Przypadki pani Eustaszyny

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,56 (441 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
32
9
22
8
67
7
119
6
114
5
37
4
13
3
22
2
6
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-077-0
liczba stron
424
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Barbara

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem. Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna „ahystokhatka”, jest postacią niesamowitą. Walka ze służbą zdrowia, rewolucje domowe, organizowanie życia męża, loty samolotem, obrót nieruchomościami czy napisanie książki? Wszystko to drobiazgi dla naszej bohaterki. Głównym jej zadaniem jest odgrywanie...

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem.

Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna „ahystokhatka”, jest postacią niesamowitą. Walka ze służbą zdrowia, rewolucje domowe, organizowanie życia męża, loty samolotem, obrót nieruchomościami czy napisanie książki? Wszystko to drobiazgi dla naszej bohaterki. Głównym jej zadaniem jest odgrywanie wiodącej roli w życiu wszystkich znanych jej osób ze szczególnym uwzględnieniem bratanicy męża i jej mężczyzn, czyli jednego nieco safandułowatego inżyniera i jednego bardzo przystojnego lekarza kardiologa. Którego z nich wybierze bratanica? A właściwie – którego z nich wybierze dla niej jej ciocia? Jak pani Eustaszyna przemebluje świat, co zarządzi i czym zaskoczy znanych i nieznanych jej ludzi?

Opisywane tu sytuacje mogły się zdarzyć, albo i nie... Ale czytać o nich trzeba z przymrużeniem oka. Bo po to zostały opisane – żeby rozbawić i nieco rozświetlić szare dni...

Moja bohaterka? Prawie osiemdziesięciolatka, przebojowa, energiczna, postępowa i nowatorska, jakby była o połowę młodsza. Nie ma dla niej nic trudnego, wszystko załatwi, wszystko wie i wszystko umie (jeśli trzeba). Kobieta, jaką każda z nas chciałaby być. Pani Eustaszyna mogłaby być mną w całości, gdyby nie fakt, że ja… nie cierpię gotować. Reszta się zgadza, łącznie z uwielbieniem Adama Małysza.
Maria Ulatowska o bohaterce książki

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Starsze panie nie są nudne!

Uwaga! To książka o kobiecie przebojowej, zdecydowanej, pewnej siebie i świadomej swojego wdzięku, doskonale radzącej sobie z płcią przeciwną i w dodatku sławnej – zdecydowanie nie dla mężczyzn o słabych nerwach. Drobiazg, że owa kobieta ma jakieś osiemdziesiąt lat (tak dokładnie nie wiadomo ile, bo przecież „kobiet o wiek się nie pyta”)...

Maria Ulatowska, która zadebiutowała kilka lat temu pogodnymi książkami o mieszkańcach Pensjonatu Sosnówka, zaskoczyła swoich czytelników (bo wierzę, że nie tylko czytelniczki), kreując postać pani Eustaszyny, wykraczającą zdecydowanie poza literackie schematy. Jednocześnie zawarła w najnowszej książce tak potężną dawkę humoru i pozytywnych wydarzeń, że zdaje się ona być lekiem na wszelkie smutki i każdą chandrę. Jak sama napisała na wstępie publikacji, nie trzeba wszystkiego brać na poważnie, właśnie o to pozytywne przesłanie chodzi. Jeśli tak – ja to „kupuję”. W innej sytuacji mogłabym „Przypadkom pani Eustaszyny” zarzucić nieżyciowość i zbytnią cukierkowość. Ale przecież właśnie takie miały być...

Pani Eustaszyna, czyli Jadwiga Krzewicz-Zagórska, żona Eustachego, jest kobietą pod każdym względem wyjątkową. Mimo zaawansowanego wieku, to nadal ona kieruje rodziną i podejmuje decyzje w każdej materii – od kupna lodówki, po wybór małżonka dla swojej siostrzenicy Marcelinki, która właściwie jest bratanicą męża (co za różnica). Kiedy potrzebuje kardiologa dla Eustachego, nie przyjmuje do wiadomości informacji o kolejkach, zapisach i...

Uwaga! To książka o kobiecie przebojowej, zdecydowanej, pewnej siebie i świadomej swojego wdzięku, doskonale radzącej sobie z płcią przeciwną i w dodatku sławnej – zdecydowanie nie dla mężczyzn o słabych nerwach. Drobiazg, że owa kobieta ma jakieś osiemdziesiąt lat (tak dokładnie nie wiadomo ile, bo przecież „kobiet o wiek się nie pyta”)...

Maria Ulatowska, która zadebiutowała kilka lat temu pogodnymi książkami o mieszkańcach Pensjonatu Sosnówka, zaskoczyła swoich czytelników (bo wierzę, że nie tylko czytelniczki), kreując postać pani Eustaszyny, wykraczającą zdecydowanie poza literackie schematy. Jednocześnie zawarła w najnowszej książce tak potężną dawkę humoru i pozytywnych wydarzeń, że zdaje się ona być lekiem na wszelkie smutki i każdą chandrę. Jak sama napisała na wstępie publikacji, nie trzeba wszystkiego brać na poważnie, właśnie o to pozytywne przesłanie chodzi. Jeśli tak – ja to „kupuję”. W innej sytuacji mogłabym „Przypadkom pani Eustaszyny” zarzucić nieżyciowość i zbytnią cukierkowość. Ale przecież właśnie takie miały być...

Pani Eustaszyna, czyli Jadwiga Krzewicz-Zagórska, żona Eustachego, jest kobietą pod każdym względem wyjątkową. Mimo zaawansowanego wieku, to nadal ona kieruje rodziną i podejmuje decyzje w każdej materii – od kupna lodówki, po wybór małżonka dla swojej siostrzenicy Marcelinki, która właściwie jest bratanicą męża (co za różnica). Kiedy potrzebuje kardiologa dla Eustachego, nie przyjmuje do wiadomości informacji o kolejkach, zapisach i ograniczeniach państwowej służby zdrowia. O nie, ona po prostu jedzie do pani minister i domaga się załatwienia sprawy. Natychmiast, oczywiście. Potem przeprowadza generalny remont, aranżuje małżeństwo i... pisze książkę, która czyni ją sławną. Ot, drobiazgi...

W powieści spotykamy też bohaterów poprzednich książek autorki, głównie mieszkańców Pensjonatu Sosnówka, jednak nie jest to kontynuacja serii, a jedynie luźne nawiązanie. „Przypadki pani Eustaszyny” można czytać oddzielnie, nie znając dotychczasowej twórczości pisarki. Trudno się też oprzeć wrażeniu, że Maria Ulatowska pisała w pewnym stopniu o sobie, obdarzając bohaterkę charyzmą i pozwalając jej odkryć talent pisarski „na emeryturze”.

Owszem, fabule można zarzucić nierealność, zbyt prostą budowę, nawet infantylność… To książka lekka, łatwa i przyjemna, a przy tym szalenie zabawna. I dokładnie taka miała być, nie będę więc piętnować tych „wad”. Zdecydowanie nie jest to pozycja dla czytelnika wymagającego, szukającego piękna literackiego języka, solidnej podbudowy historycznej, zawiłych intryg, wielowątkowości czy tajemniczości. Wszystko jest nieskomplikowane i dość przewidywalne – i chyba dlatego znajduje miłośników, bo wielu z nas marzy czasem o takim życiu, w którym wszystkie problemy się rozwiązują, a każdą sprawę czeka happy end.

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (102)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 606
maryna902245 | 2019-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2019

Rewelacyjna ... czyta się i z powagą i ze śmiechem . Ciąg dalszy bohaterów i nowych z ,, Sosnówki ''.

książek: 240
Atramentowa Przystań | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 19 sierpnia 2018

Typowy trójkąt miłosny, czyli kobieta rozdarta między grzecznym chłopcem, a nieokrzesanym macho. Standardowa babska książka i stereotypowa historia dla kobiet, które w życiu nie czekają już na nic więcej. Oraz… Jedna szurnięta osiemdziesięciolatka.

Dlaczego w ogóle sięgnęłam po tę książkę? Zupełnie przypadkowo w rozmowie ze znajomą wyszło, że książka jest bardzo podobna do „Kim, do diabła, jest Anita” (link), więc zapragnęłam to sprawdzić. Na pewno nie byłam rozczarowana.

W tej ponad czterystustronicowej książce czytamy o perypetiach szalonej osiemdziesięciolatki Eustaszyny, a w zasadzie Jadwigi Krzewicz – Zagórskiej (bo takie jest jej prawdziwe imię i nazwisko) oraz bratanicy jej męża - Marcelinki. Dla starszej pani nie ma rzeczy niemożliwych. Załatwienie sobie wizyty u lekarza przez samą panią minister? Pestka. Obrót nieruchomościami? To dla niej drobiazg. A może podróż do domu swojego idola Adama Małysza? Bez wątpienia nasza zwariowana bohaterka zrobi to bez mrugnięcia okiem....

książek: 140
Iwona | 2018-05-31
Na półkach: Przeczytane

Każdy by chciał mieć taką ciocię babcię

książek: 146
Totka | 2017-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2017

To już czwarta książka autorki, po którą sięgnęłam. Ciekawe jest, że pojawiły się w niej postaci z poprzednich części, choć nie do końca rozumiem, po co ten Staś tam był. Tak samo jak wizyta u dentysty i parę innych historii.
Książka ta jest typowo opowieścią o wtrącaniu się miłej starszej pani w życie innych i owszem, pełno w niej humorystycznych akcentów, jednak bardzo mi się dłużyła. Może temu, że jestem za młoda na takie powieści, ale może faktycznie jest to słaba powieść. Nawet wątek miłosny Marcji wydaje mi się bardzo naciągany, to samo historia doktora Antonowicza.
Niekoniecznie polecam.

książek: 2019
Efemeryda | 2017-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2017

Starsza pani pełna werwy, zwariowanych pomysłów i niesamowitej energii oraz przekonania o konieczności czynienia dobra bliźnim w imię miłości czyż może być prostsza recepta na pełną humoru rozrywkową opowieść.

książek: 2657
CzytamNaOkrągło | 2017-08-30
Przeczytana: 30 sierpnia 2017

Przypadki pani Eustachyny to powieść z poczuciem humoru, słodka z odrobiną goryczy, taka na poprawę humoru, lekka, pozwalająca na chwilę oderwać się od kłopotów życia codziennego. Główna bohaterka zważywszy na swój wiek jest osobą przebojową, aktywną, błyskotliwą, pomysłową, przebiegłą, a jednocześnie ciepłą i współczującą, tak że mimo jej wścibstwa da się ją lubić. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych o czym czytelnik może się przekonać nie jeden raz. Doskonała rozrywka, może momentami trochę zbyt idyllicznie, nierealnie i słodko, ale taki cel tej książki, by podnosić na duchu i dodać otuchy. I zadanie to zostało zrealizowane. Fajna, lekka powieść na letnie popołudnie. Warto przeczytać.

książek: 2308
liaguszka | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 04 sierpnia 2017

Zmęczyłam w końcu. nie mogę powiedzieć, żeby mnie zachwyciła.

książek: 7
Maugorzatka | 2017-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2017

Po "Kamienicy przy Kruczej" postanowiłam sięgnąć jeszcze po książkę tej samej autorki i wybór padł m.in. (bo wybrałam w bibliotece dwa tytuły) właśnie na "Przypadki...". I tu niestety zawód - styl nie pozwoliła mi zabrnąć zbyt daleko.
Głównej bohaterce zbyt łatwo pewne rzeczy przychodzą - tak jakby powieść pisało dziecko, które po prostu nie będzie się zmagało z przeciwnościami losów bohaterów; kiedy założyło, że bohaterka jest w stanie pewne rzeczy załatwić i koniec, choćby każdy normalny obywatel nie mógł zadziałać podobnie. Pewne rzeczy po prostu przychodzą jej zbyt łatwo, jak na zwykłą osobę w podeszłym wieku, właściwie bez znajomości.
Główna bohaterka jest na swój sposób nieznośna, ale to akurat nie problem - takie osoby też mogą być bohaterami książek. Jednak autorka zbyt dużo rzeczy jej ułatwia - tak jakby "dla świętego spokoju".

Jak już pisałam wyżej - czytając tę powieść, miałam wrażenie, jakby pisała ją osoba dziecinnie naiwna. Owszem - "skonstruowała"...

książek: 657
Magda | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 10 maja 2017

Nie wiem czy poczucie humoru u mnie w odwrocie czy po prostu nie po drodze mi z Autorką...

książek: 3601
czytamcałyczas | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane

A na koniec wraca,do swego prawdziwego imienia.Ale,zanim to nastąpi.To zanurzyłem się w pięknej,choć czasem mało realnej powieści.
Maria Ulatowska postanowiła napisać,powieść o pogodnej i miłej starszej pani.
Książka,z oczarowującą okładką jest przykładem.Literatury,kobiecej ale bez.Ckliwości i sztampowych łez.
Wiem,że może powieść raczej nie oddaje realizmowi.W jakich warunkach żyją starsi ludzie.
Ale,zmalałem kilka fajnych rzeczy.Co mnie urzekły,to adopcje kotków i zbieranie grzybów.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd