć. A szkoda, naprawdę, bo zapowiadało się nawet dobrze. Mam wrażenie, że to już zaczyna się wszystko ciągnąć na siłę, a takich powieści nie lubię.
Gdybym miała wszystkie swoje spostrzeżenia wyciągnąć w kilku zdaniach, byłoby mi ciężko. Wciąż uważam, że nie powiedziałam wszystkiego, ale nie mam zamiaru przeciągać. Swoją drogą ten tom jest o wiele słabszy niż poprzednie, to na pewno. Ale nie jest na tyle zły, by spisać go na straty. Jeśli ktoś lubi niekonwencjonalne historie, to jest coś dla niego. Pozostałym radzę, by przez podchwyceniem tej serii, zastanowili się, czego się po niej spodziewają i czego oczekują.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet

Przesłuchałam audiobooka JADĄC... autem, i to chyba dobry pomysł. Letni czas sprzyja podróżowaniu. Marzymy o podróży gdzieś, czasem nawet to "gd...

zgłoś błąd zgłoś błąd