Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakręty losu

Cykl: Zakręty losu (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
7,73 (1456 ocen i 253 opinie) Zobacz oceny
10
286
9
226
8
346
7
300
6
162
5
57
4
32
3
26
2
13
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377224731
liczba stron
352
język
polski
dodała
Sabinka

Pierwsza część trylogii o braciach Borowskich. Książka o miłości pierwszej, nieoczekiwanej i niezwykłej. Jej siła jest tak wielka, że odmienia ludzi i zdarzenia. I chociaż prowadzi do zbrodni, odkrywa przed bohaterami blask wielkiej namiętności... Katarzyna rozpoczyna życie w nowym otoczeniu, gdy nagle pojawia się On… Dziewczyna boi się nadchodzącej namiętności, ale już wie, że będzie w to...

Pierwsza część trylogii o braciach Borowskich. Książka o miłości pierwszej, nieoczekiwanej i niezwykłej. Jej siła jest tak wielka, że odmienia ludzi i zdarzenia. I chociaż prowadzi do zbrodni, odkrywa przed bohaterami blask wielkiej namiętności...

Katarzyna rozpoczyna życie w nowym otoczeniu, gdy nagle pojawia się On… Dziewczyna boi się nadchodzącej namiętności, ale już wie, że będzie w to brnąć. Czuje, że zaczyna jej na nim zależeć… i to bardzo.

Krzysztof od początku wiedział, że z nią to będzie coś innego. Zastanawiał się nad swymi uczuciami i odkrywał w sobie coraz większe pożądanie. Nie przypuszczał, że ta miłość na zawsze odmieni jego życie…

Poruszająca opowieść o młodości uwikłanej w wybory, które odmienić mogą niejedno życie. Czy wiara w potęgę miłości zdoła uchronić bohaterów przed trudnościami, jakie niesie los? Czy ich marzenia o wspólnym życiu mogą się ziścić?

 

źródło opisu: Wyd. Novae Res, 2012

źródło okładki: http://zaczytani.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 446
alison2 | 2012-11-29
Przeczytana: 27 listopada 2012

O tej książce, a właściwie o całej trylogii w polskiej blogosferze było naprawdę głośno. Tak entuzjastyczne podejście oczywiście wzbudziło moje zainteresowanie. Czytałam wiele pozytywnych recenzji, celowo omijając fragmenty opisujące jej treść – chodziło o to, by zupełnie dać się zaskoczyć, na nic się nie nastawiać, niczego nie oczekiwać. Jednak gdy wreszcie udało mi się zdobyć książkę, miałam pewne wyobrażenie, jak by to wszystko mogło wyglądać i w pierwszej chwili odczułam ukłucie rozczarowania. Ale o tym nieco później. Zacznijmy od zarysu wydarzeń.

Kasia Matczak jest sympatyczną, dobrze ułożoną nastolatką. Gdy jej samotny ojcieć napotyka na swojej drodze drugą miłość i decyduje się rozpocząć z nią nowe życie, Kasia nie jest szczególnie zachwycona. Pomijając zmianę szkoły w klasie maturalnej, czeka ją życie pod jednym dachem z Gośką, która jest praktycznie jej przeciwieństwem. Można przewidzieć, że dziewczęta nie zapałają do siebie miłością, jedank prawdziwe piekło rozpęta się dopiero, gdy Kasia pozna Krzyśka. Dlaczego? O tym już w książce...

Z tą częścią wiąże się moje rozczarowanie, bo o ile autorka naprawdę dobrze pisze, to liczyłam na coś więcej, niż kolejną opowieść o nastolatkach. Gdyby nie fakt, że w ich życiu pojawia się poważny i intrygujący problem, byc może nawet bym ją odłożyła... Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo im dalej, tym ciekawiej. Po pewnym czasie już prawie zapomniałam o moich początkowych zarzutach i historia mogłaby się ciągnąć aż do samego końca książki, jednak ... autorka zaplanowała coś innego. Po dramatycznych zdarzeniach nagle przenosi nas 13 lat dalej i stawia przed zupełnie nową sytuacją.

Młody, przystojny mecenas Borowski szykuje się właśnie do nowej, szczególnie kłopotliwej sprawy, gdy o spotkanie prosi prokurator Kochańska. Co ta sytuacja ma wspólnego z Krzyśkiem i Kasią oczywiście już nie zdradzę ;-).

Książkę czyta się naprawdę szybko, choć od strony technicznej, osobiście czytałoby mi się lepiej, gdyby zmniejszyć dość duże marginesy a za to nieco zwiększyć czcionkę. Cóż, może się starzeję ;-)

Wracając jednak do treści, autorka zrobiła mi bardzo miłą niespodziankę. Jest ciekawie, dynamicznie i praktycznie do samego końca nie można być pewnym, jak zakończy się ta opowieść. Podczas gdy ostatnio coraz więcej okładek książek próbuje zachęcić nas informacjami o scenach erotycznych, autorka po prostu wplata je w treść, zupełnie się nimi nie obnosząc – są częścią naszego życia, więc powinny być i częścią książki. Bardzo podoba mi się takie podejście.

Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła wiele ciekawych postaci. I choć to Krzysiek i Kaśka są głównymi bohaterami, osoby pozostające na dalszych planach mogą również prowadzić ciekawe życie i cieszy mnie, że autorka o nich nie zapomina, stale dostarczając nowych informacji na ich temat. Skoro już piszę o bohaterach, nie sposób pominąć Łukasza. To czarny charakter tej opowieści, wydawałoby się że okrutny i bezwzględny, jednak intuicja podpowiada, że w tym przypadku nie można wszystkiego rozpatrywać w kategorii bieli i czerni – szarość może być o wiele bardziej ciekawa. Teraz już rozumiem, dlaczego pani Agnieszka najbardziej lubi trzecią część swojej trylogii – poświęconą właśnie Łukaszowi. Ten czarny charakter tak bardzo mnie zaintrygował, że najchętniej pominęłabym drugi tom (choć zakładam, że będzie ciekawy) i od razu zabrała się właśnie za trzeci. Być może ktoś z Was czytał już wszystkie części i jest w stanie odpowiedzieć, czy taka zamiana kolejności jest dozwolona? ;-)

Mój jedyny zarzut jest chyba dość subiektywny i zakładam, że większości z Was w ogóle nie będzie przeszkadzał. Otóż osobiście bardzo nie lubię wstawek z myślami bohaterów. O co chodzi podam na małym przykładzie. Weźmy mały dialog:

- Cześć

- Cześć


(no co, miał być mały ;-p)

Można by go zostawić tak jak jest, można by go też nieco rozbudować:

- Cześć

Nieśmiało spojrzała mu w oczy, licząc, że wejdzie do środka.

- Cześć

Trudno było mu ukryć rozczarowanie tym pożegnaniem, bo odniósł wrażenie że naprawdę dobrze się rozumieją, a ten wieczór nie zakończy się tak szybko.


Jak dla mnie jest OK. Rozwiązanie, które zastosowała pani Agnieszka wygląda jednak tak:

- Cześć

No powiedz coś wreszcie! Zapytaj, czy możesz wejść do środka!

- Cześć

Dlaczego mnie nie zapraszasz? Myślałem że dobrze się rozumiemy...


Osobiście nie lubię tego trzeciego rozwiązania, niezależnie od tego kto jest autorem książki. Komu jednak ta drobnostka nie przeszkadza, ten ma szansę przeżyć naprawdę interesującą przygodę. Uczciwie jednak ostrzegam, że jeśli skusicie się na „Zakręty losu”, pewnie przyjdzie Wam przeczytać całą trylogię, bo zakończenie pierwszej książki nikogo nie pozostawia obojętnym ;-)


PS. Dialog oczywiście mojego autorstwa, pani Agnieszka pisze zdecydowanie lepiej ;-)

(http://alison-2.blogspot.com/2012/11/zakrety-losu.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z marzeniami

Znan i lubiana autorka tym razem zabiera nas w świat przed wigilijnej opowieści, w której za pomocą magicznego pudełka z życzeniami dzieją się prawdz...

zgłoś błąd zgłoś błąd