Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pocałunek demona

Tłumaczenie: Karina Burchardt
Cykl: Scarlett (tom 2)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,48 (637 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
126
9
70
8
126
7
135
6
97
5
41
4
19
3
12
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il bacio del demone
data wydania
ISBN
9788804608264
liczba stron
217
język
polski
dodała
Livre

Znowu zaczyna się szkoła, ale Scarlett nie cierpi z tego powodu. Będzie mogła znowu spotkać swoje przyjaciółki i wreszcie zakończyć wakacje, które dla niej naznaczone były tęsknotą: jej chłopak, Mikael, musiał wyjechać, aby dopełnić swych obowiązków Strażnika i przywrócić równowagę między światem ludzi i światem Demonów. Podczas imprezy na koniec wakacji, w jednym z namiotów znajdują martwą...

Znowu zaczyna się szkoła, ale Scarlett nie cierpi z tego powodu. Będzie mogła znowu spotkać swoje przyjaciółki i wreszcie zakończyć wakacje, które dla niej naznaczone były tęsknotą: jej chłopak, Mikael, musiał wyjechać, aby dopełnić swych obowiązków Strażnika i przywrócić równowagę między światem ludzi i światem Demonów.

Podczas imprezy na koniec wakacji, w jednym z namiotów znajdują martwą dziewczynę, która, niewytłumaczalnie, okazuje się ofiarą utonięcia. Wygląda na to, że potężny starożytny Demon obudził się w wodach jeziora i że, nie mając u boku Mikaela, Scarlett może polegać tylko na Vincencie, fascynującym Pół-Demonie Zemsty. Czy może mu zaufać? I jakim kosztem?

Kiedy Mikael powraca, Scarlett jest mu winna wiele wyjaśnień. Podczas gdy on walczy z Demonem, by uratować ludzkość, ona musi stoczyć walkę o swoją miłość.

 

źródło opisu: paranormalbooks.pl

źródło okładki: paranormalbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 990
Kasia | 2012-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2012

Pierwsza powieść włoskiej pisarki Barbary Baraldi, jaka ukazała się w Polsce, „Scarlett”, była jednym z niewielu romansów paranormalnych, jakie zdarzyło mi się czytać. Wprawdzie historia romantycznej miłości szesnastoletniej bohaterki i Mikaela, pół-człowieka, pół-demona, nie powaliła mnie na kolana, ale w obrębie swojego gatunku jest pozycją całkiem przyzwoitą. W kwietniu 2012 roku nakładem wydawnictwa Zielona Sowa ukazała się kontynuacja tej opowieści, pt. „Scarlett. Pocałunek demona”.

Rozpoczyna się nowy rok szkolny. Koleżanki Scarlett wymieniają wrażenia z wakacji, przeżywają pierwsze miłości, ona jednak pogrążona jest w smutku i tęsknocie za Mikaelem, który musiał ją opuścić, by wypełnić kolejne zadania Strażnika. Dziewczynę dręczy niepokój o chłopaka, który potęgują sny jej młodszego brata, Marka. Chłopiec, połączony niezwykłą więzią z Mikaelem, który ocalił go od śmierci w poprzedniej części, jest przerażony wizjami piekła i potworów, jakie otaczają go w nocnych koszmarach. Ponadto na imprezie licealistów na zakończenie roku szkolnego Scarlett widzi kłótnię Vincenta, mrocznego kuzyna Mikaela, również pół-demona z dziewczyną, która potem zostaje znaleziona martwa w swoim namiocie. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną jej śmierci było utonięcie, a jej koleżanka z namiotu twierdzi, że nie opuszczały go przez całą noc.

Narracja powieści została poprowadzona z punktu widzenia głównej bohaterki, dzięki czemu bardzo dokładnie poznajemy emocje i rozterki Scarlett, niemożliwie wrażliwej i romantycznej duszy. Z tego też powodu pierwsze rozdziały wymęczyły mnie niemiłosiernie, gdyż zawierały ni mniej ni więcej, tylko wałkowane na okrągło wspomnienia jej randek z Mikaelem oraz wszechobecną tęsknotę i rozpacz z powodu rozstania z ukochanym chłopakiem. Na szczęście po pewnym czasie akcja nabrała tempa i zagadka tajemniczego morderstwa oraz kiełkującego romansu z Vincentem mocniej przyciągnęły moją uwagę.

„Scarlett. Pocałunek demona” to powieść przede wszystkim dla nastoletnich wielbicielem romansów paranormalnych. Jej bohaterowie, wraz z tytułową Scarlett na czele, to kilkunastoletni uczniowie szkoły średniej w Sienie. Ich codzienne problemy – pierwsze zauroczenia, konflikty z surowymi nauczycielami, kłótnie z nadopiekuńczymi rodzicami – z pewnością będą bliskie niejednej czytelniczce. Podejrzewam także, że dosyć łatwo można utożsamić się z jedną z bohaterek, które choć bardzo sobie bliskie, różnią się jak ogień i woda. Scarlett jest romantyczna, niepewna siebie, lecz jednocześnie w sytuacjach ekstremalnych odnajduje w sobie siłę i chęć do walki. Caterina to nieśmiała, ładna, choć nieco zakompleksiona dziewczyna, która jest zażenowana nawet słysząc słowo „sex”. Natomiast Genziana to niezależna, pewna siebie, nieco niepoprawna buntowniczka, za którą bez skrępowania ogląda się połowa facetów w szkole.

Większość romansów paranormalnych nie bez powodu wywołują skojarzenie z sagą „Zmierzch”, zwłaszcza z jej drugą częścią. W „Scarlett. Pocałunek demona” można znaleźć kilka elementów, które łączą obydwie historie. Pomijając ten oczywisty - motyw miłości nastolatki i młodzieńca o nadnaturalnych właściwościach (wampir, demon, etc.), w początkowych rozdziałach książki widzimy tę samą, chorobliwą wręcz, tęsknotę za ukochanym, który odszedł. Pojawia się także ten „drugi”, także z innego świata, którego główna bohaterka nie chce pokochać, bo jej serce jest już zajęte, a jednak daje się wciągnąć w pewną nieco podejrzaną relację. Z pewnością można się pokusić o wyszukanie dalszych podobieństw, te jednak wydają mi się najważniejsze.

To co odróżnia powieść Barbary Baraldi od wielu innych książek dla młodzieży, jakie czytałam w ciągu ostatnich miesięcy, to niezwykle poetycki język, jakim została ona napisana. Duża w tym także zasługa tłumaczki Kariny Burchardt, która potrafiła w piękny sposób oddać malownicze metafory i porównania, jakich pełno zarówno w opisach, jak i dialogach bohaterów. Ta poetyka języka i włoski charakter powieści, przejawiający się zarówno w charakterach postaci, jak i pewnych szczegółach fabuły, to niezaprzeczalne atuty tej książki.

Jestem nieco zawiedziona wydaniem powieści. Okładka pierwszej części miała w sobie to „coś”, co przyciągało uwagę. Niestety dzięki okładce przedstawiającej chłopaka z założenia mrocznym, podkreślonym czarną kreską spojrzeniem, drugi tom dołączył do sporego grona wydanych niedawno powieści dla młodzieży z okładkami utrzymanymi w tym samym stylu. Natomiast pozytywnym zaskoczeniem w porównaniu ze „Scarlett”, była znacznie mniejsza liczba literówek, które poprzednio uprzykrzyły mi czytanie.

Wprawdzie powieść nie zaskakuje niczym nowatorskim i jest nieco schematyczna, jednak nie odbiega także poziomem od typowych przedstawicieli swojego gatunku. Jestem przekonana, że jej lektura zapewni Wam kilka przyjemnych godzin, zwłaszcza jeśli jesteście wielbicielkami romansów paranormalnych i opowieści o wielkiej romantycznej miłości. Polecam zwłaszcza nastoletnim czytelniczkom, gdyż to do nich przede wszystkim kierowana jest książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Detektyw Blomkvist i Rasmus, rycerz Białej Róży

Przyjemnie powrócić do czasów dzieciństwa i świata Astrid Lindgren! I co najlepsze, przygody Białej Róży wciąż mi się podobają:-) A postać Rasmusa......

zgłoś błąd zgłoś błąd