Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wspomnienia

Wydawnictwo: Bellona
6,4 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Erinnenrungen von Alfred von Tirpitz
data wydania
ISBN
83-1108664-8
liczba stron
416
kategoria
historia
język
polski
dodał
Getos

Jeżeli historia jest sprawiedliwa, a nie ulega fałszywym mitom, powinna wykazać, że w o wiele większym stopniu odpowiedzialność za tę wojnę ponoszą nasi wrogowie - Alfred von Tirpitz.

 

źródło opisu: okładka książki

Brak materiałów.
książek: 287
Koval | 2012-04-17
Na półkach: Przeczytane, Historyczne
Przeczytana: 15 kwietnia 2012

Książka dla osób z zacięciem historycznym i miłośników wojskowości przedstawia życie i działalność Grossadmirala Alfreda von Tirpitza. Istnieje pewien nawyk wśród wojskowych, aby po przeżytych wojnach spisywać wspomnienia, które mają przedstawić ówczesną sytuację danego kraju i samego zainteresowanego z własnego punktu widzenia. Dokładnie też jest i tutaj. Poznajemy życie przyszłego admirała: od narodzin przez dorastanie i wychowanie aż po działalność polityczną i wojskową, przy czym największy nacisk położony jest na przebieg i skutki pierwszej wojny światowej, do której Tirpitz przygotowywał flotę oraz brał udział jako wysoko postawiony urzędnik państwowy.

O ile sama książka jest napisana poprawnie, to jednak dla osób niewtajemniczonych (a temat marynarki wojennej nie należy do równie popularnych co wojska lądowe czy chociażby lotnictwo) może stanowić dosyć trudny orzech do zgryzienia. Szczególnie dotyczy to pierwszej połowy dzieła, gdzie roi się od spraw urzędowych, administracyjnych, a nawet prawno-legislacyjnych, co dla przeciętnego czytelnika może okazać się nie do przybycia (zwyczajnie się zanudzi). Dopiero rozdziały poświęcone samej wojnie zaczynają się inaczej prezentować choć należy pamiętać, że nie jest to typowa beletrystyka z akcją i dialogami. Książka stanowi pewien rodzaj pamiętnika, przetykany cytatami i przytoczonymi fragmentami listów, które Tirpitz pisał do władz niemieckich i dygnitarzy z innych państw i najprawdopodobniej stąd bierze się jej trudność w odbiorze.

Tirpitz był niewątpliwie, podobnie jak Fisher w Wielkiej Brytanii (spensjonowany zresztą w podobnych okolicznościach w roku 1915), wielkim budowniczym floty. Chociaż stało się to jedną z pośrednich przyczyn zawiązania tak niefortunnej dla Niemiec koalicji, admirał, którego można uznać i za wielkiego stratega, już po rozpoczęciu wojny chciał i mógł użyć floty w odpowiednim momencie i zgodnie z właściwym przeznaczeniem - do rozstrzygającej bitwy. W tej i w innych kluczowych decyzjach, jakie podejmowano w niemieckiej kwaterze głównej, miał własne, i jak czas to wykazał, trafne zdanie. Nic zatem dziwnego, że w roku 1939 Adolf Hitler, szukając nazwy dla nowego wielkiego pancernika, wybrał na jego patrona właśnie Grossadmirala (prototypową jednostkę ochrzczono równie symbolicznie - "Bismarck"). Dzieje tego okrętu w przedziwny sposób splotły się z losami patrona. Podobnie jak i drednotom Hochseeflotte, nie dane mu było wziąć udziału w żadnej rozstrzygającej akcji bojowej. Trzymany przez Hitlera - który, podobnie jak dawniej Wilhelm II, obawiał się o swe wielkie okręty - w norweskich fiordach, został dobity tam przez Brytyjczyków w roku 1944.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królewski skrytobójca

Mogę dosłownie płakać z zachwytu nad tą książką, a nawet całą trylogią, nawet jeśli trzeci tom jeszcze przede mną. Robin Hobb jak do tej pory jest je...

zgłoś błąd zgłoś błąd