Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Władca wilków

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Czarnoksiężnik (tom 1)
Wydawnictwo: Erica
6,57 (367 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
23
8
59
7
105
6
81
5
45
4
24
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vládce vlků
data wydania
ISBN
9788362329403
liczba stron
376
język
polski
dodał
Ciacho

„Władca wilków” to pierwszy tom opowieści o zemście potomka bogów, wojownika Rogana, wspieranego przez wilka z zaświatów, Gorywałda. Prawie dziesięć lat walczył w wojnach, które doprowadziły do rozbicia imperium Awarów, rozciągającego się na równinach pomiędzy Dunajem a Cisą. Należał do drużyn słowiańskich książąt, był najemnikiem, walczącym po stronie Karola Wielkiego, służył w szeregach...

„Władca wilków” to pierwszy tom opowieści o zemście potomka bogów, wojownika Rogana, wspieranego przez wilka z zaświatów, Gorywałda.

Prawie dziesięć lat walczył w wojnach, które doprowadziły do rozbicia imperium Awarów, rozciągającego się na równinach pomiędzy Dunajem a Cisą. Należał do drużyn słowiańskich książąt, był najemnikiem, walczącym po stronie Karola Wielkiego, służył w szeregach armii bułgarskiego chana Kruma. Czarny Rogan. Osławiony łucznik, bezlitosny pogromca Awarów. Każdy wódz pragnie mieć go po swojej stronie.

Działa teraz na własną rękę, zapuszcza się w ciemne, zamieszkane przez duchy i demony lasy za Hronem. Tropi ślady Krwawych Psów – najokrutniejszych awarskich oprawców. Dzięki spotkaniu z wiedźmą Mireną i władcą wilków, Czarnobogiem, szybko się dowie, że jego powołaniem jest nie tylko zemsta za dawno nieżyjących bliskich. Aby sprawdzić, jakie drzemią w nim siły i jakie posłannictwo przypadło mu w spadku po nieznanych dotąd przodkach, będzie musiał udać się do królestwa Moreny, bogini śmierci…

„Czarnoksiężnik” to znakomita seria, która błyskawicznie wciąga w świat słowiańskich herosów, książąt oraz magii, kapryśnych bogów i żądnych krwi biesów, a wszystko to na tle prawdziwych wydarzeń historycznych.

W przygotowaniu kolejne tomy przygód Rogana i jego wilczego towarzysza.

 

źródło opisu: Insytut Wydawniczy Erica, 2012

źródło okładki: http://www.strefaksiazki.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 607
Angie Wu | 2012-07-01
Przeczytana: 30 czerwca 2012

Bez wstydu przyznaję, że uwielbiam książki. Wszelkiej maści. Przeczytam wszystko, co mnie w jakimś stopniu zainteresuje lub zaintryguje – na pewno nie zabraknie mi pomysłów na kolejne lektury. Ale przyznam też bez bicia, że spośród wszystkich gatunków najbardziej kocham literaturę fantasy. Stąd też na mojej półce znalazł się „Władca wilków”.

Autorem książki jest słowacki pisarz Juraj Červenák, laureat Nagrody Akademii Science Fiction, Fantasy i Horroru w kategorii „Najlepsza czeska i słowacka książka roku”. Nagrodę otrzymał za trylogię „Czarnoksiężnik”, do której wstępem jest przeczytany przeze mnie „Władca wilków”. Nietrudno zgadnąć, że jest to powieść fantasy zakorzeniona w słowiańskich wierzeniach. Jest to dla mnie zupełna nowość – do tej pory w podobnych klimatach pisał Andrzej Sapkowski. Czytając notkę od autora, można nawet znaleźć wzmiankę o tym, że był on dla Červenáka wzorem do naśladowania.

Głównym bohaterem powieści jest Rogan – milczący, może nawet trochę ponury wojownik, pałający żądzą zemsty na Krwawych Psach – tajemniczych Awarach o nieludzkiej potędze. Na swojej drodze spotyka on ekscentryczną wiedźmę imieniem Mirena, a także rudowłosego mężczyznę – Wielimira. Cała trójka tworzy wybuchową mieszankę, dzięki której bardzo często zaśmiewałam się do rozpuku. Nasi bohaterowie wędrują do Kirtu, kryjówki Awarów oraz ich potężnego maga, a wraz z nimi do boju ruszają waleczni członkowie rodu Boryniaków z odważną Krasą na czele. Nie sposób nie wymienić również Gorywałda – wielkiego wilka o krwistoczerwonych oczach, którego zadaniem jest pomóc Roganowi w wypełnieniu jego przeznaczenia.

Jakie niezwykłe tajemnice kryje w sobie przeszłość Rogana? Jakie jest jego przeznaczenie? Skąd przybywa Gorywałd? I wreszcie, czym powodowana jest zemsta głównego bohatera? Tego dowiecie się z lektury książki.

Która jest po prostu… fan-ta-sty-czna. Już teraz zaliczam ją w poczet moich ulubionych powieści. Pierwsza w oczy rzuca się fenomenalna okładka autorstwa Michaela Ivana, obecnie jednego z najlepszych ilustratorów ze świata fantasy. Zarówno Rogan, jak i Gorywałd, wręcz emanują siłą i potęgą, a dodatkowo grozę wzbudzają ślepia wilczura oraz zbroczone krwią kły. Słyszałam opinie, że z tego względu niektórym nie spodobała się okładka – dla mnie jest ona małym dziełem sztuki.

Ogromnym plusem „Władcy…” są bohaterowie. Straszliwie polubiłam wiedźmę Mirenę – za jej sposób bycia i wyjątkowo cięty język. Przy jej wypowiedziach potrafiłam popłakać się ze śmiechu, długo pozostając w radosnym nastroju. Z Roganem jest trochę inaczej, bo to specyficzna postać, kreowana na milczącego gbura, który jednak potrafi rzucić mięsem lub ciętą ripostą w razie potrzeby. Wielimir to wesołek i dowcipniś, ale przy tym wierny przyjaciel i wielki wojownik, u boku którego aż chciałoby się stanąć w walce przeciwko Awarom. Natomiast Gorywałd to istny majstersztyk. Nie dość, że jest wilkiem (czyli jednym z moich ukochanych zwierząt), to na dodatek odznacza się sprytem i inteligencją przewyższającą niekiedy ludzki umysł. On i Mirena są moimi faworytami.

Książka pisana jest prostym językiem. Tekst jest łatwy w odbiorze, dzięki czemu lektura jest lekka i przyjemna. Przytłaczają ją lekko słowiańskie imiona (niektórych może to zniechęcać, ale mnie zafascynowały nowe nazwy i sama mitologia) i niezwykle brutalne sceny. Mi to nie przeszkadza, bo dzięki temu książka nabiera realizmu, na czym autorowi zależało w trakcie pisania książki. Styl pisania Červenáka jednoznacznie przywodzi na myśl Sapkowskiego – jest dobry, ale naszemu rodakowi nie dorównuje. Mimo to trzyma poziom – dialogi są zabawne lub trzymające w napięciu, ponadto doskonale równoważą się z opisami. Akcja jest wartka i dynamiczna, tak więc przez całą lekturę nie będzie czasu na nudę.

Świetnym posunięciem jest osadzenie fabuły w realiach słowiańskich wierzeń. Tego jeszcze nie mieliśmy (poza sagą wiedźmińską, rzecz jasna), o tym prawie nikt nie pisał, zatem przy „Władcy…” możemy odpocząć od elfów i hobbitów, a przyjrzeć się bliżej biesom, strzygom i mgłowcom. Genialna, wciągająca tematyka, tak odmienna od znanych mi książek fantasy, sprawiła, że zapragnęłam poznać bliżej bogów takich jak Perun czy Weles. Wbrew pozorom nasza rodzima mitologia jest bardzo ciekawa i chwała autorowi za to, że zwrócił na nią uwagę.

„Władca wilków” posiada trzy minusy. Po pierwsze, książka jest stanowczo za krótka. Po drugie, Gorywałd pojawia się dopiero około dwieście czterdziestej strony (a z opisu wynikało przecież, że czytelnicy polubili go bardziej od Rogana, co dodatkowo wzmagało mój wilczy apetyt). I po trzecie, nie mam jeszcze możliwości zapoznania się z drugim tomem! A tego już nie mogę się doczekać.

Przy tej książce nie mam się czego przyczepić. Jest fenomenalna i nawet mój chłopak to zauważył, bo stanowczo domaga się książki, chcąc ją koniecznie przeczytać. Polecam ją wszystkim miłośnikom gatunku, a także fanom Sapkowskiego. Nie zawiedziecie się. Tak dobrej książki fantasy nie czytałam od czasów „Władcy Pierścieni”, który był wręcz sielankowym obrazem w porównaniu z przygodami Rogana, a także sagi wiedźmińskiej, która jest już bardziej brutalna, ale pod tym względem chyba nie dorasta „Władcy wilków”. Humor przeplata się tu z akcją, mitologia z historią – znajdziecie w tej książce wszystko, co wartościowa powieść fantasy powinna w sobie zawierać.

Wciąż pozostając pod niekwestionowanym urokiem Gorywałda, Mireny i Rogana, czekam z wielką niecierpliwością na „Miecz Radogosta”, czyli drugi tom trylogii „Czarnoksiężnik”. Tymczasem już wkrótce na rynku wydawniczym pojawi się inna powieść fantasy autorstwa Juraja Červenáka – „Bohatyr”. Już zacieram ręce!

Ocena: 6/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójczy pocisk

Szeroko reklamowany „Zabójczy pocisk” zagościł krwawymi tropami na www.czytaska.pl. Zapraszam do świata rozmaitych zbrodni.

zgłoś błąd zgłoś błąd