Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Leningrad. Tragedia oblężonego miasta

Tłumaczenie: Wojciech Tyszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
8,28 (85 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
28
8
27
7
17
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Siege
data wydania
ISBN
9788308047293
liczba stron
632
kategoria
historia
język
polski
dodała
Monika

Oblężenie Leningradu – okiem historyka i głosami świadków. Anna Reid stworzyła zapadający w pamięć majstersztyk, umiejętnie i z wyczuciem zestrajając głosy bohaterów. The Independent Książka, która ma szansę wpisać się do kanonu dzieł historycznych dotyczących współczesnej historii Europy Wschodniej. Anna Reid opisuje potworne wydarzenia rozgrywające się w oblężonym przez Niemców...

Oblężenie Leningradu – okiem historyka i głosami świadków.


Anna Reid stworzyła zapadający w pamięć majstersztyk, umiejętnie i z wyczuciem zestrajając głosy bohaterów.
The Independent


Książka, która ma szansę wpisać się do kanonu dzieł historycznych dotyczących współczesnej historii Europy Wschodniej. Anna Reid opisuje potworne wydarzenia rozgrywające się w oblężonym przez Niemców Leningradzie, często oddając głos mieszkańcom – ludziom, którzy musieli przetrwać ponad dwa lata (od jesieni 1941 do stycznia 1944) w prawdziwym piekle, cierpiąc choroby i głód.


Autorka postrzega sytuację w oblężonym Leningradzie jako wielkie zjawisko społeczne, bada i opisuje ekstremalne, często niedopuszczalne w normalnych warunkach, zachowania, do których ta sytuacja zmusza. Książka jest również istotnym przyczynkiem do weryfikacji zafałszowanego obrazu oblężenia Leningradu, utrwalanego przez radziecką propagandę. Brytyjskiej autorce udało się dotrzeć do rosyjskich archiwów, dzięki czemu w książce pojawiają się nieznane wcześniej informacje, np. na temat liczby przypadków kanibalizmu w Leningradzie.

Anna Reid – dziennikarka, historyk, autorka bardzo dobrze przyjętych książek: "Borderland: A Journey Through the History of Ukraine", "The Shaman's Coat: A Native History of Siberia"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2304/1-leningrad

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 269
Gothabella | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 06 maja 2017

"Mój znajomy? w biały dzień? w Leningradzie? doktor nauk? z głodu?" - wielkie, nowoczesne miasto zostało odcięte od dostaw żywności, a jego mieszkańcy spisani na straty, bo "wojna wymaga ofiar". Anna Reid opisała tę straszną kartę z makabrycznej talii drugiej wojny światowej i zrobiła to prześwietnie. Przed przeczytaniem książki tytuł "Tragedia oblężonego miasta" wydaje się tylko pustym, suchym określnikiem, po lekturze - ciężar jego znaczeń przytłacza.

"Na naszych oczach ludzie zamieniają się w zwierzęta"...

W literaturze faktu rzetelne przeczesanie źródeł i wyczerpujące ujęcie tematu jest bardzo ważne, ale żaden reportaż nie zrobi dostatecznego wrażenia, jeśli jego autor nie jest utalentowanym beletrystą. "Leningrad" czyta się świetnie, bo Anna Reid umie pisać, opowiadać, przedstawiać - robi ze źródłami niesamowite rzeczy, w zebrane w jednej książce historie umie tchnąć nowe życie, zupełnie jakby kolorowała czarno-białą fotografię. A przy tym opisuje - nic innego, jak fakty... Wstrząsające, że opisywane przez nią zdarzenia miały miejsce w dwudziestym wieku w mieście, w którym codzienność prawie nie różniła się od naszej. Miasto, jak każde: domy jedno- i wielorodzinne, mieszkania, zwykłe rodziny, dzieci, seniorzy, zwierzęta domowe, sąsiedzi; jedni pracują fizycznie, inni chodzą codziennie do biura, są naukowcy, pracownicy intelektualni, artyści, kompozytorzy, dziennikarze, uczniowie i studenci. I nagle w tej przewidywalnej, bezpiecznej i z reguły niespecjalnie ekscytującej codzienności jedno się zmienia: nie ma co jeść. Twoi sąsiedzi stopniowo umierają, Twoi krewni i znajomi - też. Nie masz czym karmić dzieci, nie mówiąc o psie czy kocie. Zaraz zabijesz własnego psa, a potem zostaniesz trupożercą. Nie ma innego wyjścia, bo zima trwa za długo.

Bardzo dobre jest wyważenie treści: idealna proporcja pierwiastka tła politycznego, opisów militarystycznych i aspektów socjologicznych, które krystalizują się w jak najbardziej realne historie konkretnych ludzi. Mieszkańcy Leningradu zostali wydani na pastwę wojny. Cień śmierci głodowej zawisł nad metropolią, która mimo to starała się żyć dotychczasowym życiem. Dzięki książce poznamy upiorne znaczenie liczb ("śmiertelność miała swój wyraźny rys demograficzny"...): słupki (ilu zmarłych w tym miesiącu? Więcej niż w poprzednim, w końcu na dobre nadeszła zima...), gramy (te gramy to Twój chleb i życie Twojej rodziny), listy nazwisk, kolejne dni skreślane w kalendarzu w oczekiwaniu na lepszą przyszłość, która może nigdy nie nadejść. Autorka szczegółowo opisuje praktyczne aspekty życia mieszkańców Leningradu, zorientowane na przetrwanie. Każdy jadł, co mógł: robotnicy z fabryk jedli kleje, półprodukty do wytwarzania farb i lakierów, smary do maszyn; naukowcy jedli szczury laboratoryjne, a gdy się skończyły - pożywkę do hodowli bakterii. Aptekarze jedli kremy do twarzy i pasty do zębów. Gotowano i zjadano paski, torebki i buty skórzane, szminki do ust, bo zawierały trochę tłuszczu. Szanse na przetrwanie (albo raczej: długość trwania) zależały od zawodu. Na przykład z pracowników naukowych nieźle radzili sobie biolodzy i zoolodzy, bo wiedzieli, jak zastawiać pułapki na zwierzęta, a z kolei najszybciej ginęli z głodu matematycy. Trapionych głodem dopada stopniowe zobojętnienie na potworności wokół. "Odwiedzając swoje mieszkanie (...) zastała na swoim łóżku leżącego trupa. (...) Dwa dni później do ciała dołączyły dwa kolejne. >Widać sąsiedzi urządzili sobie u mnie kostnicę. No cóż, niech tam. Zwłoki mi nie przeszkadzają.<"

Naprawdę warto przeczytać tę książkę, bo jest świetnie i rzetelnie napisana i pozwala hell'uv'a docenić to, co się ma. Jesteśmy naprawdę wielkimi szczęściarzami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Psy z Wieży Babel

To debiut Carolun Pankhurst i jedyna książka, jaką dotychczas napisała. Za całkiem udany debiut dodaję jedną gwiazdkę. Opis książki spowodował, że nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd