Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Last minute. 24 h chrześcijaństwa na świecie

Wydawnictwo: Znak
7,13 (582 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
57
8
125
7
173
6
133
5
28
4
16
3
5
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324022038
liczba stron
429
kategoria
religia
język
polski
dodała
Ewa Gawlik

Miłośnik egzotycznych lotnisk i najgorszych hoteli Szymon Hołownia – przemierzył setki tysięcy kilometrów, aby odkryć dla nas chrześcijaństwo na nowo. Kardynał Maradiaga, kandydat na papieża, pilotował dla niego śmigłowiec w Hondurasie. Od księdza komandora US Navy na Guam dowiedział się, że w amerykańskiej armii też można zostać świętym. Miejsca spotkania z koptyjką Mariam nie ujawni nigdy...

Miłośnik egzotycznych lotnisk i najgorszych hoteli Szymon Hołownia – przemierzył setki tysięcy kilometrów, aby odkryć dla nas chrześcijaństwo na nowo.

Kardynał Maradiaga, kandydat na papieża, pilotował dla niego śmigłowiec w Hondurasie. Od księdza komandora US Navy na Guam dowiedział się, że w amerykańskiej armii też można zostać świętym. Miejsca spotkania z koptyjką Mariam nie ujawni nigdy – w Egipcie wydano na nią wyrok śmierci za porzucenie islamu.

Dotknij chrześcijaństwa w jego niezwykłej różnorodności. Poczuj się częścią wspaniałej wspólnoty, żywej 24h na dobę.

Złotówka ze sprzedaży każdego egzemplarza książki zostanie przeznaczona na sierociniec Kasisi Children’s Home w Zambii.

 

źródło opisu: Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 181
czytanieWwannie | 2012-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam.
Przeczytana: 30 listopada 2012

Szymon Hołownia zabiera swoich wiernych i niewiernych czytelników w podróż. W swojej najnowszej książce o tytule ,,Last minute. 24h chrześcijaństwa na świecie” opowiada on historie wielu niezwykłych osób, które swoim życiem udowadniają, że wiara czyni cuda, a nadzieja jest cudem.
Chcąc przybliżyć postać autora, należy wspomnieć o jego przeszłości. Urodził się w Białymstoku, dwukrotnie odwiedził zakon dominikanów w celu zostania bratem w habicie. Uznał jednak, że Bóg powołał go do realizowania innych celów, mianowicie do szerzenia wiedzy o religii chrześcijańskiej z zewnątrz zamkniętych klasztorów i otwartych kaplic. Poza misją zasiewania ziaren wiary, głęboko zaangażował się w życie społeczne i założył białostocki oddział fundacji ,,Pomoc Maltańska”. Pracował w kilku gazetach m.in w Gazecie Wyborczej i Newsweek’u. Szeroko znany jest jako prezenter telewizyjny programu ,,Mam talent”, prawdziwą sympatię ludzi zdobył dzięki licznym tytułom, które wyszły spod jego pióra ukazując się pod szyldem wydawnictwa Znak.
Ogromnie spodobała mi się koncepcja jaką autor obrał w tworzeniu ,,Last minute...”. Pomysł opiera się na 24-godzinnej podróży w ciągu której główny bohater czyli sam twórca odwiedza 17 krajów. W każdym z nich, spotyka się z osobą związaną z chrześcijaństwem, osobą lub osobami, które tak jak on są świadome argumentów jakie stają za Kościołem i wiarą, a co więcej umie je przekonywająco zamanifestować. Zderza się on z mnogością kultur, biedą i przepychem, walką dobra ze złem, w której najczęściej zło zwycięża pojedyncze starcia, ale nikt z tych po dobrej stronie barykady nie traci wiary i z ogromną determinacją dąży do wygrania wojny. Ta z kolei toczy się o świadomość ludzi, wiedzę, że nie są sami na tym okrutnym padole i w każdej chwili mogą zwrócić się o pomoc do Boga, który jej im udzieli.
Z wielką przyjemnością podzielę się przykładami, które najbardziej mną wstrząsnęły lub sprawiły, że szeroko się uśmiechnęłam. Oto Miriam, muzułmanka wychowana w niezbyt religijnej, acz przekonanej o słuszności Allaha rodzinie. Jej serce od zawsze kierowało ją do czegoś, czego początkowo nie potrafiła zdefiniować. Kiedy przechodziła do kolejnych klas, śnił jej się ksiądz wręczający Miriam dyplom. Zachodziła w głowę dlaczego kapłan Kościoła katolickiego, a nie imam? Jej przyjaciel – katolik nie nawracał, a opowiadał, jaką wiarą on się kieruje, że jego Bóg jest miłosierny, a Allah siłą przekonuje do swoich racji chcąc nawrócić niewiernych. Miriam z przyjaciółką, która również miała wątpliwości co do spraw wiary udały się do Kościoła i to było to. Automatycznie ogarnęło je spełnienie. Jakiś czas później ochrzciły się, a w toku wydarzeń i krycia się ze swą prawdziwą wiarą, zaczęły się prześladowania. Młoda dziewczyna, która słuchała swego serca musiała uciekać, szczęśliwie jej się to udało. Strach pomyśleć co by było w przypadku porażki wszak w Egipcie za taki czyn grozi śmierć. Miejsce i czas spotkania z Szymonem Hołownią jest nieujawniony, by nie narażać Miriam na niebezpieczeństwo.
Innym rozdziałem, który urzekł mnie swoją treścią jest ten o ruchu ,,The simple way” organizacji zupełnie niezwykłej, która dla autora jest odniesieniem najlepszym przykładem chrześcijaństwa na świecie i w ogóle. Tym razem nie czytamy wywiadu, a klasyczny reportaż człowieka, przechadzającego się po Filadelfii w stanie Pensylwania. To amerykańskie miasteczko przywołuje na myśl getta oblężone przez afroamerykanów – raperów, którzy zastraszają, zabijają i poniewierają mieszkańców. Miejsce to, ma jednak jeden ogromny płomień, który się tli, mianowicie siedzibę członków chrześcijańskiej organizacji ,,The simple way”, której filozofia mówi, że jeśli masz w szafie dwie pary spodni, to jedną ukradłeś biednemu.
Te i wiele innych fascynujących wywiadów i opowieści składa się na wciągającą jak odkurzacz książkę, dostarczającą naszej świadomości wielu cennych informacji, których nikt nie zawaha się użyć w sytuacji, kiedy ktoś będzie mówił o kryzysie Kościoła, otrąbionym na prawo i lewo. Warto wiedzieć, jak wielką wspólnotę tworzą chrześcijanie i jak wiele mogą pomóc zagubionym, skrzywdzonym a nawet tym rządzącym, nie umiejącym uporać się z gangami narkotykowymi. Świetnie napisana, pięknie wydana a do tego szalenie ciekawa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wołanie kukułki

Jako Potteromaniaczka musialam siegnąć po kryminał Pani Rowling. Powieść raczej na plus, chociaż nie wszystko mnie urzekło. Podczas lektury wciąż miał...

zgłoś błąd zgłoś błąd