Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Noweletki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
8,33 (3 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
128
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Katarzyna

Zbiór opowiadań:
Wspomnienia indyjskie
Bill patriota
Ręce
Kiosk
Brzytew
Portret rewolucjonisty
Syn
Złote gody
Nokturn
Drobniutki
Wdowa
Burmistrz
Pierwsza Miłość
Sybirak
Pierwsza na świecie w Chicago!
Mój dziadunio Michał
Rufusie, Rufusie...
Trattoria na Soho
Eskimos na urlopie
Stu kobziarzy
Po burgundzie
Solo al Italia
Kiki
Genadij
Dzień z Gagarinem

 

Brak materiałów.
książek: 2600
Katarzyna | 2013-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2013

"(...) pisarz jest od tego, aby go ludzie rozumieli. Ale pisarz ma obowiązek dużo rozumieć i narzuca ten obowiązek czytelnikom przez szacunek dla nich (..)." *

Przeciąganie dłużej lektury "Noweletek" spełzło na niczym. Odkładanie po przeczytaniu jednej nowelki, czy wspomnienia, pomagało na początku, ale ostatecznie zawsze jest tak, że ciągle mi mało Krzysztonia, więc ciężko mi było odłożyć po raz kolejny ten skromny zbiorek na półkę. Toteż ponownie przekonuję się, że lektura wszystkiego co napisze Krzysztoń mija mi za szybko, a że mam bolesną świadomość, że jego książek jest niewiele, to i żal większy, gdy ponownie zamykam ostatnią stronę.

"Noweletki" zgodnie z nazwą są zbiorem króciutkich tekstów, czasami ledwie trzy stronicowych które zawierają zarówno zalążki na opowiadania jak i wspomnienia Krzysztonia z własnych wypraw czy to reporterskich (jak te do Stanów Zjednoczonych) czy wycieczek z żoną i przyjaciółmi do Grecji, Węgier czy Francji. To co je łączy, to w przeciwieństwie do "Cyrografu dojrzałości", zdecydowanie lżejsza tematyka, która dotyczy w większości spotkań z ciekawymi ludzi, o odmiennej narodowości, kulturze, ale tej samej pasji życia i poznawania świata, co sam Krzysztoń i jego znajomi. I tak poznajemy Drobniutkiego, emigranta z Polski, który przemierza świat w poszukiwaniu szczęścia ("Drobniutki") Eskimosa, który narzeka na brak "czaju" w bułgarskiej kawiarni ("Eskimos na urlopie"), Araba, narzekającego na świat i ludzi ("Po burgundzie"), a nawet Gagarina ("Dzień z Gagarinem"). Powtarzają się w tym zbiorze opowiadania, które już były drukowane w tomiku Opowiadania indyjskie oraz Cyrograf dojrzałości ("Wspomnienie indyjskie", "Portret rewolucjonisty", "Złote gody", "Syn"), jednakże nie jest to mankamentem, bo powtórne czytanie tych opowiadań sprawia dokładnie taką samą przyjemność jak czytanie ich po raz pierwszy.

Zdecydowanie wyróżniają się dwa opowiadania - "Pierwsza Miłość", oraz "Nokturn". "Pierwsza miłość", choć to krótka nowela, zajmuje się niebagatelnym tematem, zaborczej, toksycznej miłości, która wyniszcza i zabija wszelkie złudzenia na szczęśliwe zakończenie. Jej wydźwięk jest o tyleż dramatyczny, że dwoje bohaterów rozdzieliła wojna, ich ponowne spotkanie po wyzwoleniu ma w sobie tyle ogromnej nadziei, oczekiwań, że aż trudno uwierzyć, że mogło się przerodzić w takie nieszczęśliwe zakończenie. "Nokturn" zaś, którego inspiracją była "Stormy Weather", piosenka Harolda Alrena, jest niezwykłym opowiadaniem grozy, w onirycznym klimacie, które wywołuje fascynujące wrażenie już od początku. Jest wyróżniające się nie tylko ze względu na fabułę, ale również na dość nietypowy dla Krzysztonia styl.

Jednak żeby nie wypaść na zupełnie nieobiektywną parę mankamentów tych tekstów warto wymienić. Niektóre są zdecydowanie zbyt krótkie i pozostaje wrażenie, że to tylko pomysł, zalążek na opowiadanie, które nie zostało ukończone, albo zakończenie jest nieco na siłę. Niektóre wspomnienia lepiej by wypadły połączone w całość, bez rozbijania ich na takie małe segmenty, co sprawia, że chwilami jest odczucie urywania treści, bądź wyrwania jej z szerszego kontekstu. Mimo tych drobnych wad "Noweletki" są przyjemną lekturą, nie tylko dla takich oddanych czytelników Krzysztonia jak ja. Myślę, że każdy znalazłby tu jakąś perełkę dla siebie, jakieś opowiadanie szczególnie sobie bliskie, bądź postać, o której trudno zapomnieć. Polecam, jak zawsze!

Noweletki, Jerzy Krzysztoń, Iskry, Warszawa 1980
* str. 128

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marker

Stęskniłem się za kryminałem medycznym, więc pomyślałem - kogo jak nie Cooka. I nie zawiodłem się - najwyższa półka. Oczywiście dowiemy się wielu cen...

zgłoś błąd zgłoś błąd