Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alibi na szczęście

Cykl: Alibi na szczęście (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
7,43 (3754 ocen i 768 opinii) Zobacz oceny
10
707
9
437
8
796
7
786
6
502
5
225
4
114
3
95
2
46
1
46
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324022472
liczba stron
672
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec. Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze. Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów. Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje....

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec.

Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze.

Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów.
Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje. Pomaga mu w tym jej przyjaciółka Dominika, której energia i poczucie humoru rozsadziły niejedno męskie serce. Jest też pani Irenka: prawdziwa skarbnica ciepła i mądrości - po prostu anioł stróż. To w jej nadmorskim domu, gdzie na parapecie dojrzewają pomidory, a kuchnia pachnie szarlotką i sokiem malinowym, Hania odnajduje utracony spokój, odzyskuje wiarę w miłość i daje sobie wreszcie prawo do bycia szczęśliwą.

To pełna nadziei opowieść o tym, że nic nie zamyka nam drogi do szczęścia. Bo szansa na nowe życie jest zawsze i tylko od nas zależy, czy zechcemy ją wykorzystać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.p

pokaż więcej

książek: 6379

„Życie człowieka składa się z tysięcy epizodów. Jednak tylko jeden z nich jest naprawdę ważny i zmienia całe życie. Mądrość życiowa polega na tym, żeby go nie przeoczyć wśród całej reszty.”

Hania to kobieta przed trzydziestką. Jej poukładane, wspaniałe, pełne miłości życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Właśnie wtedy straciła wszystko co miała. Straciła najważniejsze dla siebie osoby i mimo upływu lat wciąż ukrywa się pod zbroją pancernika, unikając spojrzeń ludzi. Nic dziwnego, w końcu tak dotkliwych ran nie można zabandażować w krótkim czasie. Los jednak daje jej drugą szansę, daje jej możliwość do szczęścia, które utraciła dwa lata temu. Na jej drodze staje Mikołaj. Hania boi się zaangażować. Nawet boi się na samym początku jego imienia…
Czy Mikołaj dowie się wszystkiego? Czy dowie się dlaczego trzyma go na dystans? Czy Hania w końcu wyjawi całą prawdę o swojej przeszłości i przekreśli ją grubą linią?

Hania mimo ciężkich przeżyć zawsze może liczyć na pomoc i dobre słowa ze strony swojej najlepszej przyjaciółki- Dominiki i ze strony pani Irenki. Dominika to dusza towarzystwa. Jest bezpośrednia i pełna optymizmu. Z Hanią łączy ją przeszłość, dlatego praktycznie rozumieją się bez słów. Nie można zapomnieć również o pani Irence. Ta ciepła, opiekuńcza, dojrzała kobieta wie co robić, aby Hania nie czuła się przygnębiona. Jest ona niebywałą skarbnicą mądrości i niespotykanego ciepła. Istny chodzący anioł stróż. Jak potoczy się ta na pozór zwykła historia?

„W życiu jest tak, że czasami wydaje się nam, że czegoż nie ma. A to jest, często nawet bardzo blisko nas. Tylko my albo nie umiemy, albo co gorsza, nie chcemy tego zobaczyć. Pamiętaj, że przez całe życie musisz być uważna, spostrzegawcza i wrażliwa, żeby dostrzegać wszystko. A zwłaszcza to, czego na pierwszy rzut oka nie widać.”

Chyba tak naprawdę teraz w pełni rozumiem znaczenie bestsellera. Wcześniej do słowa „bestseller” podchodziłam sceptycznie, w końcu ilość sprzedanych egzemplarzy nie zawsze przekłada się na cudowną treść. Skoro książka jest okrzyknięta bestsellerem, to oznacza, że książka jest niesamowita? Niekoniecznie. Sięgnęłam po nią głównie dlatego, że zafascynował mnie tytuł i krótki opis z tyłu okładki, a nie dlatego, że jest tak często czytana przez wiele osób. Czy żałuję, że ją przeczytałam? O nie! Nigdy! Nawet przez chwilę nie przeszło mi to przez myśl. Jest niesamowita, intrygująca i inspirująca, czyli najlepsza. „Nie ocenia się dnia przed zachodem słońca”- właśnie tego powiedzenia się zawsze trzymam. Również jeśli chodzi o czytanie książek. Zazwyczaj wypowiadam się po przeczytaniu całości danej pozycji literackiej, ale w tym przypadku zakochałam się bez pamięci w tej historii po przeczytaniu zaledwie kilku stron. Zakochałam się i w tym jednym przypadku wiedziałam, że nie będę zawiedziona, rozczarowana. Ba, będę czuła niedosyt. Jest to gruba książka. Tego nie da się nie zauważyć. Najgrubsza jaką kiedykolwiek przeczytałam. I gdy wzięłam ja do ręki, to muszę przyznać, że początkowo poczułam lekki strach. Pomyślałam wtedy, że może to być droga usłana różami z wielkimi ostrymi kolcami. Czyli praktycznie droga nie do przejścia. Oczywiście moja wstępna hipoteza na nic się nie zdała. Uff…na szczęście. Co więcej mogę dodać? Chyba tylko tyle, że to jest ta scena w której dajecie nogę…do biblioteki :D
Polecam!!!

„Mądra, pięknie napisana, przesiąknięta głębokimi uczuciami historia przyjaźni i niespodziewanej, nieoczekiwanej miłości. Książka, o której długo nie można zapomnieć. Opowieść o przeznaczeniu zasłuchanym w szum morza…”- Danuta Stenka

„Jeżeli chcecie poznać opowieść o tym, z jaką determinacją mężczyzna może walczyć o miłość kobiety, która nie potrafi się tej miłości poddać, to z pewnością jest to lektura dla Was.
Chwilami pogodna, chwilami wzruszająca historia rodzącego się uczucia. Love story, którą czyta się jak kryminał.”- Artur Żmijewski


PS. I z całego serca chciałabym podziękować. Pani Annie za stworzenie czegoś tak niebywale pięknego, a jej mężowi za to, że gdyby nie on, to bardzo możliwe, że wciąż ta cudowna i niepowtarzalna historia leżałaby głęboko w szufladzie i zbierałaby tylko kurz. A tak to wzięłam tyle dla siebie, że nic dodać, nic ująć. Wiem, że szanse, aby to zobaczyli są nikłe. Ale może a nuż. Dziękuję!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd