Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lewiatan

Tłumaczenie: Małgorzata Buchalik
Cykl: Przygody Erasta Fandorina (tom 3)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,22 (739 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
76
8
158
7
302
6
125
5
46
4
2
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Левиафан
data wydania
ISBN
9788377997796
liczba stron
208
słowa kluczowe
kryminał, literatura rosyjska
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

W 1878 roku Paryżem wstrząsnęła sensacyjna wiadomość o "zbrodni stulecia", dokonanej w posiadłości kolekcjonera indyjskich antyków. Zabito właściciela i dziewięcioro służących, skradziono cenną statuetkę i… jedwabną chustę. Ślady prowadzą na pokład luksusowego statku płynącego do Indii. Tam inspektor Gustaw Gauche rozpoczyna trudne i, jak się okaże, bardzo zaskakujące śledztwo. Mnożą się...

W 1878 roku Paryżem wstrząsnęła sensacyjna wiadomość o "zbrodni stulecia", dokonanej w posiadłości kolekcjonera indyjskich antyków. Zabito właściciela i dziewięcioro służących, skradziono cenną statuetkę i… jedwabną chustę. Ślady prowadzą na pokład luksusowego statku płynącego do Indii. Tam inspektor Gustaw Gauche rozpoczyna trudne i, jak się okaże, bardzo zaskakujące śledztwo. Mnożą się pytania, giną kolejne osoby, gra idzie o bardzo wysoką stawkę – skarb wart 50 milionów funtów. By go zdobyć morderca jest gotów na wszystko. Na szczęście na wśród pasażerów jest ktoś, kto zdoła go pokonać - rosyjski dyplomata, Erast Fandorin...

 

źródło opisu: Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

książek: 674
Robert | 2013-01-13
Przeczytana: 12 listopada 2012

Zaczynać przygodę z Borisem Akuninem od trzeciego z kolei tomu przygód detektywa Fandorina to raczej zły pomysł. Szczególnie, że akurat w tej powieści osoba genialnego detektywa, jako głównego bohatera została mocno zmarginalizowana, stając na równi z innymi bohaterami intrygującej historii. To chyba najszybsza droga, abym zraził się nawet do najlepszej powieści.

Postać Erasta Fandorina to coś pomiędzy Sherlockiem Holmesem pióra Artura Conan Doyle’a i Herculesa Poirot od Agaty Christie. Człowiek dociekliwy i błyskotliwy, lubujący się w samodoskonaleniu, zawsze będąc na bieżąco z wszelkimi nowinkami naukowymi z całego świata. Na tym jednak podobieństwa między postaciami się nie kończą. Tak jak i w dwóch bardziej znanych przypadkach mamy do czynienia z klasycznym motywem powieści detektywistycznej, czyli ‘sprawca zbrodni wśród domowników’ (często mylony z motywem zamkniętego pokoju). Tyle, że Akunin przenosi akcję z typowego salonu z kominkiem na przestronny statek, a domowników zastępuje grupką pasażerów spędzających czas wspólnie przy jednym z jadalnianych stołów. Każdy mógł popełnić przestępstwo określanej mianem zbrodni stulecia i każdy wydaje się mieć dobry dla niej motyw, jednocześnie nie posiadając solidnego alibi. Któż zatem jest winnym, i czy na pewno znajduje się on wśród grupy pasażerów??

Suspens świetnie połączony z ciekawymi zwrotami akcji, wzajemne i – o dziwo – przekonujące podejrzenia, diametralnie różna narracja z perspektywy wielu bohaterów. Marginalizacja udziału głównego bohatera przy jednoczesnym zachowaniu jego roli, jako błyskotliwego detektywa. Całość pochłania się w zawrotnym tempie, oczekując w napięciu na finał, który jak się okazuje może nadal być naprawdę zaskakujący.

Przyznam Wam się jeszcze do czegoś. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Akuninem. Kiedyś, w zamierzchłych czasach zdarzyło mi się sięgnąć po jedną z historii o Fandorinie – bodajże, po „Azazela” – i wtedy stonowany, dosyć flegmatyczny styl Akunina zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Teraz z kolei, „Lewiatana” doświadczyłem w formie audiobooka, któremu głosu użyczył Krzysztof Gosztyła. To zdecydowanie inne doświadczenie. Podczas, gdy czytając Akunina samodzielnie, specyficzny, ‘nudnawy’ styl przypisywałem wyłącznie nawykom autora, przy odczycie Gosztyły flegmatyczność powieści uznałem w pełni z jeden z zabiegów podkreślających pewną arystokratyczność części bohaterów i maniery przełomu XIX i XX wieku. No i oczywiście, genialnie odegrana postać jąkającego się Erasta Fandorina. Nie boję się stwierdzić, że dzięki udziałowi Krzysztofa Gosztyły powieść „Lewiatan” zyskała nową jakość, a może i nowe grono odbiorców niekoniecznie pokrywające się z miłośnikami wersji papierowej.

Osobiście, o ile raczej nie należę do tej drugiej grupy, to przy audiobookach z prozą Akunina pozostanę dłużej.

[Recenzja została pierwotnie opublikowana na blogu www.Zakladnik-Ksiazek.pl]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2035

Nie będę ukrywać, że czytając niektóre opinie o tej książce czułam się wręcz zbulwersowana negatywnymi opiniami- a bo książka jest zbyt filozoficzna,...

zgłoś błąd zgłoś błąd