Wyspa. Dzieje Berlina Zachodniego 1948-1990

Tłumaczenie: Agnieszka Gadzała
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
5,75 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Insel. Eine Geschichte West-Berlins 1948-1990
data wydania
ISBN
9788301168377
liczba stron
402
słowa kluczowe
Berlin, Niemcy, Berlin Zachodni
język
polski
dodał

Obszerna i wielowątkowa historia Berlina Zachodniego, w której czytelnik znajdzie nie tylko opisy najważniejszych i najbardziej znanych wydarzeń z dziejów miasta – operacji uruchomienia mostu powietrznego, którym dostarczano żywność do zachodniej części Berlina, budowy muru berlińskiego, słynnej wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego „Jestem berlińczykiem”, ale również...

Obszerna i wielowątkowa historia Berlina Zachodniego, w której czytelnik znajdzie nie tylko opisy najważniejszych i najbardziej znanych wydarzeń z dziejów miasta – operacji uruchomienia mostu powietrznego, którym dostarczano żywność do zachodniej części Berlina, budowy muru berlińskiego, słynnej wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego „Jestem berlińczykiem”, ale również życia codziennego i artystycznego jego mieszkańców. Książkę kończy opis upadku muru berlińskiego i roli Berlina w procesie zjednoczenia państw niemieckich, zapoczątkowanym w 1989 roku.

 

źródło opisu: http://www.pwn.pl

źródło okładki: http://www.pwn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
książek: 0

Ocalony od zapomnienia

Niemal 22 lata po zjednoczeniu Niemiec nie słabnie zainteresowanie historią podzielonego Berlina. Liczne publikacje koncentrują się jednak głównie na perspektywie Berlina Wschodniego, dzieje jego zachodniej części pozostają zaś w cieniu, a pamięć o nich zaciera się nawet w świadomości Niemców. Wspaniały esej Wilfrieda Rotta stanowi więc nie tylko ważny głos w ponownym odkrywaniu historii zachodniej części miasta, ale przede wszystkim próbę uchronienia jej przed całkowitym zapomnieniem.

Berlin Zachodni postrzegany często obok RFN i NRD jako trzecie Niemcy stanowił kuriozalny twór na mapie zimnowojennej Europy, tytułową Wyspę otoczoną przez komunistyczne morze bloku wschodniego, którą ZSRR traktowało początkowo jak swojego zakładnika i kartę przetargową w stosunkach z Zachodem. Po przetrwaniu blokady z lat 1948-1949 rozpoczął długą walkę nie tylko o swoje istnienie, ale przede wszystkim o jego sens. Ambicje kolejnych nadburmistrzów były naprawdę duże, Berlin Zachodni chciał demonstracyjnie i wbrew wszystkiemu przezwyciężyć skutki swojego niekorzystnego położenia i zdobyć uznanie na arenie międzynarodowej. Nie było to zadanie łatwe – ze zrujnowanego po wojnie miasta wycofało się wiele dużych zakładów, sytuacja ekonomiczna była fatalna, odcięty został również dostęp do wielu ważnych instytucji, które tak, jak Uniwersytet Humboldtów czy niezniszczone teatry przypadły podczas podziału stronie wschodniej.

Przez Niemców z RFN Berlin Zachodni postrzegany był jako worek bez dna....

Niemal 22 lata po zjednoczeniu Niemiec nie słabnie zainteresowanie historią podzielonego Berlina. Liczne publikacje koncentrują się jednak głównie na perspektywie Berlina Wschodniego, dzieje jego zachodniej części pozostają zaś w cieniu, a pamięć o nich zaciera się nawet w świadomości Niemców. Wspaniały esej Wilfrieda Rotta stanowi więc nie tylko ważny głos w ponownym odkrywaniu historii zachodniej części miasta, ale przede wszystkim próbę uchronienia jej przed całkowitym zapomnieniem.

Berlin Zachodni postrzegany często obok RFN i NRD jako trzecie Niemcy stanowił kuriozalny twór na mapie zimnowojennej Europy, tytułową Wyspę otoczoną przez komunistyczne morze bloku wschodniego, którą ZSRR traktowało początkowo jak swojego zakładnika i kartę przetargową w stosunkach z Zachodem. Po przetrwaniu blokady z lat 1948-1949 rozpoczął długą walkę nie tylko o swoje istnienie, ale przede wszystkim o jego sens. Ambicje kolejnych nadburmistrzów były naprawdę duże, Berlin Zachodni chciał demonstracyjnie i wbrew wszystkiemu przezwyciężyć skutki swojego niekorzystnego położenia i zdobyć uznanie na arenie międzynarodowej. Nie było to zadanie łatwe – ze zrujnowanego po wojnie miasta wycofało się wiele dużych zakładów, sytuacja ekonomiczna była fatalna, odcięty został również dostęp do wielu ważnych instytucji, które tak, jak Uniwersytet Humboldtów czy niezniszczone teatry przypadły podczas podziału stronie wschodniej.

Przez Niemców z RFN Berlin Zachodni postrzegany był jako worek bez dna. Nie mogąc utrzymać się samodzielnie, odradzał się, rozbudowywał i funkcjonował w zasadzie tylko dzięki niekończącym się subwencjom z Bonn. Dla ludzi z drugiej strony muru stanowił jednak ucieleśnienie marzeń o wolności i dobrobycie - nie tylko fascynującą, kolorową witrynę Zachodu, ale przede wszystkim jedyną i po 1961 roku niezwykle ryzykowną drogę ucieczki z NRD.

W swojej monografii Rott skupia się przede wszystkim na polityce, kreśli wyraziste sylwetki jej przedstawicieli nierozerwalnie związanych z historią miasta, uzupełniając je często o rewelacyjne anegdoty, jak chociażby ta o przytyku Willy'ego Brandta dotyczącym ignorancji Konrada Adenauera w kwestiach berlińskich. Obiektywnie relacjonuje zarówno fakty ogólnie znane – m.in. protesty studentów zapoczątkowane w 1968 r. czy działalność terrorystyczną Ruchu 2 Czerwca, jak i te o których mówiło się zdecydowanie mniej – związane z korupcją czy działalnością mafii budowlanej sięgającej najwyższych szczebli władzy.

„Wyspa” to również prawdziwa kopalnia wiedzy dla osób zainteresowanych życiem teatralnym Berlina czy jego architekturą. Sporo uwagi poświęcił też autor Filharmonikom Berlińskim pod batutą Herberta von Karajana czy początkom Berlinale. Szkoda jedynie, że tak niewiele mówi on o codziennym życiu zwyczajnych mieszkańców miasta.

Dziś, kiedy Berlin stał się jedną z najciekawszych europejskich stolic – kipi wielokulturowością, kwitnie w nim sztuka uliczna i kultura alternatywna we wszelkich przejawach, Rott podkreśla również jeszcze inny ważny aspekt Berlina Zachodniego. Ze względu na szczególne uwarunkowania przyciągał on nie tylko uciekinierów ze Wschodu, ale również młodych, zbuntowanych ludzi z RFN, którzy chcieli uniknąć obowiązkowej służby wojskowej. Nielegalne zajmowanie przez nich na przełomie lat 70 oraz 80 i zamienianie w squaty kamienic przeznaczonych do wyburzenia, klaustrofobiczna atmosfera zamurowanego miasta i bunt przeciwko politycznemu filcowi, w ogromnym stopniu przyczyniły się do wytworzenia specyficznego artystycznego mikroklimatu i tak typowych dla dzisiejszego Berlina środowisk alternatywnych. Skupionych wówczas głównie na Kreuzbergu, m.in. wokół kultowego już Klubu SO 36, który stał się prawdziwą mekką punków i przedstawicieli nurtu New Wave.

To właśnie Berlin Zachodni i spędzona w nim końcówka lat 70 zainspirowały Davida Bowiego, a Dworzec Zoo utonął w magicznych dźwiękach jego „Heroes”, to właśnie zachodnia część miasta odcisnęła swoje piętno na twórczości U2, co zaowocowało albumem „Achtung Baby” - najlepszym w historii zespołu, to wreszcie tu w 1984 r. Nick Cave założył grupę The Bad Seeds, a Wim Wenders spojrzał któregoś dnia w Niebo nad Berlinem i stwierdził, że to chyba jedyne miejsce, w którym anioły są Tak daleko, a zarazem tak blisko...

„Wyspa: dzieje Berlina Zachodniego 1948-1990” stanowi pierwsze na naszym rynku wydawniczym tak wyczerpujące kompendium historii Berlina Zachodniego. Napisane ciekawie, z pasją, co sprawia, że pomimo natłoku faktów, nazwisk i dat czyta się je bardzo dobrze. To z pewnością lektura obowiązkowa dla pasjonatów historii najnowszej, ale nie tylko. Warto pamiętać o dziwnym tworze, jakim był Berlin Zachodni, bo na jego historię natykamy się dziś w zjednoczonej już stolicy Niemiec niemal na każdym kroku. Choć jest ona na pierwszy rzut oka mniej uchwytna niż jej wschodni odpowiednik...

Kamila Duda

Wszystkie cytaty za: „Wyspa: dzieje Berlina Zachodniego 1948-1990”, Wilfried Rott, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1305
Woody | 2018-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Na temat Berlina Wschodniego i NRD powstało mnóstwo książek. O Berlinie Zachodnim - póki co tylko ta. I był to literacki falstart. Książka nie opowiada o Berlinie Zachodnim jako mieście, ale o historii polityki i sylwetkach berlińskich polityków. Ciężki, mało przystępny język, w wyniosłym, naukowym stylu. Przy okazji polska edycja - wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN - ma trochę literówek i jeden błąd ortograficzny! Wstyd, PWN straciło mocno w moich oczach, edycja jest przygotowana niestarannie.
Poza polityką Berlina Zachodniego, autor szeroko i szczegółowo rozpisuje się na temat polityki RFN, ZDRR, USA i zależności między mocarstwami w latach 1948-1989.
W zasadzie o samym Berlinie Zachodnim, jako swoistym fenomenie, autor opowiada na kilku stronach przedmowy i epilogu. Cała reszta jest nudnym naddatkiem.
A sam Berlin Zachodni przedstawia jako siedlisko zła, korupcji, narkomanii, patologii, agresji i anarchii.
Oczekiwałem chyba czego innego - w miarę obiektywnej historii...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd