Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,1 (89 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
5
8
13
7
37
6
17
5
6
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375963243
liczba stron
125
słowa kluczowe
Kenia, Afryka
język
polski
dodała
Lady_B

Kenia to bezkres pomarańczowej ziemi, z której wyrastają, niczym parasole, akacje i baobaby, które wyglądają jak drzewa zasadzone do góry nogami. To przepiękni Masajowie, którzy nucą transowe pieśni i coraz częściej zapraszają przyjezdnych do swoich glinianych chat. To też smak i zapach kawy, którą możemy delektować się na tarasie lodży z widokiem na Kilimandżaro, jedną z najpiekniejszych gór...

Kenia to bezkres pomarańczowej ziemi, z której wyrastają, niczym parasole, akacje i baobaby, które wyglądają jak drzewa zasadzone do góry nogami. To przepiękni Masajowie, którzy nucą transowe pieśni i coraz częściej zapraszają przyjezdnych do swoich glinianych chat. To też smak i zapach kawy, którą możemy delektować się na tarasie lodży z widokiem na Kilimandżaro, jedną z najpiekniejszych gór świata (oficjalnie leży na terenie Tanzanii). Ale to nie roślinność ani krajobrazy są magnesami Kenii tylko zwierzęta. Niepoliczalne stada gnu, zebry, dostojne żyrafy, władcze lwy, gepardy, hipopotamy, miliony różowonogich flamingów, nosorożce, strusie, małpy, bawoły i setki innych gatunków, spośród których najbardziej zjawiskowe są słonie. I to nie tylko z powodu rozmiarów. Słonie są inteligentne, wrażliwe, piękne, mądre i dzielne. Potrafią kochać, tęsknić, wiedzą co to współczucie i solidarność. Każdy kto kiedykolwiek kupił sobie przedmiot wykonany z kości słoniowej powinien się wstydzić. Bo każda taka pamiątka oznacza śmierć kolejnego pięknego zwierzęcia, a żaden przedmiot nie jest wart takiej ofiary.

Odwiedźcie koniecznie sierociniec dla słoników, którym zabito mamy, prowadzony przez Daphne Sheldrick. Wpłaćcie na konto jej fundacji hojny datek, bo dzięki tej wyjątkowej kobiecie zwracamy Matce Naturze to, co jej ukradliśmy. I zastanówmy się jak wyglądała nasza planeta zanim swoje porządki zaprowadził na niej zachłanny człowiek...

 

źródło opisu: http://www.gjksiazki.pl

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (275)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3465
Monika | 2013-04-06
Przeczytana: 06 kwietnia 2013

Kenia to jedno z moich podróżniczych, wciąż niezrealizowanych marzeń. Marzy mi się zobaczyć taniec Masajów i oczywiście zwierzęta Kenii. Między innymi słonie, które są bohaterami książki Martyny Wojciechowskiej.

"Słoń jest dla człowieka symbolem szczęścia. Człowiek dla słoni mógłby być symbolem nieszczęścia. Płaci, żeby móc postawić na półce figurkę słonia z prawdziwej kości słoniowej. Oczywiście na szczęście..."

książek: 559
Katarzyna | 2017-06-17
Przeczytana: 2017 rok

Chyba najlepsza podróż z Martyną jaką do tej pory odbyłam! nie dość, że znalazłam się znów w Afryce i to w przepięknej Kenii, to jeszcze poznałam historię schroniska dla osieroconych słoni. Jestem mega wzruszona i pełna podziwu dla Daphne Sheldrick oraz całego zespołu The David Sheldrick Wildlife Trust za stworzenie takiego miejsca, za zaangażowanie w swoją pracę oraz za czułość i oddanie porzuconym słoniątkom. Coś niesamowitego!

Gdyby tylko kłusownicy mieli tyle serca.. albo chociaż odrobinę przyzwoitości i sumienia. Byłoby jeszcze pięknej.

"Słoń jest dla człowieka symbolem szczęścia. Człowiek dla słoni mógłby być symbolem nieszczęścia. Płaci, żeby móc postawić na półce figurkę słonia z prawdziwej kości słoniowej. Oczywiście na szczęście.."

książek: 3566

Bardzo kocham słonie (które niestety na razie znam jedynie z opowieści oraz zdjęć moich braci i Taty, którzy mieli to szczęście, by znaleźć się kiedyś i dokładnie zwiedzić RPA) i mocno porusza mnie ludzkie okrócieństwo względem tych szlachetnych zwierząt, ale skoro niektórzy ludzie nie wachają się robić tak niewyobrażalnych rzeczy innym ludziom, to niby czemu mieliby się przejmować losem zwierząt?

Sama otoczka dumnej dzikiej zwierzyny, piaszczystej ziemi, baobabów oraz wiecznie triumfującego słońca napawa mnie niesamowitą tęsknotą do miejsca, w którym nigdy jeszcze nie byłam. Od najmłodszych lat marzę o odwiedzeniu Kenii i z wielką radością przyjmuję myśl o spełnieniu tego wspaniałego marzenia w niedalekiej przyszłości:)

książek: 128
ania321 | 2013-07-18

Na początku czułam się rozczarowana, bo chciałam się dowiedzieć czegoś o Kenii i Afryce ogólnie. A tu słonie!? Nie spodziewałam się, że ta książka może być dla mnie tak pouczająca. Wiele jest książek, które przeczytam i zapomnę. Są tylko dla chwilowej przyjemności. Jednak mimo, że przeczytałam ją już jakiś czas temu, często wracam myślami do tego co było w niej zawarte. Nie wiem jakim słowem określić tę pozycję. Ale ze wszystkich słow jakie przychodzą mi na myśl najbardziej pasuje mi określenie: C E N N A

książek: 294
Angela21 | 2013-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

Uwielbiam tą historie o słoniach i ich zdjęcia. Słonie są takie słodkie i bardzo podobne do człowieka. Wielka szkoda, że tak marnie giną dla jakieś kości słoniowej przez to kiedyś nasze dzieci, wnuki nie będą wiedziały co to jest słoń, ani nie będą mogły zobaczyć nawet w zoo. Dlatego mam nadzieję, że zostanie zakazane kłusownictwo na słonie oraz inne zagrożone gatunki.

książek: 488
skun | 2015-12-16
Przeczytana: 12 grudnia 2015

Jak do tej pory jest to najlepsza książka z serii "Kobieta na krańcu świata" z jaką miałem styczność. Po raz pierwszy Martyna w mniejszym stopniu skupiła się na motywie przewodnim jakim jest wątek kobiety, a uwagę przeniosła na kraj i przyrodę. Dzięki temu obiór książki jest zupełnie inny niż do tej pory, inny znaczy się dużo ciekawszy. Pierwszy raz mnie wciągnęła przedstawiana przez Martynę historia. Gdyby wszystkie książki były w ten sposób napisane, wiele by zyskały na wartości przekazu. Zdecydowanie polecam przeczytanie "Kenii".

książek: 623

Wydawnictwo: G+J
Rok wydania: 2012
Oprawa: miękka
Ilość stron: 127
Gatunek: literatura podróżnicza
Martyny Wojciechowskiej raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Jej podróżnicze dokonania są naprawdę imponujące. Poza zwiedzaniem kolejnych ciekawych miejsc, zajmuje się wychowaniem córki, pisze książki i prowadzi własny program "Kobieta na krańcu świata". Pokazuje w nim, jak wygląda życie kobiet w różnych częściach świata.
W książce "Kenia" mamy okazję poznać historię siedemdziesięciopięcioletniej Daphene Sheldrick. Kobieta jest założycielką „sierocińca" dla słoni. Każdy zwierzak, który tam trafia ma zapewnioną troskliwą opiekę i przede wszystkim jest zupełnie bezpieczny. Do ośrodka trafiają słonie w różnym wieku i z różnymi schorzeniami. Nie każdemu można pomóc, jednak pracownicy robią wszystko ,aby ich małym przyjaciołom niczego nie zabrakło.

Poza historią, której głównymi bohaterami są afrykańskie zwierzęta, w publikacji znajdziemy również sporo dobrej...

książek: 79
Rydzek | 2013-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2013

Zdjęcia małych słonikóóóów

książek: 90
Ola Sulikowska | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bardzo fajna ksiazka.Mozna czytac po kilka razy i nigdy sie nie znudzi :-) . Pani Martyna pisze bardzo fajnie. Podoba mi sie bardzo :-)

książek: 107
zubow83 | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 265 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd