Nagi lunch

Tłumaczenie: E. Arden
Wydawnictwo: Prima
6,76 (186 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
22
8
26
7
41
6
25
5
21
4
5
3
17
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Naked lunch
data wydania
ISBN
83-85855-70-x
liczba stron
222
kategoria
literatura piękna
język
polski

Najgłośniejsza powieść wybitnego i niezwykle kontrowersyjnego pisarza amerykańskiego nazywanego spadkobiercą Joyce′a, a przez krytyków określanego geniuszem. Autor napisał ją w okresie uzależnienia od narkotyków, tworząc fantasmagoryczny obraz świata narkomana, gdzie wyobraźnia miesza się z rzeczywistością, gdzie dominuje chaos i halucynacyjna logika snu. Książka jest w istocie okrutną wizją...

Najgłośniejsza powieść wybitnego i niezwykle kontrowersyjnego pisarza amerykańskiego nazywanego spadkobiercą Joyce′a, a przez krytyków określanego geniuszem.

Autor napisał ją w okresie uzależnienia od narkotyków, tworząc fantasmagoryczny obraz świata narkomana, gdzie wyobraźnia miesza się z rzeczywistością, gdzie dominuje chaos i halucynacyjna logika snu. Książka jest w istocie okrutną wizją przeżyć człowieka zniewolonego, przeciwko któremu spiskują handlarze narkotyków, lekarze i policjanci.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3474)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 855
romeo | 2018-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2018

Już Philip Dick odkrył, że najlepsze książki pisze się po prochach. William S. Burroughs był chyba podobnego zdania, czego dowodzi "Nagi lunch" - pierwsza powieść tego legendarnego beatnika i jednego z najbardziej wpływowych awangardzistów XX wieku, po którą sięgnąłem

To co się w niej znajduje przekracza wszelkie wyobrażenia, łamie wszelkie schematy i usuwa wszelkie granice. Cała powieść to jeden zakręcony odlot, psychodeliczna jazda bez trzymanki - wybuchowa mieszanka narkotycznych wizji i homoseksualizmu. To prawda, że wielu czytelników ta książka zniesmaczy; pełno tu obsceny i obrzydliwości, wizyjne pejzaże są mocno zroszone spermą i krwią. Ale lektura pochłania korowodem hipnotyzujących obrazów, wciąga w obłędne delirium, które trwale odciska się w pamięci. Może ta powieść budzić oburzenie, ale na pewno nie można obok niej przejść obojętnie.

książek: 238
Ludwikczyta | 2019-01-15
Na półkach: Przeczytane

Czytałem lata temu i sięgnąłem rozpoczynając nowy rok - już nie jako buntowniczy nastolatek, a ponoć dojrzały mężczyzna.
Książka nie przeżyła testu pokoleń.
Nagi lunch zgnił, spleśniał, no zepsuł się po prostu i już.
Język może i jest plastyczny, może i oddaje jakieś wizje, rytm myśli po narkotykach, ciąg zdań po używkach lub melodię po alkoholu. Ale treść - w zasadzie banalna, bez silenia się na drugie dno, które - jak myślę z perspektywy lat - Nagiemu lunchowi dorobili krytycy. Gdyby nie pokolenie hipisów ta pozycja nie przebiłaby się poza bibliotekę niewielkiego miasteczka. Ot, lokalna ciekawostka.
Czasy napędziły autora.
Autor wpisał się w czasy - a to też umiejętność, za którą dorzucam gwiazdkę.

książek: 980
Rewolwerowiec | 2012-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2012

Gwałt na psychice. Ciężko znaleźć sensowny opis o czym jest ta książka, po przeczytaniu ciężko ją jakoś sensownie opisać... Literacki narkotyk który zszargał moje emocje, żadnych granic, żadnej moralności, wielki, koszmarny chaos, możliwość interpretacji dowolna choć nic dobrego z tego nie wyjdzie, macie moje słowo, tutaj zdania ledwie dają radę udźwignąć treść, tym bardziej mózg czytelnika to wszystko ogarnąć. Bycie człowiekiem wydaje się jeszcze bardziej syfiaste niż na co dzień.

książek: 721
Karolina | 2012-12-30
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Mocno poryta książka! Zarówno Ćpun jak i Pedał to przy tym ledwie niewinny wstęp. Książka uderza nie tylko obrazami, treścią, ale także sposobem w jaki jest napisana. Nagromadzenie kolokwializmów, ćpuńskiego slangu, powtórzeń sprawia, że czasem trudno przez nią przebrnąć. Do tego chaotyczne wizje narkotykowe, w większości dość szokujące, niesmaczne czy wręcz obrzydliwe, a przy tym niesamowicie zabawne, przynajmniej niektóre. Trudno powiedzieć, żeby Burroughs balansował na granicy dobrego smaku, on tą granicę przekroczył, ale jakoś nie mam mu tego za złe.
Całość to jedne wielkie puzzle. Jak sam Burroughs przyznaje, może otworzyć książkę w dowolnym miejscu i zacząć czytać. To właśnie mam zamiar zrobić z polską wersją. Dzięki temu można wracać do książki wielokrotnie i wielokrotnie znaleźć w niej coś, co na nowo zaangażuje umysł. To prawdziwa podróż do wewnątrz zrytej psychiki ćpuna.

Co zaś do dodatku - nasz rodzimy Witkacy już tego próbował w swoich 'Narkotykach'. Mimo wszystko...

książek: 958
Steppenwolf | 2012-12-14
Na półkach: Przeczytane, Kurioza

Przeczytałem. Podsumować można w dwóch słowach: grafomaństwo, obrzydlistwo. Jedyne korzyści z przeczytania to jak już ktoś wspomniał; całkowite zniechęcenie do narkotyków i demitologizacja pokolenia 68. Od razu widać co mieli w głowach szumnie nazywając to ,,wolnością''

książek: 584
Straszydło-Dydłoń | 2014-04-11
Przeczytana: 18 marca 2014

"Nagi lunch" to książka obrzydliwa. Pornograficzna. Niesmaczna. Czytanie jej jest jak taplanie się w najgorszych ściekach świata, jest nurkowaniem w kloaczne klimaty.
A jednocześnie to rzecz fascynująca. Hipnotyzująca. Rzecz poszatkowana, bez linearnej fabuły, dająca jednak doskonały wgląd w mózg morfinisty, heroinisty - zdeklarowanego narkomana.
Przy tych wszystkich cechach, "Nagi lunch" to książka okraszona burrowsowskim humorem, dość mocno czarnym, dodajmy. Kpiarskim, szyderczym. Anarchistycznym. Niektóre zdania, sprawiające wrażenie rzuconych od niechcenia, stanowią prawdziwe perełki, np: "<Jestem waszym autorytetem, do czego predysponuje mnie inteligencja> (Złowieszcze słowa, mój chłopcze... Kiedy je usłyszysz, natychmiast uciekaj".
Bardzo frapujący eksperyment literacki. Lektura niełatwa, ale obowiązkowa.

książek: 530
bppremiera | 2018-04-29
Na półkach: Mam u siebie, Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2018

Nie chcielibyście posiłkować się tym lunchem, a może przekornie zechcecie i okaże się, że smakować będzie wybitnie. Czytając miałam wrażenie, że Burroughs przygotowywał tę ucztę całe swoje życie. Bo jak w jednej wizji pomieścić ogrom podróży które odbył, aby zdobyć składniki, produkty wysublimowane i nieznane. Kuszące nazwami, sposobem ich spożywania, zaspokajające głód i pozostawiające sytość, równie często co przesyt. Obżarstwo pełną gębą, aż się stoły uginają. Zgaduję w tej chwili, że wasze podświadome fantazjowanie wymalowało w oczach całkiem apetyczne obrazy. No to zapomnijcie. Bo właśnie przenosimy się do autora wyobraźni, ta zabiera nas do miasta i nakazuje nie odbierać przygód i zdarzeń jako antyhumanitarnego ataku na swoją indywidualność.

Dla przyjemności i rozładowania napięcia związanego z życiem, serwuje nam morfinę i zaprasza na dach, bo tak można uzyskać lepszy rzut oka na całość. W dole kawiarnie, przed nimi pacjenci z nieodwracalnymi uszkodzeniami mózgu, ślinią...

książek: 7708
Antoni Leśniak | 2013-11-01
Przeczytana: 17 lutego 2013

Mam takie wrażenie, że otaczający mnie świat jest nieprawdziwy, że jest nieciekawy, taki nudny, że owszem, nawet jeśli się coś w nim dzieje, to to wszystko jest takie mdłe i bezbarwne. Nie to co, kiedy staje się otumanionym różnej maści narkotykami, które wprowadzają mnie w stan perwersyjnej przyjemności i zapraszają do nowych wymiarów życia, takiego, którego do tej pory nie tylko nie znałem, ale nawet sobie nie wyobrażałem. Narkotyki są wielką siłą niszczącą ale też przyciągającą, nie jest łatwo im się oprzeć a kto raz w nich zasmakował nie umie i nie ma w sobie tyle mocy, by się z nich wyzwolić. Tym bardziej, że to co oferują to coś bezcennego, złudne poczucie wolności, możliwości lepszego i głębszego widzenia i postrzegania rzeczywistości, niesamowite doznania fizyczne, seksualne, zwielokrotnione i bardzo silne.Pełne niespodzianek, przez to niezwykle intrygujące ale i otwarte na to, co zaskakujące. Narkoman wchodzi w ten świat mimo wszystko świadomie, chce tego świata, chce...

książek: 1308
Aisling | 2017-07-26
Przeczytana: 25 lipca 2017

Trochę źle że najpierw zobaczyłam film "Nagi lunch", bo czytałam z nastawieniem znalezienia w książce przynajmniej podobnej historii. Twórcy bardzo luźno inspirowali się pierwowzorem. Lepiej nie mieć oczekiwań o czym ma się przeczytać.

Gdybym była delikatniejsza jak jakiś czas temu pewnie byłabym non-stop zdruzgotana, ale zapoznawanie się z pewnego rodzaju treściami oswoiło mnie do pewnego stopnia.
Zażywając narkotyki zmieniamy sposób funkcjonowania organizmu, dlatego są takie niebezpieczne. A przy jednej substancji pojawiają się deficyty, dlatego musimy sięgnąć po kolejną. Zupełnie jak z lekarstwami. Nie bez przyczyny po angielsku "drugs" to i lekarstwa, i narkotyki. W pewnym sensie pomagają, lecz także zmieniają coś w organizmie, że można skończyć uzależnionym od dużej ilości substancji.
Dowiedziałam się dlaczego kiedyś chciano leczyć homoseksualizm. Sądzono, że odpowiada za niego pewien enzym, sprawca także m.in. uzależnień.
Burroughs nie demonizuje, nie potępia...

książek: 199
CorvusCorax | 2018-05-17
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2018

Chaotyczna, impresyjna i ekspresyjna w formie, a zarazem naturalistyczna, makabryczna, i obrzydliwa w treści powieść, która okazała się na tyle oryginalna, że usadowiła się w kanonie klasyki literatury. Dała też ferment pod rozwój dosadnego oraz obrazoburczego stylu Welsha czy Palahniuka, ilustrującego jedne z najmroczniejszych i najbardziej autodestrukcyjnych słabości ludzkiego umysłu, czyli uzależnienie. Słabość, która w pogoni za nienaturalną stymulacją ośrodka przyjemności, prowadzi w całkowicie antagonistyczne rejony na krajobraz, których składają się zgliszcza osobowości, ruiny inteligencji oraz wynędzniałe ciała, a zdegenerowane odruchy instynktów zastępują racjonalne rozumowanie. Nie jest to powieść, która może lub ma się podobać czy zachwycać jakąkolwiek formą estetyki literackiej, ponieważ jej przeznaczeniem jest przenieść odbiorcę w samo epicentrum implozji człowieczeństwa nie jako obserwatora, a jako uczestnika.

zobacz kolejne z 3464 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Wodnik

Czas na zmianę: przenosimy uwagę z Koziorożca na Wodnika. Znak, którego planetą jest Uran, a szczęśliwym klejnotem – ametyst. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Patti Smith i William S. Burroughs

Artyści to osobny gatunek ludzi, napisała Patti Smith. Życie to szkoła, w której każdy uczy się innej lekcji, napisał William S. Burroughs. Dziś o przyjaźni między tą dwójką artystów – wyjątkowych indywidualistów, którzy potrafili się w swojej odmienności spotkać, a może nawet przerobili jeden wspólny kurs. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd