Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matka Pearl

Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Wydawnictwo: Świat Książki
6,86 (270 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
18
8
43
7
89
6
74
5
21
4
8
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mother of Pearl
data wydania
ISBN
9788377991824
liczba stron
368
język
polski
dodała
ZuzAnka

Inne wydania

1939. Amy i Barney są piękni, zakochani i szczęśliwi. Gdy wybucha wojna, on zgłasza się na ochotnika do wojska. Kiedy wraca, wszystko w domu przybiera zły obrót. Barney umiera, Amy trafia do więzienia, a ich córeczkę Pearl otacza opieką rodzina. 1971. Po dobyciu wieloletniej kary Amy wychodzi na wolność. Myliłby się jednak ten, kto szukałby w niej zgorzknienia czy złości: jest wciąż tą...

1939. Amy i Barney są piękni, zakochani i szczęśliwi. Gdy wybucha wojna, on zgłasza się na ochotnika do wojska. Kiedy wraca, wszystko w domu przybiera zły obrót. Barney umiera, Amy trafia do więzienia, a ich córeczkę Pearl otacza opieką rodzina.

1971. Po dobyciu wieloletniej kary Amy wychodzi na wolność. Myliłby się jednak ten, kto szukałby w niej zgorzknienia czy złości: jest wciąż tą samą co niegdyś czarującą, ciepłą i prawą kobietą. Z utęsknieniem czekają na nią bliscy, wraz z dorosłą już Pearl, która nie zna prawdy o własnej przeszłości.

Co naprawdę wydarzyło się w ich rodzinie ćwierć wieku temu…?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/matka-pearl-maureen-lee,p10987444.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4200
Paula | 2013-02-14
Przeczytana: 13 lutego 2013

Przyznaję, że z pewnym niepokojem podchodziłam do kolejnej książki Maureen Lee. O ile „Wrześniowe dziewczynki” mnie zachwyciły, o tyle „Wędrówką Marty” byłam strasznie rozczarowana – zapowiadała się ciekawa opowieść, a wynudziłam się niemiłosiernie. Na szczęście „Matka Pearl” spełniła moje oczekiwania.

Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwsza z nich to lata wojny, w których przyszło żyć i kochać młodej dziewczynie, Amy. Poznaje ona Barneya – można powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Szybko biorą ślub, lecz na drodze do pełni szczęścia staje wybuch wojny. Barney zgłasza się na ochotnika do wojska, a Amy, która także chce coś zrobić „dla wojny”, zostaje naczelniczką stacji kolejowej w małej mieścince. Żadne z nich nie przypuszczało, na jak długo się rozstają. Barney wraca z końcem wojny z niewoli w obozie jenieckim. Jest inny, coś go zmieniło, narastają awantury i groźby. Nie zmieniają tego nawet narodziny córeczki, Pearl. Kres następuje pewnej nocy, Barney nie żyje, a Amy trafia do więzienia skazana na dożywocie.

Narratorką drugiej płaszczyzny jest Pearl, dwudziestoparolatka żyjąca na początku lat siedemdziesiątych. Mieszka z bratem swojej matki i jego żoną, jest nauczycielką w szkole podstawowej. Poznaje ojca jednego ze swoich uczniów, powoli zaczyna rodzić się uczucie. Wtedy matka dziewczyny wychodzi z więzienia.
Czy Pearl i Amy odnajdą się w nowej rzeczywistości, czy będą umiały nawiązać więź? Jaka będzie Amy po tylu latach w więzieniu? Czy Pearl dowie się, co tak naprawdę doprowadziło do tamtej feralnej nocy? I jak skończy się jej sen o wydarzeniu z dzieciństwa?

Moje obawy wynikały z faktu, że Maureen Lee kolejny raz podejmuje tematykę wojenną. Myślałam sobie: ile razy można pisać o tych samych realiach? Tym razem jednak wojna nie przesłania odbioru całej książki. Duże znaczenie ma oddanie głosu Pearl, która mimo tragedii rodzinnej, żyje normalnie, jak każda młoda kobieta w jej czasach.
Brawa należą się autorce za przedstawienie traumy Barneya. Pokazała, jak jedno wydarzenie, jeden dramatyczny wybór, mogło z młodego, pełnego życia, kochanego i kochającego mężczyzny uczynić człowieka rozchwianego, ogarniętego obsesjami, nie radzącego sobie z własnym życiem.
Plus przyznaję także za postać Garego, ucznia Pearl – rozczulają mnie takie postaci małych dzieci, zwłaszcza obdarzone poczuciem humoru.

http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2013/02/maureen-lee-matka-pearl.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Błękitne sny

„Błękitne sny", ostatni tom „Leśnej trylogii”, to opowieść o trzech przyjaciółkach i trzech braciach, mocno doświadczonych przez los. Choć nie ł...

zgłoś błąd zgłoś błąd