Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przypadki pani Eustaszyny

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,52 (406 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
20
8
63
7
108
6
105
5
34
4
13
3
21
2
6
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-077-0
liczba stron
424
język
polski
dodała
Barbara

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem. Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna „ahystokhatka”, jest postacią niesamowitą. Walka ze służbą zdrowia, rewolucje domowe, organizowanie życia męża, loty samolotem, obrót nieruchomościami czy napisanie książki? Wszystko to drobiazgi dla naszej bohaterki. Głównym jej zadaniem jest odgrywanie...

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem.

Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna „ahystokhatka”, jest postacią niesamowitą. Walka ze służbą zdrowia, rewolucje domowe, organizowanie życia męża, loty samolotem, obrót nieruchomościami czy napisanie książki? Wszystko to drobiazgi dla naszej bohaterki. Głównym jej zadaniem jest odgrywanie wiodącej roli w życiu wszystkich znanych jej osób ze szczególnym uwzględnieniem bratanicy męża i jej mężczyzn, czyli jednego nieco safandułowatego inżyniera i jednego bardzo przystojnego lekarza kardiologa. Którego z nich wybierze bratanica? A właściwie – którego z nich wybierze dla niej jej ciocia? Jak pani Eustaszyna przemebluje świat, co zarządzi i czym zaskoczy znanych i nieznanych jej ludzi?

Opisywane tu sytuacje mogły się zdarzyć, albo i nie... Ale czytać o nich trzeba z przymrużeniem oka. Bo po to zostały opisane – żeby rozbawić i nieco rozświetlić szare dni...

Moja bohaterka? Prawie osiemdziesięciolatka, przebojowa, energiczna, postępowa i nowatorska, jakby była o połowę młodsza. Nie ma dla niej nic trudnego, wszystko załatwi, wszystko wie i wszystko umie (jeśli trzeba). Kobieta, jaką każda z nas chciałaby być. Pani Eustaszyna mogłaby być mną w całości, gdyby nie fakt, że ja… nie cierpię gotować. Reszta się zgadza, łącznie z uwielbieniem Adama Małysza.
Maria Ulatowska o bohaterce książki

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 108
Amaranta | 2012-11-16
Na półkach: Posiadam

Lektura lekka, nie przeczę ale postać tytułowej bohaterki (pozostałych zresztą też) drażni niemiłosiernie. Nie mam nic przeciw staruszkom, ani przebojowym staruszkom,ani nawet arystokratkom starej daty, ale Jadwigę Krzewską odbieram jako wścibską babę, Marcelinkę wiecznie niezdecydowaną księżniczkę, a Oleńka jakaś taka przesłodzona, mężczyźni zniewieściali, podporządkowani swoim kobietom...
Nic mnie nie zaskoczyło, nie wzruszyło, choć tak liczyłam na więcej akcji jak ta ze służbą zdrowia... Mogłabym wtedy spokojnie i pewnie myśleć, że Pani Eustaszyna, to nie "arytokhatka" a baba żywcem wyjęta z PRL, która jest zdania że wszystko jej się należy, Ministerstwo i wszelkie służby powinny być dla niej a nie odwrotnie. Poza tym kto to widział, żeby lekarz państwowej służby zdrowia, chodził na odwiedziny do domu chorego???? Nieżyciowa ta książka, a tak realne Coffee Heaven, Złote Tarasy i inne Sphinksy...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Solaris

Lem. Chyba najgenialnieszy nasz pisarz, wizjoner... a jednak literatura to trudna i elitarna. Jakos wiele wiele lat po Solaris balam sie siegnac......

zgłoś błąd zgłoś błąd