Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Aż gniew twój przeminie

Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
Cykl: Rebeka Martinsson (tom 4)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,03 (770 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
56
8
162
7
251
6
199
5
43
4
10
3
8
2
3
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Till dess din vrede upphör
data wydania
ISBN
978-83-08-04854-2
liczba stron
351
język
polski
dodała
Ag2S

Zakochani nastolatkowie, Wilma i Simon, nurkują późną jesienią w jeziorze Vittangijärvi, na dnie którego spoczywa kilkudziesięcioletni wrak samolotu. Ktoś uniemożliwia im wyjście na powierzchnię, blokując przeręblę drzwiami. Młodzi ludzie giną pod lodem. Śledztwo prowadzą znani z poprzednich powieści Larsson komisarz Anna Maria Mella i Sven Erik Stalnacke. I tym razem włącza się w nie Rebeka...

Zakochani nastolatkowie, Wilma i Simon, nurkują późną jesienią w jeziorze Vittangijärvi, na dnie którego spoczywa kilkudziesięcioletni wrak samolotu. Ktoś uniemożliwia im wyjście na powierzchnię, blokując przeręblę drzwiami. Młodzi ludzie giną pod lodem.

Śledztwo prowadzą znani z poprzednich powieści Larsson komisarz Anna Maria Mella i Sven Erik Stalnacke. I tym razem włącza się w nie Rebeka Martinson, która pracuje w Kirunie jako prokurator.

Najbardziej pomocna w rozwikłaniu zagadki okaże się ... sama Wilma. Jak to możliwe?

Tajemnic w tej powieści jest znacznie więcej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 629
vAnitas | 2012-07-22
Na półkach: Przeczytane, Nagrody, 2012
Przeczytana: 22 lipca 2012

Czy wspominałam już kiedyś o swojej fascynacji krajami skandynawskimi, a szczególnie Norwegią? Mówiłam, jak bardzo uwielbiam tamten klimat, wierzenia, ludzie... wszystko? Na pewno tak. Bo jeżeli coś mnie pociąga i interesuje nie mogę przestać o tym mówić.
Na kryminał Larsson czekałam prawie miesiąc i gdy w końcu listonosz przyniósł mi paczkę, o mało nie posiadałam się z radości. I chociaż akcja "Aż gniew twój przeminie" nie dzieje się w Norwegii, Szwecja wydawała mi się równie dobrym miejscem na kolejny, mrożący krew w żyłach kryminał.

Skupiam swoją uwagę na pierwszym zdaniu książki. Fragment Księgi Hioba jest w tej książce wstępem, jednak wszystko rozpoczyna się od słów Wilmy: "Pamiętam, jak umarliśmy."
Idealne zdanie. Pani Larsson zyskała ode mnie pierwszego plusa za narracje z punktu widzenia zmarłej bohaterki. Nie wszystkie rozdziały napisane są w ten sposób, jednak pojawiające się od czasu do czasu wątpi z punktu widzenia Wilmy są bardzo ciekawe.

Teraźniejszość miesza się z przeszłością. W sprawę śmierci nastolatków zamieszanych jest wiele osób, a powody zbrodni mają swoje korzenie w czasach wojny.
Nie czytałam poprzednich części cyklu, których bohaterką jest pani prokurator oraz Anna Maria Mella. Może dlatego czułam lekki niedosyt. Nie znałam w pełni historii obu kobiet, a wspomnienia o ich przeszłości wzbudzały moją ciekawość. (Niewątpliwe przeczytam "Krew, która nasiąkła" oraz "I tylko czarna ścieżka", by poznać straszną historię głównej bohaterki.)

Larsson tworzy postacie całkowicie różne od siebie. Zbuntowana Wilma, dla której nie istnieją granice wieku między ludźmi; jej ukochany chłopak, Simon; biedny Hjalmal, który wzbudzał we mnie litość i współczucie z powodu życia wraz z okrutnymi rodzicami z brudną i straszną przeszłością oraz z okropnym, znęcającym się nad nim psychicznie bratem; dobroduszna prababka zamordowanej oraz wielu innych.
W "Aż gniew twój przeminie" na światło dzienne wypływają brudy z przeszłości wielu bohaterów, których ofiarami będą właśnie zakochani nastolatkowie, którzy chcąc spędzić mile dzień, nurkują w jeziorze w poszukiwaniu "skarbów", by już nigdy nie wrócić do świata żywych.

Historia podobała mi się bardzo. Książkę przeczytałam w jeden dzień, akcja nie pozwoliła mi się od niej oderwać ani na chwilę. W kryminale Larsson nie ma miejsca na nudne rozmyślania bohaterów, typu "Co by było gdyby...". W tej książce cały czas coś się dzieje. Stronice spływają śniegiem wymieszanym z szkarłatną czerwienią krwi.

Książka jest bardzo dobra, polecam ją bardzo serdecznie. Postacie są ciekawe, historia niebanalna, a opis morderstwa mrozi krew w żyłach.
Brakowało mi tylko jednego, a mianowicie wyjaśnienia sprawy chłopaka Wilmy. Byłam ciekawa, czy wydobyto jego zwłoki. Czekałam na moment, gdy obydwie zjawy, będące parę miesięcy wcześniej zakochanymi po uszy nastolatkami, odnajdą się i połączą, by odejść w spokoju, wiedząc, że ich zagadkowa śmierć została rozwiązana i ujawniona światu. Niestety, niczego takiego w książce nie było. Tylko duszy Wilmy dane było odejść.

"Aż gniew twój przeminie" polecam każdemu fanowi skandynawskich kryminałów. Jestem pewna, że po przeczytaniu tej lektury, nie będzie zawiedziony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lirogon

Świetna historia,niby można się było domyślić jak się zakończy,ale mnie trzymała w napięciu do samego końca.

zgłoś błąd zgłoś błąd