Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niedoskonałe zakończenie

Tłumaczenie: Małgorzata Miłosz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,21 (75 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
11
7
15
6
20
5
11
4
8
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Imperfect endings : a daughter's tale of life and death
data wydania
ISBN
978-83-7799-488-7
liczba stron
272
słowa kluczowe
Zoe Carter, biografia
język
polski
dodała
Versatile

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą...

Pewnego dnia Zoe dowiaduje się, że jej piękna, inteligentna i niezależna matka, zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia zakończyć życie. Chce, by jej trzy córki były wtedy przy niej. Przerażona perspektywą utraty matki i prawnymi konsekwencjami uczestnictwa w jej samobójstwie, Zoe robi wszystko, co w jej mocy, żeby odwieść matkę od tych planów. Ale Margaret nie rezygnuje. Pragnąc być „dobrą córką”, Zoe wchodzi w konflikt z siostrami. Trzy kobiety zastanawiają się, czy i w jaki sposób pomóc Margaret, i kto powinien zostać z nią do końca. Poznajemy historię rodziny zdominowanej przez elegancką matkę i niewiernego ojca. Dylematy pokolenia, które jednocześnie opiekuje się podupadającymi na zdrowiu rodzicami i małymi dziećmi, pozwalają spojrzeć z nowej perspektywy na debatę o pomocy w eutanazji.

 

źródło opisu: www.weltbild.pl/niedoskonale-zakonczenie_p90082165.html

źródło okładki: www.weltbild.pl/niedoskonale-zakonczenie_p90082165.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 651
jusssi | 2012-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2012

Mam spory problem z książką, którą przeczytałam już dwa tygodnie temu. Nie potrafię jej ocenić, jednoznacznie stwierdzić czy mi się podobała czy nie… nie wiem czy poleciłabym ją przyjaciółce czy też nie. Miałam nadzieję, że po takim czasie będę potrafiła wyrobić sobie o niej własne zdanie, a tymczasem siedzę przed monitorem komputera, klikam w pojedyncze litery i sama nie wiem, co z tego wyjdzie. Taki brak zdania nie jest u mnie normalny, ponieważ najczęściej wiem, co powiedzieć, ba nawet gotowa jestem walczyć o moje zdanie. A książka „Niedoskonałe zakończenie” Zoe FitzGerald Carter pozostawiła po sobie pewien niesmak, którego nie potrafię określić. Myślę, że porwałam się z motyką na słońce, temat mnie przerósł, a sposób jego przedstawienia przytłoczył.

Wraz z Zoe przeżywamy i próbujemy zaakceptować decyzję jej matki, która zmęczona chorobą Parkinsona, postanawia odejść z tego świata na własnych zasadach. Książka jest odzwierciedleniem drogi, jaką musiała przejść rodzina, aby zaakceptować decyzję chorej i wesprzeć, a nawet dopomóc w realizacji podjętej już decyzji.

Ta książka jest niesamowicie depresyjna, strona po stronie byłam bombardowana negatywnymi emocjami, niepewnością, niezdecydowaniem, strachem i smutkiem. Początkowo chciałam wczuć się w postać Zoe, chciałam doświadczyć tych emocji i zrozumieć jej decyzje. Ale kiedy poczułam, że historia wysysa ze mnie siły, chciałam ją jak najszybciej skończyć. Po tych kilku dniach od skończonej książki, dochodzę do wniosku, że książka jest przegadana. Od pierwszej do ostatniej strony matka Zoe planuje swoją śmierć. I tak jedna metoda za bardzo boli, druga nie daje 100% pewności, inna kłóci się z mentalnością bohaterki. Nie kwestionuję tego, że odebranie sobie życia jest sprawą niewymagającą rozpatrzenia tematu pod każdym kontem, ale życie jest już tak przytłaczające, że nie widzę powodu, dla którego dodatkowo się katować. Po książce spodziewałam się wielu emocji, dylematów, głębszych rozważań, ale tego nie otrzymałam.

Może nie powinnam się przyznawać, ale ta książka mnie nie poruszyła. Owszem, pojawiło się uczucie smutku, ale nie było ono wszechogarniające. Nie byłam też pod wrażeniem odwagi, którą niewątpliwie mają osoby decydujące się odejść z tego świata na własnych zasadach. Dochodzę do wniosku, że brak mojego uznania do tej książki nie leży w samej historii, a w sposobie jej przedstawienia. Choć dobrym zabiegiem było wymieszanie teraźniejszości z przeszłością, a chwile wspomnień były dla mnie odskocznią od choroby, to i tak nie jestem do niej przekonana.

Nie mam pojęcia skąd wzięły się określenia znajdujące się na okładce książki: zmiana smutnej historii w piękną czy pełna ciepła książka. Być może tylko ja odebrałam całkiem inaczej tę książkę, ponieważ w mojej opinii jest to książka o niezdecydowanej, trochę egoistycznej kobiecie, która przez wzgląd na własne dobro, podjęła taką, a nie inną decyzję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Już mnie nie oszukasz

Bardzo dobra powieść. Nieprzewidywalna, od początku, az do końca trzyma w napięciu. Świetnie wykreowane postacie, ciekawe wątki, przede wszystkim um...

zgłoś błąd zgłoś błąd