Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiadomość ze Sztokholmu

Wydawnictwo: Marginesy
5,87 (55 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
4
7
9
6
15
5
12
4
7
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-933758-6-8
liczba stron
304
język
polski
dodała
Fuzja

Miejsce zbrodni: miasto portowe, w którym łatwo się zatracić - Gdynia. Ciała młodych kobiet policja znajduje szybciej niż wyjaśnienie hipotez okoliczności ich śmierci. Tropem zbrodni podąża uparta Kaszubka, nadkomisarz Ewa Wichert. Przemierzamy z nią niedostępną dla zwykłych śmiertelników Gdynię, jej najjaśniejsze i najmroczniejsze zakamarki. I nieprzenikniony Sztokholm, z jego chłodnym...

Miejsce zbrodni: miasto portowe, w którym łatwo się zatracić - Gdynia.
Ciała młodych kobiet policja znajduje szybciej niż wyjaśnienie hipotez okoliczności ich śmierci. Tropem zbrodni podąża uparta Kaszubka, nadkomisarz Ewa Wichert. Przemierzamy z nią niedostępną dla zwykłych śmiertelników Gdynię, jej najjaśniejsze i najmroczniejsze zakamarki. I nieprzenikniony Sztokholm, z jego chłodnym klimatem, sprzyjającym rozwiązaniu zagadek kryminalnych.

 

źródło opisu: Marginesy, 2012

źródło okładki: http://marginesy.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 906
Ewa K | 2012-09-14
Przeczytana: 12 września 2012

Skandynawskie kryminały stale zajmują najwyższe lokaty w polskich rankingach czytelniczych. A co z rodzimymi twórcami tego gatunku? Choć nie możemy się pochwalić „polską szkołą kryminału”, to jednak wielu pisarzy podejmuje wyzwanie i próbuje stworzyć dzieło godne zaszczytnego miana kryminalnego. Do tych autorów należy również Janusz Grabowski, którego najnowsza książka pt.: „Wiadomość ze Sztokholmu” bez wątpienia posiada wszystkie cechy dobrego kryminału. Kim jest jej autor i co to za opowieść?

Janusz Grabowski to gdańszczanin, który swoje studenckie życie prowadził w Szwecji. Ten człowiek orkiestra imał się wielu zawodów, dzięki czemu zwiedził niemal całą kulę ziemską. Ostatecznie zamieszkał w Sztokholmie, gdzie w wolnym czasie pisze pełne wartkiej akcji kryminały. „Wiadomość ze Sztokholmu” wydana nakładem Wydawnictwa Marginesy z pewnością do takich należy.

Fabuła tej książki nie różni się specjalnie od klasycznego kryminału. Już na pierwszych stronach poznajemy mordercę, którego ofiarami są młode kobiety. Nie znamy co prawda jego tożsamości, ale naszą uwagę przykuwa charakterystyczne narzędzie zbrodni – młotek ciesielski, którym mężczyzna dobija swoje ofiary. A potem? Pozbawia je ubrania, pakuje w folię, nacina nożem i pozbywa się ciała. Jego pierwsze morderstwo wychodzi na jaw tylko dlatego, że lokuje zwłoki swej ofiary w gdyńskim basenie portowym. Ich odnalezienie rozpoczyna fińsko-polską współpracę kryminalną i przywołuje sylwetkę osoby, której zlecono śledztwo, a jest nią (o zgrozo) kobieta – nadkomisarz Ewa Wichert. Rozwiedziona matka dorastającego Aleksandra dzieli swój czas między pracę i dom. Jej życie prywatne pozostawia wiele do życzenia, za to w pracy działa jak rasowy śledczy. To ona będzie kroczyć tropem mordercy, który zaprowadzi ją do miejscowych agencji towarzyskich, a ostatecznie zawiedzie aż do Sztokholmu. Czy nasza dzielna nadkomisarz odkryje, kto stoi za morderstwami?

O ile wątek śledczy jest w tej powieści prowadzony bez zarzutu, o tyle sylwetka pani Wichert nie budzi w czytelniku szczególnej sympatii. Być może ten dystans wywołuje nieokreślona orientacja seksualna naszej bohaterki, a może to tylko wina ukutego w głowach odbiorców stereotypu śledczego płci przeciwnej. Prawdziwa zaleta książki Grabowskiego jest inna. Autor przemycił bowiem w swojej powieści genialne opisy Gdyni i Gdańska. Pisarz porównuje w nich historyczne dzieje tych miast z ich stanem współczesnym, dzięki czemu nawet mieszkańcy Katowic są w stanie poczuć nadmorski klimat opisywanych miejsc. Ponadto oba te miasta przedstawione zostają z zupełnie innej perspektywy niż ta, z którą kojarzy je typowy polski turysta. Kryją one jeszcze zupełnie inne, mroczne oblicza, których trzonem stają się handel młodymi kobietami i świetnie prosperujące domy publiczne. Te wszystkie detale sprawiają, że „Wiadomość ze Sztokholmu” czyta się z wielkim zainteresowaniem.

Jeśli macie ochotę na dobry, polski kryminał napisany przystępnym językiem z bardzo przemyślaną fabułą, to książka Janusza Grabowskiego czeka właśnie na Was. Kto wie, może temu pisarzowi i jemu podobnym uda się z czasem dorównać skandynawskiej tradycji kryminalnej. Miejmy nadzieję, że „Wiadomość ze Sztokholmu” doczeka się godnych, rodzimych następców. Tego sobie i Wam zakochanym w kryminałach życzę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W krainie czarów

Na książkę te składają się historie pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego, drukowane w różnych okresach, wydawane w antologiach. Jednak podczas le...

zgłoś błąd zgłoś błąd