Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Winter

Tłumaczenie: Kornelia Krzystek
Cykl: Winter (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,29 (699 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
42
8
78
7
142
6
177
5
82
4
48
3
41
2
19
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393383177
liczba stron
456
słowa kluczowe
miłość, zauroczenie, atak, napad, amulet
język
polski
dodała
Indyviduum

Czas się zatrzymał, strach i tęsknota walczyły w jej sercu. Rhys stojący w cieniu drzewa posłał jej pełen melancholii uśmiech. Czy jesteś gotowa zaryzykować wszystko dla miłości, Winter Blackwood Starr? Życie młodziutkiej Winter Starr wywraca się do góry nogami, kiedy babcia, jej jedyna bliska osoba, ulega dziwnemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Dziewczyna zostaje odesłana z Londynu do Cae...

Czas się zatrzymał, strach i tęsknota walczyły w jej sercu.
Rhys stojący w cieniu drzewa posłał jej pełen melancholii uśmiech.


Czy jesteś gotowa zaryzykować wszystko dla miłości, Winter Blackwood Starr?

Życie młodziutkiej Winter Starr wywraca się do góry nogami, kiedy babcia, jej jedyna bliska osoba, ulega dziwnemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Dziewczyna zostaje odesłana z Londynu do Cae Mefus, małego miasteczka na północy Walii, gdzie czekają na nią nowi opiekunowie - państwo Chiplinowie. Cae Mefus powoli staje się dla Winter domem. Najstarszy syn Chiplinów, Gareth, nie odrywa od niej wzroku.

W nowej szkole Winter poznaje tajemniczego i szalenie przystojnego Rhysa. Gareth próbuje ostrzec dziewczynę przed tą znajomością, ale ona nie jest w stanie oprzeć się nagłej namiętności, która bierze we władanie parę młodych kochanków. Niebezpieczeństwo przestaje mieć dla nich znaczenie.
W hrabstwie dochodzi do niewyjaśnionych ataków, sama Winter też zostaje napadnięta. Przerażająca prawda powoli zaczyna wypływać na powierzchnię.
Winter odkrywa nieznany świat, w którym prastare obyczaje przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a tajemny pakt strzeże życia milionów ludzi. Odkrywa prawdę o śmierci swoich rodziców i o jedynym dziedzictwie, jakie jej pozostawili: kryształowym amulecie, który ją chroni.
Musi wybierać między Rhysem, chłopakiem, którego kocha, a swoim własnym życiem.

 

źródło opisu: http://dreamswydawnictwo.pl/

źródło okładki: http://dreamswydawnictwo.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 464
AmeliaGrey | 2013-01-28
Na półkach: Przeczytane

Od zawsze było jej ciężko. Los jej nigdy nie oszczędzał. Będąc dzieckiem straciła rodziców. Mieszkała z babcią, ale opieka społeczna siedziała im na karku, dlatego często musiała zmieniać miejsce zamieszkania. Za każdym razem zaczynała od nowa, w nowej szkole, z nowymi znajomymi. Czy może być jeszcze gorzej? Uwierzcie mi, że tak.

Ile to już książek o wampirach przeczytałam? Ile razy mówiłam, że ta jest już absolutnie ostatnią? Z pewnością nie raz, a i tak, moje postanowienia wzięły w łeb. Tak oto sięgnęłam po kolejną historię z naszymi krwiopijcami w rolach głównych. Tym razem wampiry mamy ukazane na tle paktu z ludźmi. Może się to wydawać trochę dziwne, bo zwykle istoty te polują na ludzi, a nie zawierają z nimi pokoje. Jednak tym razem mieli powód, żeby to zrobić. Ogólny spokój był ważniejszy, niż przelew krwi. To właśnie różni tę książkę od innych. Pomysł na całą historię jest niebanalny. Autorka chciała zrobić coś nowego, wprowadzić nutkę grozy i na pewno jej się to w pewnym stopniu udało, ale...

No właśnie, ale... Mimo, że pomysł był naprawdę dobry, to jego wykonanie już nie do końca. Fabuła wydała mi się nieco poplątana, tak że trudno było mi się w niej odnaleźć. Autorka chciała wprowadzić nieco zawiłości i tajemnic, a zamiast tego wyszło coś na kształt poplątanej włóczki, którą ciężko rozplątać. Krótkie rozdziały może innym przyspieszają czytanie, ale mi dały tylko pretekst do lenistwa i odliczania rozdziałów do końca. To nie tak, że się nie wciągnęłam. Nie, byłam ciekawa, co naszym bohaterom przydarzy się dalej. Jednak obecność aż 101 rozdziałów trochę mnie przygniotła, co nie zdarza się często. "Winter" czytało się lekko, bez zbytniego myślenia, a co za tym idzie również bez wniosków, które mogłabym z tej lektury wyciągnąć. Styl pisania pani Greenhorn jest w porządku, ale tak jak pisałam wcześniej, lekko zawiły.

Sprawą, która mnie najbardziej irytowała w bohaterach, było podawanie ich imion i nazwisk, za każdym razem, gdy się tylko pojawiali. Ich "godności" były dość pokręcone, co nie ułatwiało mi zapamiętania, kto jest kim i jeszcze bardziej gubiłam się w fabule. Jeżeli chodzi o samo dopracowanie bohaterów, to tylko tytułowa Winter wydała mi się godna uwagi oraz kolega Gareth. Winter, to postać, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Umie postawić na swoim i robić to, co chce. Właśnie takie bohaterki lubię. Gareth natomiast był według mnie znacznie bardziej ciekawy niż miłość Winter - Rhys. Gareth miał w sobie, to coś, mogłam go zrozumieć, podczas gdy Rhysa odbierałam, jako wyidealizowanego przystojniaka. Kogoś na kształt Edwarda Cullena. Dlatego też sam wątek miłosny między nim i Winter wydał mi się sztuczny i nic nie wart.

Jeżeli chodzi o okładkę to prawdę mówiąc, nie wiem, co o niej myśleć. Z jednej strony coś w sobie ma. Jakoś tajemnicę, mroczny element, który jak najbardziej do niej pasuje. Z drugiej strony jednak wydaje mi się trochę kiczowata i zrobiona na odwal się. Chyba najlepiej będzie, jak połączę te dwa wrażenia i wyjdzie nam jej pełen obraz.

"Winter" do dość dobra pozycja. Lekko się ją czyta, można się wciągnąć i być ciekawym dalszych losów bohaterów. Nie jest też pozbawiona błędów i niedociągnięć. Gdyby tak popracować nad nią jeszcze z miesiąc, dostałaby na pewno ode mnie ze dwie gwiazdki więcej. Nie jest jednak zła i mam nadzieję, która chwilami przechodzi w cichą pewność, że druga część losów Winter będzie jeszcze lepsza. Ja po nią sięgnę na pewno. Czy warto ją czytać? Sami musicie zdecydować, ale jeżeli macie wolną chwilę, nic nie szkodzi się z nią zapoznać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miedzianka. Historia znikania

Do sięgnięcia po tę książkę skusiły mnie pełne zachwytu peany koleżanki, której wiedzę historyczną absolutnie podziwiam oraz pochwalne pogłoski na tem...

zgłoś błąd zgłoś błąd