Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ocalone z Titanica

Tłumaczenie: Edyta Jaczewska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,25 (215 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
25
7
52
6
73
5
31
4
15
3
6
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dressmaker
data wydania
ISBN
9788378392606
liczba stron
464
język
polski
dodała
Barbara

Wszyscy znamy historię zatonięcia Titanica. Ale co zdarzyło się później? Ta wspaniała opowieść odsłania kulisy życia po katastrofie, które stało się udziałem dzielnej młodej dziewczyny, pragnącej w Ameryce zacząć nowe życie w fascynującym ją świecie wielkiej mody. Tess, ambitna krawcowa, zostaje zatrudniona przez słynną projektantkę, lady Lucile Duff-Gordon, jako jej osobista pokojówka na...

Wszyscy znamy historię zatonięcia Titanica. Ale co zdarzyło się później? Ta wspaniała opowieść odsłania kulisy życia po katastrofie, które stało się udziałem dzielnej młodej dziewczyny, pragnącej w Ameryce zacząć nowe życie w fascynującym ją świecie wielkiej mody.

Tess, ambitna krawcowa, zostaje zatrudniona przez słynną projektantkę, lady Lucile Duff-Gordon, jako jej osobista pokojówka na czas fatalnego rejsu Titanica. Na pokładzie statku Tess wpada w oko dwóm mężczyznom: sympatycznemu marynarzowi i pewnemu tajemniczemu milionerowi z Chicago. Niestety, czwartej nocy podróży dochodzi do katastrofy. Wśród chaosu, pod wpływem rozpaczliwych nalegań dwóch konkurentów, Tess udaje się przeżyć. Marynarz również ratuje się z katastrofy, ale staje się świadkiem budzącego wątpliwości postępowania lady Duff-Gordon podczas tragedii. Inni – włącznie z milionerem – nie mają tyle szczęścia. Po dotarciu ocalałych z katastrofy Titanica na ląd, zaczynają krążyć związane z nimi plotki, a burza medialna, która się rozpętuje, nie pozwala wrócić im do normalnego życia…

Powieść Kate Alcott to pięknie opowiedziana historia o miłości, stracie i wyborach, których musimy dokonywać w ostatecznych sytuacjach. Nie mogę przestać myśleć o tej opowieści i jej bohaterach.
Sarah Jio, autorka „Marcowych fiołków”

Fascynująca powieść i cenne źródło wiedzy o wydarzeniach związanych z katastrofą Titanica i procesem po jego zatonięciu.
Isabel Wolff, autorka „Niezapominajki”

Alcott gładko łączy ze sobą historię katastrofy Titanica i fikcję, tworząc magiczną opowieść.
„USA Today”

Bardzo kobieca powieść, z której poznajemy historię zatonięcia Titanica, ale przede wszystkim podążamy śladami Tess, kiedy poznaje nowojorski świat wielkiej mody.
„Washington Post”

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Ocalone_z_Titanica-p-31082-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Ocalone_z_Titanica-p-31082-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 669
Drrim | 2012-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2012

Katastrofa Titanica jest dla mnie tematem - rzeką. Kocham ten film, która za każdy razem mnie intryguje i ciekawi z taką samą mocą, jakby oglądała go po raz pierwszy. Także miodem na serce jest dla mnie dzień, w którym puszczają w telewizji film Jamesa Camerona.
Dość dawno w zapowiedziach na blogu, umieściłam właśnie książkę Kate Alcott. Bardzo chciałam ją przeczytać, ale nie wiedziałam kiedy to nastąpi. Odwiedzając ostatnio bibliotekę, natknęłam się na tę książkę, która stała sobie na półce z nowościami. Nówka nie śmigana, więc będę pierwszą, która przeczyta ten egzemplarz. Miałam jednak pewne obawy. Czy autorka nie da się za bardzo ponieść wyobraźni? Czy będzie to całkowita fikcja literacka? Czy w książce Ocalone z Titanica, będzie jakakolwiek wzmianka o cudownym transatlantyku, jego dziewiczym rejsie, podczas którego doszło do takiej katastrofy?
W trakcie czytania, okazało się, że moje obawy był kompletnie nieuzasadnione.

To jest Twoja szansa. Postanawiasz rzucić posadę u szefowej, która Cię nie docenia. Wyruszasz w poszukiwaniu szczęścia. Trafia Ci się niepowtarzalna okazja pracy u samej Lucile Duff-Gordon, popularnej projektantki. Płyniesz przez Atlantyk. Luksusowym statkiem. Do Ameryki. Do nowego życia. Jednak nie wiesz, że Twoje 'nowe życie', zapoczątkuje potworna katastrofa, o której będzie głośno przez długi, długi czas, a Ty znajdziesz się w centrum tych wydarzeń.
Jak bardzo odmieni się Twoje życie? Czy zdołasz przewartościować pewne rzeczy? Czy Ameryka da Ci schronienie, bezpieczeństwo, miłość? Kto okaże się 'tym dobrym', a kto 'tym złym'?

Ocalone z Titanica to debiut literacki Kate Alcott. Czy udany? Moim zdaniem - tak.
Tak jak pisałam we wstępie - moje obawy co do tej pozycji były nieuzasadnione. Dałam się porwać w świat wyższych sfer, razem z którymi płynęłam przez Atlantyk niezatapialnym Titanikiem. Niezatapialnym? Tak uważano na początku. Wspaniały, niezatapialny! Ten rejs przejdzie do historii! I owszem, wpisał się w światową historię, ale zdecydowanie nie tak, jak oczekiwali tego inni.
Wszystkim nam doskonale jest znana historia tego statku, prawda? Jego zderzenie z górą lodową, śmierć setek ludzi, nieliczni, którzy ocaleli, ale stracili swój dobytek, rodzinę, przyjaciół. Jednak czy ktoś z nas, zastanawiał się, co kryją kulisy tej historii? Co działo się w szalupach ocalałych, kiedy dryfowali po oceanie z nadzieją na ocalenie? Otóż autorka w swojej książce, ukazuje nam swój ciąg dalszy tej tragedii, która trwała jeszcze długo, ale już na lądzie.

Mimo iż oglądałam film, przedstawiający tragiczny rejs kilkakrotnie, to aż do czwartku (wtedy pokazano ów film po raz kolejny), nie wiedziałam, że nie wszystkie postaci z książki są wymyślone.
Możemy się ich doszukać również w filmie. Na przykład, projektantka Lucile Duff-Gordon i jej mąż, sir Cosmo, byli rzeczywistymi pasażerami statku i ocaleli podczas tragedii.
Kojarzycie może temperamentną panią Brown, która jakoby żerowała tylko na dorobku męża? Nie była mile widziana w towarzystwie matki Rose. Otóż ona również jest w tej książce. Posiada to samo nazwisko i nie straciła nic, ze swojego temperamentu i charakteru.
Książkową Tess, jest dla nas filmowa Rose, pragnąca wyrwać się ze schematów, w które ją wpisano. Tess chce się stać sławną projektantką, zasługującą na swój tytuł i rozpoznawalność, zaś Rose chce usunąć się w cień, ma dość proszonych przyjęć, eleganckich strojów i życia wyższych sfer.
Matka Rose (postać filmowa) ma talent krawiecki, podobnie jak matka Tess (książkowa postać). Mamy więc kolejny punkt, który łączy obie bohaterki.
A czy w książce znajdziemy swojego Jack'a? Tak, jest nim Jim Bonney, młody marynarz i przyjaciel Tess.
Takich podobieństw można się jeszcze doszukiwać, ale ja na tych poprzestanę, bo wydaje mi się, że i tak za bardzo się z nimi zagalopowałam.

Bohaterowie książki są dobrze wykreowani. Poznajemy ich stopniowo, śledząc ich poczynania.
Ich wady i zalety nie zostają podane nam na tacy. Nie jest napisane, że Lady Duff-Gordon jest miła/niemiła, towarzyska, zarozumiała, itd. Nie, tak nie jest. Sami poznajemy cechy bohaterów, kiedy czytamy o tym, co robią. Jakich wyborów dokonują. Jak postępują wobec innych.
I właśnie takie decyzje przez nich podejmowane, decydowały o tym czy daną postać lubię, czy nie.
Tess jest sympatyczną, młodą dziewczyną. Jednak niech pozory Was nie zmylą. Pod tą cielesną powłoką, kryje się charakterna dusza. Potrafi zawalczyć o swoje, głowę nosi wysoko. Słowem, nie da sobie w kaszę dmuchać. Czasami tylko, irytowało mnie jej niezdecydowanie, które dawało o sobie znać w kluczowych momentach akcji.
Postacią, która nie wzbudziła we mnie sympatii, jest zdecydowanie Lady Lucile Duff-Gordon. Zadufana w sobie damesa, której sodówka uderzyła do głowy, kiedy tylko zrobiło się o niej głośno.
Na katastrofie Titanica chce skorzystać, a jej współczucie jest tak nieprawdziwe, jak teoria, iż 21 grudnia tego roku nastąpi Koniec Świata. Nie mieści mi się po prostu w głowie, postępowanie tej kobiety.
Podobne poglądy mam na temat jej męża - sir Cosmo i siostry Elinor.

Akcja książki toczy się szybko, jednocześnie emocje, są nam dawkowane stopniowo, aby w momencie kulminacyjnym, wywołać w naszym umyśle burzę.
W ostatnim rozdziale książki Od autorki, dowiadujemy się, które postaci z książki były prawdziwe, które wątki zostały zaczerpnięte z prawdziwych historii, a w których autorkę poniosła jej własna wyobraźnia.
Mnie się ten rozdział przydał do uporządkowania myśli po lekturze.

Książka zdecydowanie warta przeczytania. Polecam każdemu, kto chce się dowiedzieć co było dalej, kiedy wrak spoczął już na dnie oceanu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Norwegian Wood

"Norwegian Wood" Haruki Murakami to wspaniała opowieść o młodości i miłości oraz fascynacji dwojga młodych ludzi i ich uczuciu, które obciąż...

zgłoś błąd zgłoś błąd