W poszukiwaniu ojczyzny. Wspomnienia z chińskiego obozu pracy

Tłumaczenie: Julita Grodek
Seria: Historia [Czarne]
Wydawnictwo: Czarne
6,67 (43 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
16
6
12
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
In Search of My Homeland. A Memoir of a Chinese Labor Camp
data wydania
ISBN
9788375363517
liczba stron
304
kategoria
historia
język
polski
dodał
Michał

Młody chiński intelektualista napisał traktat "O pięknie". Teoretyczne rozważania przerodziły się w swobodną ekspresję piękna, ono zaś - w symbol wolności. I tak oto piękno stało się polityczne. Esej powstał w 1957 roku, w okresie złagodzonej cenzury. Ta krótkotrwała odwilż była jednak pozorna. Szybko okazało się, że służyła tylko „wywabieniu węża z kryjówki”. Nieduży tekst wystarczył, by...

Młody chiński intelektualista napisał traktat "O pięknie". Teoretyczne rozważania przerodziły się w swobodną ekspresję piękna, ono zaś - w symbol wolności. I tak oto piękno stało się polityczne.

Esej powstał w 1957 roku, w okresie złagodzonej cenzury. Ta krótkotrwała odwilż była jednak pozorna. Szybko okazało się, że służyła tylko „wywabieniu węża z kryjówki”. Nieduży tekst wystarczył, by jego autora uznać za "prawicowy element” i skazać na zesłanie do prawdziwego piekła - obozu pracy na pustyni Gobi. Gao znalazł się tam razem z byłymi kontrrewolucjonistami, obecnymi kontrrewolucjonistami, kobieciarzami, złodziejaszkami, chuliganami i niepokornymi siejącymi zamęt. Wszystkich Partia reedukowała poprzez pracę. Nieodłącznym elementem reedukacji był głód, mordercza praca, odarcie z woli i godności: słynny aktor kradł koledze kawałek chleba, wielki muzyk bezwstydnie żebrał o jedzenie, a uczony, który miał na koncie dwa zagraniczne doktoraty, bił się z innymi, żeby wyskrobać kadź po zupie. Upokarzanie siebie i innych, donosicielstwo, zobojętnienie stały się codziennością, jedyną siłą napędową była myśl o podłym posiłku.

Wspomnienia Gao Ertai to opis działania machiny terroru i dyktatury - którym ulegają wszyscy bez względu na pochodzenie, wykształcenie i zawód, przed którymi uciec można tylko w bezwzględne posłuszeństwo i całkowitą podległość, których nie sposób pojąć ani wytłumaczyć. To także wstrząsające źródło do najnowszej historii Państwa Środka, o którym ciągle tak mało wiemy.

 

źródło opisu: Czarne, 2012

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2417

Polityczne piękno

Do czego może posunąć się człowiek w warunkach ekstremalnych? Możemy poczytać o tym w szeroko omawianej literaturze Holocaustu, we wspomnieniach z gułagów czy bardziej naukowo, w Efekcie Lucyfera (P. Zimbardo). A jednak zapiski Ertai to coś nowego w naszym doświadczeniu, po pierwsze dlatego, że opisuje zupełnie egzotyczną dla Europejczyka kulturę, a po drugie, bo przedstawia świat totalitaryzmu chińskiego, stosunkowo mało obecnego w literaturze.

Zaledwie dwudziestodwuletni Gao Ertai, nauczyciel sztuki w prowincjonalnym miasteczku Lanzhou pisze esej „O pięknie”, który zostaje szeroko skrytykowany, kwestionuje bowiem obiektywność piękna. Dzieje się to w czasach złagodzonej cenzury, gdy władze namawiają obywateli do swobodniejszych wypowiedzi. Niedługo potem okazuje się jednak, że to sprytna metoda na wyłowienie prawicowego elementu, „wywabienie węża z kryjówki”. Gao traci pracę, szacunek i trafia do obozu pracy, znajdującego się gdzieś na pustyni Gobi, gdzie przez najbliższe dwa lata, poprzez bezsensowną pracę i cowieczorne odczyty ma zostać reedukowany. Ponad trzy czwarte jego obozu umiera z wycieńczenia lub z powodu chorób. Gao jeszcze kilkukrotnie zostaje przeniesiony do innych obozów, dzięki niebywałemu szczęściu i talentowi malarskiemu zostaje przydzielony do prac artystycznych, mając szansę na wytchnienie.

Poszczególne rozdziały są nieco chaotyczne, wiele wątków zostaje nierozwiniętych – jak na przykład śmierć pierwszej żony Gao (również zesłanej do obozu pracy). Nie...

Do czego może posunąć się człowiek w warunkach ekstremalnych? Możemy poczytać o tym w szeroko omawianej literaturze Holocaustu, we wspomnieniach z gułagów czy bardziej naukowo, w Efekcie Lucyfera (P. Zimbardo). A jednak zapiski Ertai to coś nowego w naszym doświadczeniu, po pierwsze dlatego, że opisuje zupełnie egzotyczną dla Europejczyka kulturę, a po drugie, bo przedstawia świat totalitaryzmu chińskiego, stosunkowo mało obecnego w literaturze.

Zaledwie dwudziestodwuletni Gao Ertai, nauczyciel sztuki w prowincjonalnym miasteczku Lanzhou pisze esej „O pięknie”, który zostaje szeroko skrytykowany, kwestionuje bowiem obiektywność piękna. Dzieje się to w czasach złagodzonej cenzury, gdy władze namawiają obywateli do swobodniejszych wypowiedzi. Niedługo potem okazuje się jednak, że to sprytna metoda na wyłowienie prawicowego elementu, „wywabienie węża z kryjówki”. Gao traci pracę, szacunek i trafia do obozu pracy, znajdującego się gdzieś na pustyni Gobi, gdzie przez najbliższe dwa lata, poprzez bezsensowną pracę i cowieczorne odczyty ma zostać reedukowany. Ponad trzy czwarte jego obozu umiera z wycieńczenia lub z powodu chorób. Gao jeszcze kilkukrotnie zostaje przeniesiony do innych obozów, dzięki niebywałemu szczęściu i talentowi malarskiemu zostaje przydzielony do prac artystycznych, mając szansę na wytchnienie.

Poszczególne rozdziały są nieco chaotyczne, wiele wątków zostaje nierozwiniętych – jak na przykład śmierć pierwszej żony Gao (również zesłanej do obozu pracy). Nie jest to proza histeryczna, przepełniona emocjami, jakie znamy ze wspomnień o obozach koncentracyjnych. Ertai opisuje swoje zrezygnowanie, beznadzieję sytuacji, co tylko potęguje wrażenie totalnego uwięzienia nie tylko ciała, ale też myśli (które jednak w świetle filozofii totalitarnej są bezdyskusyjnie rewolucyjne). Zapiski, które mamy okazję przeczytać, tworzone były w ukryciu, na papierkach po papierosach, stanowiły swoistą terapię dla autora. Ciągłe poczucie zagrożenia wyziera z każdego rozdziału:

(…) stały bliski kontakt sprawiał, że obawialiśmy się, aby ktoś nie zakwestionował jakiegoś naszego słowa i nie użył go przeciwko nam. Milczeliśmy – zawsze czujni, zawsze wystraszeni – i żaden z nas nie potrafił się odprężyć, nawet we śnie. Dręczyło mnie to samo co wszystkich: bałem się, że powiem przez sen coś, co mnie zdradzi.

Gao Ertai mieszka dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, dokąd emigrował (a raczej zbiegł) w 1993 roku.

Anna Kaczmarczyk

Cytat pochodzi z: Gao Ertai , „W poszukiwaniu ojczyzny. Wspomnienia z chińskiego obozu pracy”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (209)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1158
Akemi | 2016-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2016

"Naturą tego reżimu jest czynienie ze zwykłych ludzi narodu wrogów".

i o tym jest ta książka. Poruszająca i trudna.
Polecam. Bo warto wiedzieć więcej. Widzieć więcej.
...choć relatywnie mało chińskiego obozu pracy w tych wspomnieniach z chińskiego obozy pracy.

książek: 99
Mariusz Albiński | 2014-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla jednych to widok jelenia na rykowisku, dla jeszcze innych to zapach świeżo zaparzonej kawy o poranku. Niektórym kojarzyć się może z uśmiechem bliskiej osoby, z dźwiękami ulubionego instrumentu, czy po prostu z wyjątkowością unikalnych przedmiotów. Piękno, bo o nim tu mowa, wzbudza w każdym z nas wyjątkowo pozytywne doznania estetyczne, ale czym naprawdę jest prawdziwe piękno? Dlaczego jest ono takie ważne dla człowieka, że od wieków nieustannie podejmuje próby, aby uchwycić jej choć najmniejszy kawałek. Platon mawiał, że piękne, to to co dobre, John Keats pisał, że piękno jest prawdą, a prawda pięknem, Gao Ertai twierdził natomiast, że podstawę piękna stanowi humanizacja natury. O ile jednak słowa dwóch pierwszych myślicieli zasłużyły na pamięć potomnych, o tyle słowa ostatniego z nich sprawiły, że został skazany na lata przymusowego pobytu w obozie, który z pięknem nie miał za dużo wspólnego.

Pewnego razu, jeden z uczniów zapytał Konfucjusza skąd się bierze w człowieku...

książek: 549
Olaf | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2016

Jest obóz, wróg, totalitaryzm, odczłowieczenie, ale moim zdaniem zabrakło wiele elementów, które pozwoliły by przeżyć i poczuć te dramatyczne opisy. Świadectwa z obozów nazwijmy to "europejskich" są bardziej strawne. Jest przedstawione spektrum uczuć, relacji. Kurde facet siedzi w obozie zagłady i właściwie nie ma kolegi. Opisuje jakieś tam ludki, ale jako obserwator, zero relacji. Mentalność azjatycka jest dla mnie nie do obczajenia. Przyznam szczerze, że czytając te wspomnienia nie wiedziałem w wielu miejscach o co chodzi. Raz jest w obozie, raz Nie jest w obozie, ale nie jest wolny. Jest wolny, ale nie do końca, ktoś go śledzi, ale już jest wolny. Nie wiem. Chyba za durny jestem na tą książkę i się bezsensownie tłumaczę :)

książek: 41040
Muminka | 2013-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2013

Kolejna dramatyczna relacja o chińskiej rewolucji kulturalnej i reedukacji przez pracę w obozie.

książek: 900
Natalia | 2018-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2018

"Powiem ci, co tu się wyrabia: słynny aktor kradnie koledze bułkę, wielki muzyk bezwstydnie żebrze o jedzenie, a uczony, który ma na koncie dwa zagraniczne doktoraty, bije się z innymi, żeby wyskrobać kadź po zupie. To się zdarza tak często, że wydaje się normalne. Jeszcze częstsze jest to, że człowiek sam sobie daje po pysku, donosi na innych, nie myje twarzy, nie czesze się, nie ceruje odzieży. Wszystko to są symptomy załamania nerwowego. Wzrasta śmiertelność. Myślę, że - oprócz głodu i wyczerpania - jednymi z przyczyn są właśnie załamanie nerwowe i utrata woli. Jesteś młody. Musisz być twardy i jeszcze raz twardy, musisz się hartować. Nikt ci w tym nie pomoże, wszystko zależy od ciebie. - Powiedziawszy to, zerknął na budzik, wstał i oznajmił: - Kiedy wrócisz do swojego baraku, znów będziesz skazany na samego siebie. Pamiętaj, to nie jest tylko kwestia przetrwania, to kwestia znalezienia celu w życiu".

Gao Ertai będąc młodym, zaledwie dwudziestoletnim chłopakiem, pisze esej...

książek: 479
Magdalena-cherry | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2015

No jakby to krotko opisać? Miało być o autorze i jego ciężkim losie, a więcej było pisania o sztuce i ludziach, którzy Go otaczali...W książce zabrakło opisu z codziennego życia z tego obozu śmierci...

książek: 610
Sad_Panda | 2018-03-22
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2018

Przeszywający opis polowania na antylopę. Geniusz!

książek: 47
Baartoszek | 2018-10-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

ksiazka pokazuje w swietny sposob co sie dzieje z ludzmi gdy jednostka i jej godnosc ustepuja miejsca polityce.

książek: 770
ouLIPOgram | 2013-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytając tę książkę miałem wrażenie, że powiedzenie "Homo homini lupus est" to eufemizm.

książek: 229
g-lo | 2019-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2019
zobacz kolejne z 199 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd