Nagi lunch

Okładka książki Nagi lunch
William Seward Burroughs Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda literatura piękna
286 str. 4 godz. 46 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Naked Lunch
Wydawnictwo:
Vis-á-Vis/Etiuda
Data wydania:
2012-10-30
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Data 1. wydania:
1966-01-01
Liczba stron:
286
Czas czytania
4 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378580201
Tłumacz:
Edward Arden
Tagi:
Beat Generation narkotyki homoseksualizm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
1042 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
184
37

Na półkach: , ,

O samym Burroughsie słyszałem wiele razy, ale jego pozycje zawsze zostawały w planach gdzieś dalej. Kiedy usłyszałem utwór Zero - Tanger-Nova skłoniłem się do przeczytania tej pozycji. Nie jest to rzecz, której się spodziewałem.
Najczęściej używane słowa to nazwy genitaliów oraz słowo na ,,p", które facebook i inne portale blokuje.
Trudno mi zebrać to wszystko do kupy. Ogrom narkotycznego bełkotu, dewiacji seksualnych. Myślałem, że nie da się mnie zniesmaczyć - tutaj autorowi się udało. Doszukanie się tutaj fabuły, spójności może sprawiać problem. Przebrnąłem do końca, ale nazywanie tej książki klasykiem to spore nieporozumienie. Może to ja nie rozumiem fenomenu tego pisarza. Mimo wszystko pierwsze spotkanie z jego prozą mógłbym porównać do poznania bardzo odpychającej osoby umazanej całą gównem.

O samym Burroughsie słyszałem wiele razy, ale jego pozycje zawsze zostawały w planach gdzieś dalej. Kiedy usłyszałem utwór Zero - Tanger-Nova skłoniłem się do przeczytania tej pozycji. Nie jest to rzecz, której się spodziewałem.
Najczęściej używane słowa to nazwy genitaliów oraz słowo na ,,p", które facebook i inne portale blokuje.
Trudno mi zebrać to wszystko do kupy....

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
582
65

Na półkach:

Ha, fajne wydanie, bo na końcu są załączone różne dodatki i zredagowane części. Nie wiem, czy nie byłoby dobrym pomysłem umieścić te wstępy jednak na wstępie ;) Tak jak przy Prouście, czytasz wstęp i przynajmniej wiesz w jakich warunkach powstawała książka. Jest to fekalliczny, wyuzdany ćpuński odlot, ale warto. Zabawne, że czytając te usunięte części czuje się, że to dobrze, że nie zostały dołączone, bo odstają. Niezłe, bo jak czyta się książkę, to jest to chaos i jedna wielka bania, a czytając te odrzuty jednak ma się wrażenie, że nie, i że jednak to, co ostateczną książkę tworzy, jest jakoś spójne.

Ha, fajne wydanie, bo na końcu są załączone różne dodatki i zredagowane części. Nie wiem, czy nie byłoby dobrym pomysłem umieścić te wstępy jednak na wstępie ;) Tak jak przy Prouście, czytasz wstęp i przynajmniej wiesz w jakich warunkach powstawała książka. Jest to fekalliczny, wyuzdany ćpuński odlot, ale warto. Zabawne, że czytając te usunięte części czuje się, że to...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
2377
1968

Na półkach:

Mnie te pijacko-narkomańskie majaki zmęczyły okrutnie, nie przebrnęłam do końca, choć próbowałam.
Takiej 'literaturze' mówię NIE.

Mnie te pijacko-narkomańskie majaki zmęczyły okrutnie, nie przebrnęłam do końca, choć próbowałam.
Takiej 'literaturze' mówię NIE.

Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
58
2

Na półkach:

No tak trochę niezbyt bo w mniej więcej połowie porzuciłem, fajne wizje fajne majaki ale żeby przetrwać kilka solidnych godzin to mehh są mocniejsze i przedewszystkim bardziej spójne książki niż ta aktualna.

No tak trochę niezbyt bo w mniej więcej połowie porzuciłem, fajne wizje fajne majaki ale żeby przetrwać kilka solidnych godzin to mehh są mocniejsze i przedewszystkim bardziej spójne książki niż ta aktualna.

Pokaż mimo to

1
avatar
420
61

Na półkach:

W czasach nastoletnich spodobałaby mi się bardziej, niestety teraz nastał czas stoickiej starości

W czasach nastoletnich spodobałaby mi się bardziej, niestety teraz nastał czas stoickiej starości

Pokaż mimo to

2
avatar
149
1

Na półkach: ,

Zdecydowanie nie mogę powiedzieć, że czytałam tę książkę z zapartym tchem. Książka niewątpliwie nowatorska jak na swoją epokę i tym zasłużyła na moje poznanie, ale ciężko było przez nią przebrnąć. Czytając, strasznie się męczyłam. Pełna była niespotykanych i nieoczywistych epitetów, szaleńczych wizji narkotyków i tego nie mogę jej odmówić, brakowało mi jednak jakiejkolwiek spójności w niej. Nie wiadomo czy łączyć ze sobą rozdziały czy cokolwiek w niej jest ze sobą powiązane? Było kilka powtarzających się postaci, które zaczynałam kojarzyć lecz nie dało się do nich przyzwyczaić czy utożsamić. Nie mogę jej polecić, bo sama nie wiem co o niej myśleć.

Zdecydowanie nie mogę powiedzieć, że czytałam tę książkę z zapartym tchem. Książka niewątpliwie nowatorska jak na swoją epokę i tym zasłużyła na moje poznanie, ale ciężko było przez nią przebrnąć. Czytając, strasznie się męczyłam. Pełna była niespotykanych i nieoczywistych epitetów, szaleńczych wizji narkotyków i tego nie mogę jej odmówić, brakowało mi jednak jakiejkolwiek...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
99
11

Na półkach:

Dla naprawdę mocnych zawodników i pasjonatów "pisarskiej sztuki". Można trochę porównać do malowania obrazu gównem i zachwycania się tym, że jest taki piękny i inny.

Dla naprawdę mocnych zawodników i pasjonatów "pisarskiej sztuki". Można trochę porównać do malowania obrazu gównem i zachwycania się tym, że jest taki piękny i inny.

Pokaż mimo to

0
avatar
7
2

Na półkach:

Książka trudna do przetrawienia. Występują w niej długie fragmenty narkotycznego bełkotu. Myślę , że autor skupił się na tym jak chce przekazać treść - w jakich słowach ją ująć, by onieśmielić i zaszokować - a nie na tym, co chce przekazać. Ponadto książka ta, nie ma uniwersalnego przekazu, w naszych czasach jest już nieaktualna. W dobie nieograniczonej dostępności do internetu, przestaje wywierać wrażenie takie, jakie wywierało podczas buntu przeciw konserwatyzmie i tradycjonalizmie. Podczas czytania miałam wrażenie, że w książce jest ukryta biografia i subiektywne emocje, a nie analiza "ukrytego dna", za które jest uważana za arcydzieło.

Książka trudna do przetrawienia. Występują w niej długie fragmenty narkotycznego bełkotu. Myślę , że autor skupił się na tym jak chce przekazać treść - w jakich słowach ją ująć, by onieśmielić i zaszokować - a nie na tym, co chce przekazać. Ponadto książka ta, nie ma uniwersalnego przekazu, w naszych czasach jest już nieaktualna. W dobie nieograniczonej dostępności do...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
145
33

Na półkach:

Nierówna, trochę nie rozumiem fenomenu. Ciężko było się zabrać, aby ją skończyć. Rozumiem, że była szokująca w czasach kiedy nie było dostępu do wszelkiego rodzaju egzekucji z poziomu wyszukiwarki internetowej.

Nierówna, trochę nie rozumiem fenomenu. Ciężko było się zabrać, aby ją skończyć. Rozumiem, że była szokująca w czasach kiedy nie było dostępu do wszelkiego rodzaju egzekucji z poziomu wyszukiwarki internetowej.

Pokaż mimo to

3
avatar
180
27

Na półkach:

Wiem, że to klasyk itepe. Ale to jednak strasznie ćpuńskie i bełkotliwe. Wrażenie takie, jak by być jedynym trzeźwym na imprezie pełnej naćpanych i pijanych ludzi - po prostu nuda, a czasem irytacja. Lektura niezła, o ile przeczyta się ją najpóźniej w liceum.

Wiem, że to klasyk itepe. Ale to jednak strasznie ćpuńskie i bełkotliwe. Wrażenie takie, jak by być jedynym trzeźwym na imprezie pełnej naćpanych i pijanych ludzi - po prostu nuda, a czasem irytacja. Lektura niezła, o ile przeczyta się ją najpóźniej w liceum.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
William Seward Burroughs Nagi lunch Zobacz więcej
William Seward Burroughs Nagi lunch Zobacz więcej
William Seward Burroughs Nagi lunch Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd