Ewa K 
pulchralibra.blogspot.com
"Zima wasza, wiosna nasza"... a "Lato Muminków". :)
28 lat, kobieta, Czelsi, status: Czytelniczka, dodała: 6 książek i 10 cytatów, ostatnio widziana 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Damy polskiego imperium : kobiety, które zbudowały mocarstwo
    Damy polskiego imperium : kobiety, które zbudowały mocarstwo
    Autor:
    Damy polskiego imperium. Kobiety, które zbudowały mocarstwo. Święte królowe, które pokochały władzę. Gdy zabrakło dynastii, tylko one mogły zapewnić Polsce przyszłość. Kontynent pustoszony zarazą, j...
    czytelników: 502 | opinie: 26 | ocena: 7,65 (100 głosów)
  • Sprostowanie
    Sprostowanie
    Autor:
    Życie Catherine Ravenscroft to z pozoru sielanka. Oboje z mężem odnoszą zawodowe sukcesy. On w branży prawniczej, ona w telewizji. Pewnego dnia na stoliku nocnym Catherine znajduje książkę. Przygląda...
    czytelników: 1317 | opinie: 110 | ocena: 6,54 (538 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-03 18:00:27
Ma nowego znajomego: Rudolfina
 
2018-08-26 12:01:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:
 
2018-08-23 20:56:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-08-22 14:27:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
 
2018-08-19 12:33:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-08-09 19:33:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Sprzedam
Autor:

W małym miasteczku Flint City ginie mały rudzielec, Frank Peterson. Chłopiec zostaje bestialsko zamordowany. Jego brutalnie potraktowane zwłoki odnajduje przypadkowy przechodzień. Wszystkie dowody wskazują, że mordercą jest trener miejscowej drużyny baseballowej, znany w okolicy jako trener T. Lokalna policja nie ma wątpliwości, co zrobić z podejrzanym. Wydaje się Wam, że to koniec opowieści?... W małym miasteczku Flint City ginie mały rudzielec, Frank Peterson. Chłopiec zostaje bestialsko zamordowany. Jego brutalnie potraktowane zwłoki odnajduje przypadkowy przechodzień. Wszystkie dowody wskazują, że mordercą jest trener miejscowej drużyny baseballowej, znany w okolicy jako trener T. Lokalna policja nie ma wątpliwości, co zrobić z podejrzanym. Wydaje się Wam, że to koniec opowieści? Ależ skąd! To dopiero początek całej lawiny zgonów, która raz po raz prowadzić będzie czytelnika do upragnionego finału najnowszej powieści Stephena Kinga pt. "Outsider", o którym opowiem za moment.

Pomijając główny wątek, który dla niektórych może być ciekawy, próbowałam znaleźć jakieś inne walory "Outsidera", motywujące mnie do dalszego czytania. I znalazłam! Śledzenie licznych aluzji literackich do dzieł klasyków, które co i rusz pojawiają się na kartach powieści, to chyba najprzyjemniejsze zajęcie, jakiemu można się oddać w trakcie tej niezbyt emocjonującej lektury. Miłośnicy prozy Kinga odnaleźliby pewnie w tym utworze również nawiązania międzytekstowe, których moje amatorskie oko nie dostrzegło, a być może to one sprawiają, że tę książkę jednak warto przeczytać.

"Wszechświat nie ma końca"

Nie chcąc zdradzać zbyt wiele i odbierać przyjemności innym czytelnikom, powiem tylko, że gorszego zakończenia tej książki chyba nie moglibyście sobie wyobrazić. Co prawda, już od połowy lektury możemy przewidzieć, że akcja zmierza do tego niechlubnego finału, a mimo tego, ciągle mamy nadzieję, że aż tak źle nie będzie. Otóż będzie jeszcze gorzej niż Wam się wydaje!

Do tej pory Stephen King nie należał do moich ulubionych autorów. Mimo kilku szans dawanych poszczególnym książkom tego pisarza, żadna z nich nie spełniła moich oczekiwań. Z przykrością muszę stwierdzić, że i "Outsiderowi" nie udało się podbić mojego serca. Nie pomógł w tym przyjemny w odbiorze styl pisarski autora, ani kilka skrojonych na miarę sylwetek bohaterów, które z pewnością wzbudzą sympatię niektórych czytelników. Zakończenie tej historii nie powaliło mnie na kolana, a wręcz przeciwnie, wywołało śmiech i przekonanie, że jako kompletna amatorka wymyśliłabym znacznie lepszy finał powieści. Mimo tego, nie zaprzeczam, książkę czyta się szybko i jest to niezobowiązująca lektura, którą możecie zabrać ze sobą na planowany urlop. Nie zasługuje ona jednak na to, by pisać peany na jej temat, więc nie przedłużając, zostawiam Was z historią "Outsidera", a do Was należy decyzja, czy poddacie się klątwie El Cuco.

pokaż więcej

 
2018-08-06 22:46:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2015
 
2018-08-06 14:55:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Kiedy sześć lat temu po raz pierwszy sięgałam po pozycję autorstwa Przemysława Jaworskiego, nie sądziłam, że autor książki pt. "Królewskie rody Szwecji. Genealogia" pokusi się o odtworzenie burzliwej genealogii władców Wysp Brytyjskich. A jednak, najnowsza książka Jaworskiego to monumentalne dzieło, które swoją objętością i zawartością merytoryczną znacznie przewyższa poprzednią genealogię.

...
Kiedy sześć lat temu po raz pierwszy sięgałam po pozycję autorstwa Przemysława Jaworskiego, nie sądziłam, że autor książki pt. "Królewskie rody Szwecji. Genealogia" pokusi się o odtworzenie burzliwej genealogii władców Wysp Brytyjskich. A jednak, najnowsza książka Jaworskiego to monumentalne dzieło, które swoją objętością i zawartością merytoryczną znacznie przewyższa poprzednią genealogię.

"Królowe i królowie Wielkiej Brytanii" to prawdziwa gratka dla historyków. W tej książce znajdą oni bowiem skrócone biogramy wszystkich władców, którzy na przestrzeni dziejów szczycili się tytułami panów, książąt czy królów tej wyspiarskiej krainy. Na każdy taki biogram, oprócz informacji podstawowych, składają się wzmianki o koligacjach rodzinnych, koneksjach politycznych, a także historia chorób niektórych władców. A wszystko to w wyjątkowo skondensowanej formie, która na ponad ośmiuset stronach, pozwoliła pomieścić dziesiątki tysięcy informacji, których próżno szukać w tradycyjnych podręcznikach szkolnych. Co więcej, autor zadbał również o to, by nie zapomniano o wybitnych kobietach, które dzierżyły władzę na Wyspach i tym samym utorowały drogę do rządów obecnej królowej, Elżbiety II. Te przedstawicielki płci pięknej są w książce Jaworskiego eksponowane na równi z ich męskimi odpowiednikami, dzięki czemu genealogia ta jawi się jako kompletny obraz dziejów brytyjskich władców.

W trakcie lektury "Królowych i królów Wielkiej Brytanii", nie sposób oprzeć się wrażeniu, że los opisywanych postaci był dla nich zazwyczaj nieprzychylny. Wielu władców zmarło przedwcześnie, straciło liczne potomstwo lub zginęło z rąk najbliższych. Ta przerażająca statystyka jest najlepszym dowodem na to, że król/królowa bywa solą w oku poddanych i niezależnie od swojego statusu społecznego, doświadcza w swym życiu nie tylko przyjemności, ale również bólu i cierpienia.

Nie da się ukryć, że pozycja ta wyda się najbardziej atrakcyjna prawdziwym znawcom tematu, jednak również osoby zainteresowane poszczególnymi sylwetkami władców, znajdą w tej książce coś dla siebie. Wielu zapomnianych lub mniej popularnych królów czy książąt, na kartach tej genealogii, na nowo powraca do łask, by zwrócić na siebie uwagę czytelników. Właśnie przez wzgląd na te mniej popularne sylwetki i ogromny wkład pracy Przemysława Jaworskiego, warto sięgnąć po "Królowe i królowie Wielkiej Brytanii" i spędzić trochę czasu w doborowym towarzystwie brytyjskich elit politycznych na przestrzeni wieków.

pokaż więcej

 
2018-08-02 20:35:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Seria: #nauka
 
2018-08-01 20:37:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-07-31 22:19:05

Mój dom to moja twierdza. Nie lubię wpuszczać do niej obcych. Jest jednak taka postać, przed którą drzwi do mojego domu stanęłyby otworem. Byłby to Damian Piękny, główny bohater powieści M. Witkowskiego pt. „Wymazane”, słynny miłośnik starych, porozciąganych bab, owłosionych pach i majątków, które posiadaczki owych pach mogą mu pozostawić.
Dlaczego to właśnie on miałby się stać stróżem mojego...
Mój dom to moja twierdza. Nie lubię wpuszczać do niej obcych. Jest jednak taka postać, przed którą drzwi do mojego domu stanęłyby otworem. Byłby to Damian Piękny, główny bohater powieści M. Witkowskiego pt. „Wymazane”, słynny miłośnik starych, porozciąganych bab, owłosionych pach i majątków, które posiadaczki owych pach mogą mu pozostawić.
Dlaczego to właśnie on miałby się stać stróżem mojego domowego ogniska? Bo jako urodzona gwiazda nie połasi się na moje M2. Wrażenia nie zrobi też na nim skromne wyposażenie mieszkania, bo w domu Królowej Pieczarek nie takie rzeczy widział. Moja lokalizacja ma za to jedną zaletę, obok której Damianek nie mógłby przejść obojętnie. Mowa tu o położonym w odległości zaledwie kilku metrów, domu spokojnej starości, gdzie wprost roi się od targetu, o którym marzy ów bohater.
Skoro moje mieszkanie potrzebuje opieki a Damian Piękny chętnie zaopiekowałby się majątkiem jakiejś posiadaczki aparatu słuchowego, myślę, że moglibyśmy dobić targu tak, by wilk był syty i owca cała. No, może niezupełnie owca, ale babcia z kręconymi włosami na pewno.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-31 21:55:05
Wypowiedziała się w dyskusji: Wojna pokoleń - wygraj książkę "Psikus".

W moim pokoleniu najbardziej zadziwia mnie fakt, że w pogoni za karierą zawodową, sukcesami naukowymi i nieustannym przemieszczaniem się, coraz częściej zapominamy o tym, co dla człowieka najważniejsze - o spędzaniu czasu z rodziną. Tych chwil w otoczeniu bliskich nie sposób kupić za żadne pieniądze. Nie da się też zatrzymać czasu i sprawić, byśmy od teraz stali się nieśmiertelni. Dlatego... W moim pokoleniu najbardziej zadziwia mnie fakt, że w pogoni za karierą zawodową, sukcesami naukowymi i nieustannym przemieszczaniem się, coraz częściej zapominamy o tym, co dla człowieka najważniejsze - o spędzaniu czasu z rodziną. Tych chwil w otoczeniu bliskich nie sposób kupić za żadne pieniądze. Nie da się też zatrzymać czasu i sprawić, byśmy od teraz stali się nieśmiertelni. Dlatego właśnie powinniśmy w tym codziennym wyścigu umieć się zatrzymać, złapać oddech i poświęcić trochę czasu na to, by cieszyć się z małych rzeczy w otoczeniu bliskich nam osób.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-31 21:45:31

Niektórzy marzą o tym, by zostać lekarzami, inni chcieliby być strażakami, którzy wynoszą ludzi z płonących domów. Ja w dzieciństwie marzyłam o tym, by zostać tanatokosmetologiem. Tak, nie mylicie się Drodzy Czytelnicy, chciałam być makijażystką zwłok!
Dlaczego?
Bo wychowałam się w sąsiedztwie zakładu pogrzebowego.
Bo ludzie zawsze będą umierać.
Bo nie przystoi tak iść na "tamten świat"...
Niektórzy marzą o tym, by zostać lekarzami, inni chcieliby być strażakami, którzy wynoszą ludzi z płonących domów. Ja w dzieciństwie marzyłam o tym, by zostać tanatokosmetologiem. Tak, nie mylicie się Drodzy Czytelnicy, chciałam być makijażystką zwłok!
Dlaczego?
Bo wychowałam się w sąsiedztwie zakładu pogrzebowego.
Bo ludzie zawsze będą umierać.
Bo nie przystoi tak iść na "tamten świat" bez odpowiedniego przygotowania.
Bo nazwa brzmi mądrze.
Bo namiętnie oglądałam „Sześć stóp pod ziemią”.
Bo był to nasz pierwszy "podstawówkowy" pomysł na biznes.

Niestety, nigdy nie poznałam osobiście tajników tego zawodu.

Po latach…
Pobliski zakład pogrzebowy przestał istnieć.
Ludzie nadal umierają, ale mnie nie fascynują już kulisy funkcjonowania zakładów pogrzebowych.
Poznałam wiele mądrzejszych nazw.
Przyszła „moda” na inne seriale.
Paczka z podstawówki przestała istnieć.
A ja?
Zostałam nauczycielem. Może to mało oryginalna profesja, bo polega na pracy z „żywymi ludźmi”, ale przynosi wiele satysfakcji i nie zamieniłabym jej na to funeralne marzenie z dzieciństwa :)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-30 08:32:41
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-07-30 08:32:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
Moja biblioteczka
927 334 2978
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (35)

Ulubieni autorzy (34)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (14)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd