Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zrób mi jakąś krzywdę

Wydawnictwo: Lampa i Iskra Boża
6,94 (2924 ocen i 306 opinii) Zobacz oceny
10
235
9
326
8
618
7
680
6
525
5
272
4
104
3
93
2
36
1
35
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389603937
liczba stron
168
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Dawid - 25-letni student prawa - spotyka uzależnioną od gier video piętnastolatkę, zakochuje się w niej i... postanawia ją porwać. "Zrób mi jakąś krzywdę" to łamiąca serce historia drogi, w którą zaplątani są świadkowie Jehowy, polscy aktorzy porno, detektywi - paranoicy i nieletni anarchiści. Wznowienie debiutu Jakuba Żulczyka (ur. 1983), który wydał następnie powieści "Radio Armageddon",...

Dawid - 25-letni student prawa - spotyka uzależnioną od gier video piętnastolatkę, zakochuje się w niej i... postanawia ją porwać. "Zrób mi jakąś krzywdę" to łamiąca serce historia drogi, w którą zaplątani są świadkowie Jehowy, polscy aktorzy porno, detektywi - paranoicy i nieletni anarchiści. Wznowienie debiutu Jakuba Żulczyka (ur. 1983), który wydał następnie powieści "Radio Armageddon", "Zmorojewo" i "Instytut".

 

źródło opisu: Lampa i Iskra Boża, 2013

źródło okładki: http://lampa.art.pl/sklep/index.php?p197,jakub-zul...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
deerman22 | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane

Żulczyk vol 1. Dla mnie trzeci strzał. Czy Zrób mi jakąś krzywdę jest lepsze niż Instytut? Zdecydowanie! Jednak mam wrażenie, że nawet zapis dialogów matki z noworodkiem byłby bardziej pasjonujący niż tamta pozycja. Czy to dobry zwiastun Radia Armageddon? Tak. Trochę ironicznie, ale jednak.

Zrób mi jakąś krzywdę ma sporą dawkę treści. Można rozważać to na płaszczyźnie relacji damsko-męskiej bohatera, który wchodzi w dorosłość i spotyka w końcu kogoś, kto go potrafi sobą zainteresować. Z drugiej strony mamy tu całą warstwę popkulturową z którą bohaterowie się teoretycznie kłócą a mimo to podążają wyznaczoną ścieżką. Oczywiście pojawiają się przerysowane sytuacje jak choćby nawiązania do Lolity, powtarzane jak mantra fragmenty piosenek Pixies (swoją drogą to zabawne, bo w Wojnie Polsko-Ruskiej Masłowskiej w podobny sposób powtarza się Myslovitz). A z trzeciej strony... Gdyby nie koniec spokojnie można by tą książkę nazwać młodszym bratem nihilistycznego Radia Armageddon. Tu też wpleciona jest ta urocza beznadziejność, niepewność i rozczłonkowanie behawioralne.

Problemem tej książki w zasadzie jedynym a zarazem największym jest fakt, że w zasadzie to ona sama nie wie czym chce być. Pastiszem kultury alternatywnej? Przekazem na temat problemów young adults? Czymś na temat niezrozumienia? Z każdego tematu pojawiały się zwyczajnie lepsze książki. Jednak ta ma w sobie jakiś taki niedojrzały urok. Kto inny z uporem maniaka potrafi powtarzać Where is my mind?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślady hamowania

To moja pierwsza książka tej autorki. Bardzo dobrze mi sią ją czytało. Napewno sięgnę po następną. Głównym wątkiem jest historia dwóch sióstr, które...

zgłoś błąd zgłoś błąd