Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu - tom IV

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
8,16 (6633 ocen i 459 opinii) Zobacz oceny
10
1 238
9
1 561
8
1 955
7
1 188
6
457
5
138
4
49
3
34
2
5
1
8
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375747478
liczba stron
880
język
polski
dodał
Ryza

Na tę chwilę fani czekali długie 3 lata. Trzy lata pytań powtarzanych do znudzenia: kiedy, kiedy, kiedy, kiedy… Niewiele jest na świecie powieści, które w podobny sposób nie poddają się zapomnieniu. To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść. Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium...

Na tę chwilę fani czekali długie 3 lata. Trzy lata pytań powtarzanych do znudzenia: kiedy, kiedy, kiedy, kiedy… Niewiele jest na świecie powieści, które w podobny sposób nie poddają się zapomnieniu.

To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść.

Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego

Pan Lodowego Ogrodu – finałowy, czwarty tom cyklu, ozdobionego kompletem nagród przyznawanych w polskiej fantastyce. Sztandarowe dzieło pisarza z legendarnego „Klubu tfurcuff”, grupy której prace złożyły fundament pod współczesną polską fantastykę. Kontynuacja historii uznanej przez portal Onet za „fantastyczną powieścią dziesięciolecia 2000-2010”.



Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu

Jacek Dukaj, autor powieści Lód

Ten cykl to właściwie jeden wielki, literacki popis możliwości kreacji współczesnego pisarza popkulturowego. Faszerowany efektami blockbuster z przesłaniem sprowadzony do postaci książki. Perspektywa opisu zmieniająca się w zależności od tempa akcji, wielotorowa fabuła, słowa kreślące dziwaczny, szalony wręcz obraz rodem z sennych widziadeł Hieronima Boscha. Supertechnologia w bezpardonowym pojedynku z magią. Akcja gna przez świat, który nie jest jedynie płaską dekoracją służącą za tło zmagań herosów. Odkrywamy skomplikowany mechanizm z barierami kulturowymi, obsesjami i pragnieniami, który zachowuje prawo do istnienia i funkcjonowania nawet bez galerii pierwszoplanowych postaci.

To już nie jest tylko forma rozrywki. Jarosław Grzędowicz błyskotliwie udowadnia, że uniwersalnym popowym kodem pisarz może mówić o rzeczach fundamentalnych i prowokować do wyciągania wniosków.

Taki jest Pan Lodowego Ogrodu. Porywająca opowieść o konsekwencjach popełnionych czynów.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/pan-lodowego-ogrodu-t-4-488/743

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 137
Maciej Jagaciak | 2012-12-11
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 09 grudnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

*** RECENZJA DLA TYCH, CO POPRZEDNIE CZĘŚCI PRZECZYTALI ***
(uwaga - drobne spojlery)

Do przeczytania książki nie mam co Was przekonywać. I tak ją przeczytacie. Chcę jednak Was ostrzec przed nadmiernym entuzjazmem - wtedy może lektura będzie Wam milsza.

Coś Grzędowiczowi poszło nie tak. Być może przerosło go to, co wykreował w pierwszym tomie swojej sagi. Może to kwestia "pisania w biegu". A może zabrakło boskiej iskry?

Czwarty tom nie zryje Wam mózgownic. Nie będziecie zbierać szczęki z podłogi. Ba, niektórzy z Was pewnie nie będą nawet mieli poczucia niemożności oderwania się od lektury! Bo Czwarty Tom jest zwyczajnie bardzo dobry. Nie rewelacyjny, nie powalający - ot, bardzo dobry. A tego po tak rozbuchanych wątkach, po tak epickim rozmachu, po tak arcygenialnej sytuacji wyjściowej, mistrzowskim gambicie - nid tego oczekiwaliśmy.

900 stron zaczynających się dokładnie tam, gdzie zakończył się poprzedni tom. Wniosek? Konstrukcja tomów nie przemyślana. Żadnych retrospekcji, żadnych przeskoków w czasie i miejscu. To nie Sapkowski.
Fakt, chwała Grzędowiczowi, że pozamykał wszystkie wątki. Wszystko zostało wytłumaczone i wyjaśnione - choć może nie w powalający sposób - o tym później - ale przecież to sam Autor sobie takiego bigosu narobił, to Autor zaplątał ten węzeł gordyjski w tomie drugim i trzecim! I niestety - tak jak rozwiązanie węzła gordyjskiego, tak i zakończenie PLO nie jest szczytem finezji.

Nie znajdziecie tu twistu na miarę choćby "Człowieka z wysokiego zamku". Opisana przez Grzędowicza pomysłowość obrońców Lodowego Ogrodu w porównaniu z cudeńkami wymyślonymi przez KTLewandowskiego w Notece przypomina zestawienie Pomysłowego Dobromira z Pogromcami Mitów. Klamra spinająca początek i koniec jest zupełnie nijaka, dla mnie była wręcz rozczarowująca - jak finały prozy Zajdla. Nie uronicie także łez w trakcie lektury, bo zbyt mało w niej wzruszeń, zbyt mało emocji, którymi skrzyły się poprzednie tomy.

Tak, PLO czyta się dość szybko - jak na taką kolubrynę. Tak, świat PLO jest wyjątkowy - ale z drugiej strony to wiedzieliśmy już po poprzednich tomach. Tak - to najlepszy cykl w polskiej fantasy od czasów Wiedźmina. A mimo tego...

Czuję wieeeelki niedosyt. Trudno krytykować tę książkę - ktoś może powiedzieć, że się czepiam. Spodziewałem się jednak mistrzostwa na miarę Sapkowskiego. Dostałem trochę lepszego Pilipiuka...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anna In w grobowcach świata

To już ładnych kilka lat jak ostatni raz czytałem książkę autorstwa Olgi Tokarczuk. Postanowiłem do niej wrócić zwłaszcza, że bardzo wysoko cenię sobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd