Tam, gdzie śpiewają drzewa

Tłumaczenie: Karolina Jaszecka
Wydawnictwo: Dreams
7,65 (664 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
124
9
103
8
137
7
150
6
82
5
30
4
19
3
13
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Donde los árboles cantan
data wydania
ISBN
9788363579173
liczba stron
400
język
polski
dodała
darkmelody

Viana jedyna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wlik, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego...

Viana jedyna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wlik, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego króla i ziem. Większość z nich ginie w walce i królestwo zostaje podbite przez barbarzyńców. Pozostałymi przy życiu rebelianci wraz z Vianą postanawiają uwolnić królestwo Nortii spod panowania okrutnego i pozornie nieśmiertelnego króla Haraka. Aby zwyciężyć, muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i dotrzeć tam, gdzie śpiewają drzewa... Wzruszająca i niezwykle wciągająca historia o miłości i pokonywaniu przeszkód.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 536
biblioteka-wspomnien | 2017-08-15

Pozycja, o której wcześniej nie słyszeliście na żadnym z blogów. Pozycja, której opisu nie przeczytaliście. Pozycja o chwytliwym tytule i urokliwej okładce. Wyobraźcie sobie, że sięgacie po książkę jedynie na podstawie jej oprawy oraz tytułu i okazuje się, że ta powieść idealnie wpisuje się w wasz obecny nastrój. Przypadek? Dla mnie przeznaczenie.


Najważniejszy elementem tej powieści, a także jej najsilniejszą jej stroną jest styl w jaki Laura Gallego napisała tę książkę. A napisała ją niczym baśń, długą, wciągającą, pełną przeciwności losu baśń. Absolutnie cudownie czytało mi się tę książkę, ponieważ jej rytm mimo wielu zwrotów akcji, czy trudnych sytuacji, pozostaje w pewnym stopniu spokojny, a przez to niebywale intrygujący. Narrator opowiada tam o losach Viany nie niczym młody gawędziarz – nieco chaotycznie, ubogim językiem z mnóstwem emocji, lecz jak starzec – poukładanie, plastycznie, barwnie spokojnie, lecz z wyczuwalną dawką sympatii do historii bohaterów. Styl autorki szczególnie można docenić przy opisach miejsc, dzięki którym czytelnik bez problemu może wyobrazić sobie kolejne lokalizacje gdzie, znajdują się bohaterowie.

Sama historia nie wydaje się oryginalną, a następujących w niej wydarzeń nie trudno jest się domyślić, lecz mimo to pozycja nie nudzi. Dzieje się tak za sprawą dobrze wykreowanego królestwa Norti gdzie nie brakuje pałaców, chatek, dziedzińców, mrocznego lasu, pięknych sukien i kobiet, piastunek, rycerzy, książąt i królów. Wszystkie te motywy autorka sprawnie ze sobą splata i popycha akcje do przodu, by płynęła swoim rytmem, i nawet jeśli niektóre wybory z perspektywy czasu wydają się banalnie, tak w trakcie lektury wydają się najlepszymi z możliwych.

Trzeba też docenić epilog, który był wspaniałym zwieńczeniem całej historii, taką wisienką na torcie dla całej historii.



Główna bohaterka w wielu momentach robi to, czego bardzo nie lubię u książkowych postaci, zachowuje się bezmyślnie, myśli o tym, jak to jest niezwyciężona i nie przejmuje się innymi. Mimo że to wszystko tworzy to niemal szablon dla postaci, irytującej, tak Viany nie mogłam znielubić. Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest, nie potrafię znaleźć ku temu racjonalnego powodu, ale tak jest.
Pozostałe postaci niczym w baśni opierają się na pewnym schemacie, nie wyróżniają się raczej żadnymi konkretnymi cechami charakteru, a mimo to niebywale pasują do tej książki i ich niejaka nijakość w ogóle mi nie przeszkadzała. Byli oni dla mnie cudownymi kompanami w wyprawie, choć niewiele mogłabym o nich powiedzieć, trudno by mi było ich jakoś określić.


Tam, gdzie śpiewają drzewa to według mnie baśń w rozmiarze XL, z cudownym, bajkowym klimatem, prostymi bohaterami i pomysłowym światem wykreowanym przez autorkę. Powieść z rodzaju tych, które mogą porwać was już po pierwszych kilkunastu stronach, by później pozostawiać z ciągłym pragnieniem powrotu, jeśli nie po to, by poznać ciąg dalszy losów naszej księżniczki, to do wspaniałej atmosfery, której tu nie brakuje.

https://biblioteka-wspomnien.blogspot.com/2017/08/basn-w-rozmiarze-xl.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kłamca. Tom 2

Cyngiel Niebios :) Drugi tom "Kłamcy" Jakuba Ćwieka wcale nie odstaje poziomem od tomu pierwszego. Absolutnie nie! I to niesamowicie c...

zgłoś błąd zgłoś błąd