Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wampiry z Morganville. Księga 8: Czarny Świt

Cykl: Wampiry z Morganville (tom 12)
Wydawnictwo: Amber
7,65 (591 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
125
9
68
8
115
7
131
6
90
5
44
4
12
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Dawn
data wydania
ISBN
9788324144587
liczba stron
400
słowa kluczowe
wampiry, Morganville, rachel caine
język
polski
dodała
ven_detta

Morganville nigdy nie było bezpiecznym domem. Lecz teraz miasto nieumarłych może zmienić się… w miasto umarłych – jeśli śmiertelna siedemnastolatka nie powstrzyma inwazji zła… Odkąd tajemnicze istoty polujące na wampiry zawładnęły miastem, w Morganville trwa walka na śmierć i życie. Większość mieszkańców uciekła, ale Claire, jej cudowny chłopak Shane i ich przyjaciele zostali. Nieprzyjaciel...

Morganville nigdy nie było bezpiecznym domem.
Lecz teraz miasto nieumarłych może zmienić się… w miasto umarłych – jeśli śmiertelna siedemnastolatka nie powstrzyma inwazji zła…

Odkąd tajemnicze istoty polujące na wampiry zawładnęły miastem, w Morganville trwa walka na śmierć i życie. Większość mieszkańców uciekła, ale Claire, jej cudowny chłopak Shane i ich przyjaciele zostali. Nieprzyjaciel pomnaża swoje szeregi, siły wampirów słabną, zwłaszcza od kiedy Amelie – wampirza władczyni miasta – została zainfekowana przez wroga zabójczym wirusem. Wygląda na to, że jeżeli Claire nie znajdzie sposobu na uleczenie Amelie i pokonanie zła, Morganville stanie się miejscem naprawdę upiornym…

 

źródło opisu: http://baza.fantasta.pl

źródło okładki: http://baza.fantasta.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 460
africansun | 2012-12-24
Przeczytana: 23 grudnia 2012

M iłość głównych bohaterów jest zachwiana; w przypadku Claire i Shane'a, czy to jawa czy rzeczywistość ("odebrały mu marzenia"- jako jedno z najbardziej poruszających zdań w książce); dla Eve i Michaela, czy aby na pewno jest bezpieczna.

O fensywa, jako najlepsza broń w walce z draugami; w końcu nie ma jak sie obronić przed wodą. w dodatku ich syreni śpiew daje im przewage, jeżeli ktoś nie nosi zatyczek do uszu. w książce jest fantastyczna ta rzecz, że bardzo stymuluje wyobraźnie. nie powiem, ale na prawdę ciężko jest wyobrazić sobie Magnusa, jego sposób poruszania się itp.

R yzyko śmierci jest w tej części większe niż w poprzednich. Morganville wygląda jak po przejściu apokalipsy, tylko że zamiast zombie, spotyka się draugi, które nie tak łatwo zabić. i chociaż interesują się ludźmi w mniejszym stopniu, to nie znaczy, że ich nie atakują, a jak już to zrobią to spytajcie się Shane'a i Mirandy, jak to było.

G niew i zemstę Naomi pewnie poznamy już wkrótce, chociaż dużo osób jeszcze o tym nie wie.

A rsenał. w tej części nie braknie rozmaitej broni; od najdziwniejszych wynalazków Myrnina, poprzez miotacz ognia, który Shane nosi z dumą, do nowoczesnych wynalazków, jakim jest proszek do zamiany wody w ciało stałe.

N iedociągnięcia: troche samo zakończenie; od kiedy Shane potrafi zszywać rany? oraz dziwny koniec Mirandy.

V alka z draugami jest dla wampirów niekończącą się historią, ponieważ nigdy ich nie pokonali, więc teraz każdy bohater-wampir znowu boi się porażki. chociaż sceny, gdzie draugi atakowały, nadawały ciekawy wygląd książce, np. kiedy potrafiły do pewnego stopnia kontrolować deszcz, czy jak chciały zatopić samochód głównych bohaterów.

I lość żartów niestety nie była wystarczająca, ale może gdyby było ich więcej, nie miałyby swojego niepowtarzalnego uroku.

L ubie coraz bardziej Oliver'a. chociaż jest okrutny, bezwzględny i na koniec trochę był adwokatem diabła dla Amelie, to i tak to jest jeden z moich ulubionych bohaterów. a Myrnin był trochę inny niż zawsze. chociaż to podobno dlatego (jak to powiedział Oliver), że szaleniec znika, kiedy nadchodzi wojna.

L ekki sposób pisania jest ogromnym plusem dla książki, dzięki czemu czyta ją się szybko i przyjemnie :)

E wentualne plany na przyszłość zawsze mile widziane; "pierwsza pozycja na mojej liście - powiedziała Claire - zaraz po: postarać się ujść z życiem. pomalować dom"


Chociaż to i tak jest seria, gdzie na kolejną część będę czekać zawsze, nieważne jak fantastyczna, czy okropna była książka :) (chociaż to drugie się nie zdarzyło jeszcze)
W dodatku stwierdzenie Caine w dziale 'od autorki': zwróćcie uwage, kto jest narratorem, ponieważ każdy ma sekrety...
... a niektóre są śmiertelnie niebezpieczne.
daje do myślenia. To będą pewnie rzeczy, które będą problemem w następnej części. :)




*Jazda opancerzoną ciężarówką jest nudna, jak się przekonała Claire. Michael prowadził w milczeniu, przepraszając tylko co jakiś czas, kiedy ciężarówka podskakiwała na wybojach. Nie była przystosowana do jazdy po takich nierównościach. Wcale. Trójka z tyłu obijała się o siebie jak szalona. Nie, dwójka - Eve i Shane. Myrnin zajął jedyne miejsce siedzące, całe w pluszu jak tron, wyposażone w uprząż bezpieczeństwa. Oczywiście zostało zbudowane dla Amelie. Były tam też wiszące uchwyty dla pasażerów stojących, więc Shane i Eve uwiesili się ich kurczowo, ale niewiele to pomogło.
- Chyba będę rzygać! - krzyknął Shane, co spotkało się z chóralnym stwierdzeniem, że lepiej nie. Jednak on tylko żartował. Czy też Claire miała nadzieję, że tylko żartuje. - Można by tu nalać wody z detergentem i uprać ciuchy. Czy to nie ma amortyzatorów?*

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Punkt i linia a płaszczyzna. Przyczynek do analizy elementów malarskich

Poniższe opinie (buta i lekceważący stosunek w odniesieniu do autora) wzbudziły we mnie tylko niemy śmiech i politowanie. Użytkowniczkom gorąco życzę...

zgłoś błąd zgłoś błąd