Obrazki z Nebraski

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,62 (50 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
8
7
14
6
14
5
4
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7648-923-0
liczba stron
280
język
polski
dodała
Barbara

Fascynujący powrót do świata, którego już nie ma. „Obrazki z Nebraski” to opowieść o dzieciakach dorastających w PRL-u końca lat sześćdziesiątych, które jak najszybciej chciały zostać nastolatkami. Ale świat wcale nie stawał się przez to prostszy, a „kosmos”, w którym żyły – bardziej zrozumiały. Historia zamyka się w jednym roku kalendarzowym – 1969, w którym Amerykanie polecieli na Księżyc,...

Fascynujący powrót do świata, którego już nie ma.

„Obrazki z Nebraski” to opowieść o dzieciakach dorastających w PRL-u końca lat sześćdziesiątych, które jak najszybciej chciały zostać nastolatkami. Ale świat wcale nie stawał się przez to prostszy, a „kosmos”, w którym żyły – bardziej zrozumiały. Historia zamyka się w jednym roku kalendarzowym – 1969, w którym Amerykanie polecieli na Księżyc, żeby zrobić tam pierwszy krok. To opowieść o miasteczku i jego mieszkańcach – Rysiu, który „pokazywał”, jego siostrze Renacie, która chciała wyjść za Włocha, o Julce, której wujek wpychał język w usta, i Pawle, który wierzył, że stanie się normalny, gdy potrąci go samochód…

Grażyna Trela dała się poznać jako znakomita scenarzystka, teraz dostajemy do ręki jej powieściowy debiut, historię dla wszystkich, którzy mają ochotę zanurkować w mroczną, często absurdalną, podszytą erotycznym napięciem peerelowską przeszłość.
Sławomir Shuty

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (115)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3177
filozof | 2017-11-09
Na półkach: Przeczytane

Polecam,tę powieść dla ludzi.Który młodość to lata 60.
Ja ich nie pamiętam,mimo.
Top książkę,czytałem z zapartym tchem.
Uśmiałem się,solidnie.Że syrenka to zemsta Gomułki na społeczeństwie,o Kasi.Która naga uwodzi inne dziewczyny.
A podobno,za komuny tego "nie było"
O oglądaniu porno zdjęć,no trzeba.Sobie radzić ,bez internetu :-D,książka.Może,nie o mojej młodości.
Ale i tak,bardzo miłe chwile z nią spędziłem.

książek: 556
WisemantheWise | 2016-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Właściwie to zbiór kilkudziesięciu anegdot związanych z "kolorową" rzeczywistością ubiegłego systemu. I dlatego zabawny, bo opowiadany z punktu widzenia dzieci. Nie wiem na ile te historyjki autorka przeżyła naprawdę a ile wymyśliła, ale wiele z nich mogło wydarzyć się naprawdę. Być może PRL nie był okresem historycznym godnym podziwu i działo się wtedy wiele złego, jednak dzieci z klasycznego komunistycznego osiedla widziały te sprawy inaczej.
I choć część historii wcale nie skończyła się dobrze, to jednak ta grupka 11-latków zawsze tłumaczyła sobie po swojemu tamte wydarzenia.
Dla starszych - książka ta to dobre wspomnienie minionego okresu, dla młodszych zapoznanie się jak to było kiedyś.

książek: 1136
Ewa | 2014-06-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2014

"Obrazki z Nebraski" otrzymałam gratis, przy zakupie innej pozycji w Matrasie, już jakiś czas temu. Przyjrzałam się okładce, przeczytałam opis z tyłu i odłożyłam na półkę, aby tam czekała na swoją kolej. Przed paroma dniami, podczas porządków wpadła mi ponownie w ręce. Jako że akurat byłam świeżo po lekturze zgoła innej tematycznie powieści, postanowiłam, że teraz zapoznam się ze światem przedstawionym przez Grażynę Trelę. I wsiąkłam w niego całkowicie.

Pomimo, iż rok 1969 to okres dla mnie totalnie abstrakcyjny (są to lata dzieciństwa moich rodziców) potrafiłam wczuć się w ten klimat. Być może dlatego, iż wydaje mi się, iż moje dzieciństwo przypadające na późne lata 80' i początek lat 90' nie różniło się w sposób diametralny od tego, które opisuje w swych wspomnieniach narratorka? Też pamiętam gumę do skakania, prawa rządzące moim osiedlem i dni w całości spędzane na podwórku, wraz z rówieśnikami. Pamiętam reglamentowane godziny korzystania z telewizora, kolejki w sklepach,...

książek: 757
Beata | 2013-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Wiosna, lato, jesień, zima czyli rok życia w PRLu. Książka nierówna, momentami świetne anegdoty, niestety pojawiło się kilka absurdów, jak np. scenka o basenie, a konkretnie z gilami w wodzie, aż tak strasznie to nie było. Serce mnie bolało przy opisie okrutnego dobijania psa. W sumie raczej niekoniecznie.

książek: 522
marpil | 2011-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2011

Wyglądam przez okno. Nie jest zimno, choć to już połowa października. Słońce grzeje i wywołuje uśmiech na twarzy. Przed moim blokiem piaskownica. Obok kilka huśtawek. Trzepak. I żadnego dziecka. „Może są w szkole…” – myślę i idę do okna ponownie za kilka godzin. Ale nadal nic. Do wieczora próbuję jeszcze kilka razy i wciąż piaskownica i huśtawki są jak duchy. Niemal przezroczyste i dość upiorne. Samotne.
A potem otwieram książkę Grażyny Treli i tonę w tym świecie, w którym każdy chciał zająć huśtawkę jako pierwszy i w którym bujało się na czas, bo obok stała długa, wijąca się kolejka niecierpliwych dzieci, które też chciały poszybować do nieba. Tonę w tym świecie, gdzie „(…)zapytała o nasze zabawy. No to jej powiedzieliśmy o naszym berku, o grze w dwa ognie, w gumę. W guziki, które pstrykało się palcami do dołka. W zośkę. W pikuty, w których trzeba tak podrzucać noże, żeby, spadając, wbiły się ostrzem w ziemię. W państwa-miasta, w kometkę, w chowanego…” [s.151] I uśmiecham się pod...

książek: 1055
PaniPegaz | 2014-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Ta książka jest, cóż, słodko - gorzka, przy czym jednak tej goryczki jest tutaj nieco więcej niż słodyczy... Autorka pisze dobrze, ale bez fajerwerków, nie bawi się językiem, nie nadaje mu ciekawych kształtów i nie tworzy form zjawiskowych ani poetyckich. Można jej natomiast zarzucić stronniczość, która najlepiej ujawnia się już pod sam koniec książki. PRL jest przedstawiony jako zło w czystej postaci, i pisarka rzeczywiście skupia się na tym, żeby przypadkiem nie postawić go w dobrym świetle. Niektóre sceny są zupełnie tendencyjne, niepotrzebne i po prostu przejmująco okrutne, czasami aż się nie chce czytać. PRL był, jaki był, ale po co od razu te sceny z rzeźnią, psem, samobójstwem? Obiektywizm leży i kwiczy. Te "obrazki" ujawniły tylko Pani ograniczenia i skłonność do widzenia wszystkiego w czarno - białych barwach, bez odcieni szarości, dokładnie tak zostały namalowane. Zło nie jest wymysłem PRL u. Nie wiem, czy sięgnę po inne książki autorki, bo mam pewne obawy, czy znowu nie...

książek: 2335
zoso | 2011-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 grudnia 2011

74 rozdziały i tyleż samo prawie wspomnień z dzieciństwa z przełomu lat60-tych i 70-tych ubiegłego wieku.Wspomnienia często identyczne z moimi,gdyż jestem prawie rówieśnikiem autorki.Miło było cofnąć się o te 40 lat i powspominać.Dobrze,że jest co wspominać,bo nie wiem co będzie wspominać pokolenie obecne (ekran tv,komputera ?).Literatura lekka,łatwa i przyjemna.Polecam!!!

książek: 777
kolmanka | 2011-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2011

„I właśnie wtedy zakochaliśmy się w Ameryce. Podzieliliśmy nasze osiedle na amerykańskie stany. Każdy wybrał, jak mu pasowało. Była więc Oklahoma i Luizjana, i Minnesota, i Dakota... Moje blokowisko nazywało się Nebraska. Napisaliśmy nazwy granatową farbą olejną, na blokach, dużymi literami. (...) Obiecaliśmy sobie, że kiedyś tam pojedziemy. Po te levisy, oczywiście.”

Grażyna Trela, uhonorowana wieloma nagrodami reżyser i scenarzystka, opisuje w swojej najnowszej książce realia dzieciństwa w PRL-u końca lat sześćdziesiątych. Główną narratorką i zarazem bohaterką powieści jest 11-letnia dziewczynka, której okres dorastania przypada właśnie w tym czasie. Jest rok 1969. Szara i okrutnie realna rzeczywistość dzieciaków ubarwiona jest marzeniami, szalonymi pomysłami, chęcią przygody i zwykłą ciekawością. Dorastająca młodzież musi zmierzyć się z urokami i pułapkami tamtejszego świata. Młodsi czytelnicy, którym nie dane było dorastać w czasach PRL-u mają okazję poznać czar minionej...

książek: 687
MadziaR | 2012-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

Bardzo fajna opowieść o czasach dzieciństwa w PRL-u. Mimo, że urodziłam się o wiele później niż autorka pamiętam te czasy z opowiadań rodziców, a zielony syfon - przedmiot wtedy luksusowy wciąż stoi na półce w moim rodzinnym domu i do dzisiaj pamiętam smak tej wody. Książka wywołała uśmiech na mojej twarzy i pozwoliła choć na trochę wrócić do moich wspomnień:)

książek: 366
Elżbieta | 2015-11-18
Przeczytana: 18 listopada 2015

Fajnie było powspominać lata 60,70-te.Wszyscy chyba mieliśmy dzieciństwo i lata dorastania jednakowe, te same zabawy,bardzo podobne przygody sytuacyjne. Dobra książka na jesienny wieczór wspomnień.

zobacz kolejne z 105 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd