Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podpalacz

Cykl: Jakub Mortka (tom 1) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
7,03 (436 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
22
8
85
7
197
6
91
5
12
4
7
3
3
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375364699
liczba stron
360
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Ag2S

Warszawa, środek mroźnej zimy. W spalonym domu leży ciało zamordowanego biznesmena, a jego żona, ciężko poparzona, walczy o życie w szpitalu.
Komisarz Jakub Mortka szybko orientuje się, że trafił na seryjnego podpalacza, który krąży po mieście z koktajlami Mołotowa w plecaku. Nikt nie ma wątpliwości, że będą kolejne ataki. Nikt nie ma wątpliwości, że znowu zginą ludzie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2012

źródło okładki: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/podpalacz

Brak materiałów.
książek: 302
PanCzyta | 2016-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2016

Prawdę mówiąc nie spodziewałem się po tej książce fajerwerków. Nazwisko Chmielarz obiło mi się o uszy kilka razy, ale jakoś nigdy nie miałem okazji, ani specjalnej potrzeby sięgać po jego książki. Biorąc do ręki „Podpalacza”, pierwsze na co zwróciłem uwagę to okładka „koszmarek”. Jako upierdliwiec, który czepia się w równym stopniu obrazów jak i słów, nie mogłem sobie darować skomentowania części graficznej książki. Kiedy minął wizualny kac i zabrałem się za czytanie, niesmak zaczął powoli, acz skutecznie ustępować miejsca umiarkowanej słodyczy.

Fabuła Podpalacza może i nie jest odkrywcza, ale na pewno mniej popularna niż historie o dobrym facecie z legalnym pistoletem, który ściga złego faceta z pistoletem kupionym gdzieś na czarnym rynku. Kiedy w pożarze domu ginie człowiek, wychodzi na jaw, że płomienie strawiły w podobny sposób również inne nieruchomości w Warszawie. Analiza źródła ognia pozwala stwierdzić, że za wszystkimi incydentami stoi podpalacz, którego modus operandi polega na wrzucaniu koktajlu mołotowa przez komin. Trzeba przyznać, że istnieje wiele mniej skomplikowanych i bezpieczniejszych metod podkładania ognia, ale jak okazuje się w trakcie poznawania tej historii, wszystko ma ukryty sens. Sprawę podpaleń prowadzi – standardowo poturbowany przez życie – policjant, komisarz Jakub Mortka.

Bardzo nie lubię sztucznego komplikowania. Jestem natomiast, wielkim fanem prostych i logicznych rozwiązań. Muszę przyznać autorowi, że sprostał moim wymaganiom. Fabuła jest wyważona, nieprzekombinowana, spójna, dobrze osadzona w polskich realiach i – co chyba najważniejsze – całkiem prawdopodobna. Komisarz Mortka, mimo mało poważnego nazwiska, jest solidnie stworzonym, wiarygodnym bohaterem, który definitywnie daje się lubić mimo dość gburowatej powierzchowności. Pod jego zrogowaciałą skórą, kryje się wszak złote serce, spory bagaż doświadczeń, duża dawka życiowej mądrości oraz całkiem pokaźny kodeks honorowy. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie (i ucieszyło przy okazji), że w opozycji do większości kryminałów dostępnych na rynku, Jakub Mortka nie wdał się w żaden bezsensowny i nic nie wnoszący do książki romans.

Uczciwie muszę przyznać, że dość szybko udało mi się odgadnąć motyw i potencjalną osobę odpowiedzialną za te wszystkie „ogniska”. Nie ocenię tego na minus, dlatego że sygnały były dość subtelne, a jako osoba, która ma dziesiątki, jak nie setki historii kryminalnych na swoim koncie, nie umiem określić, czy to kwestia przewidywalności samej historii, czy też ja jestem bardziej wyczulony na pewne konstrukcje.

W mojej ocenie „Podpalacz” to bardzo przyzwoita powieść. Może nie porwie emocji, może nie zburzy światopoglądu, może nie zachwyci słowem, ale absolutnie nie miałbym wyrzutów sumienia polecając ją komukolwiek. Bardzo przyjemnie się czytało i z pewnością sięgnę po kolejne części przygód komisarza Mortki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
222 łatwe przepisy kuchni włoskiej

Jak sama nazwa wskazuje książka ta zawiera 222 łatwe przepisy kuchni włoskiej. Krótka pisząc jej zaletami są: -ilość i różnorodność przepisów, -fakt ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd