Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cuba libre. Notatki z Hawany

Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
7,02 (160 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
20
8
27
7
59
6
33
5
9
4
3
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cuba libre. Vivere e scrivere all’Avana
data wydania
ISBN
9788374148306
liczba stron
224
słowa kluczowe
Hawana, Kuba
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

O życiu w Hawanie opowiada jej mieszkanka Yoani Sánchez, dziennikarka znana w świecie z prowadzenia internetowego blogu Generación Y, tłumaczonego on-line na siedemnaście języków. Na Kubie nie wolno mieć w domu internetu, autorka wymyka się śledzącym ją nieustannie tajniakom, myląc tropy, aby w ukryciu dokonać wpisu na blogu w jakimś hotelu czy kafejce internetowej, gdzie za dostęp do sieci...

O życiu w Hawanie opowiada jej mieszkanka Yoani Sánchez, dziennikarka znana w świecie z prowadzenia internetowego blogu Generación Y, tłumaczonego on-line na siedemnaście języków. Na Kubie nie wolno mieć w domu internetu, autorka wymyka się śledzącym ją nieustannie tajniakom, myląc tropy, aby w ukryciu dokonać wpisu na blogu w jakimś hotelu czy kafejce internetowej, gdzie za dostęp do sieci płaci się niewyobrażalne sumy. Cuba libre to książka pełna pasji polemicznej, czarnego humoru i inteligentnego sarkazmu. Sánchez jest kronikarką kubańskiej codzienności obdarzoną ogromną spostrzegawczością i umiejętnością błyskotliwego puentowania absurdów. Jej odwaga cywilna i nieustępliwość godne są najwyższego podziwu. Charyzma Yoani przyciąga tysiące internautów, ciekawych tej z pozoru zwykłej matki i żony, która rzuciła wyzwanie dyktaturze braci Castro i wróciła z emigracji w Szwajcarii, aby cierpieć głód i dzień w dzień wspinać się na czternaste piętro swojego mrówkowca (winda, produkt przyjaźni kubańsko-radzieckiej, od lat nie działa). Yoani dzięki uporowi, pomysłowości, a także niezaprzeczalnemu talentowi publicystycznemu czytana jest dzisiaj wszędzie, a o jej znaczeniu na Kubie może świadczyć fakt, że Fidel Castro zaliczył panią Sánchez do swoich osobistych wrogów.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (519)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2133
Anna | 2011-02-02
Przeczytana: 01 lutego 2011

W morzu stron www, ciężko znaleźć blogową perełkę wartą wydania książkowego. Ostatnio jednak znalazłam wyjątkową pozycję, napisaną przez odważną Yoani Sánchez. Kobieta w swoich notatkach przedstawia trudności codziennego życia na Kubie w niezwykły sposób.

Życie nie jest łatwe, a życie na Kubie jest chyba jeszcze bardziej skomplikowane niż mogło by się wydawać. Otwierając tę książkę, przenosimy się w lata głębokiej komuny, która istnieje na wyspie Raula Castro do dziś. Mnie przerażają opisy pustych półek w sklepach, a w tej książce autorka pozwoliła mi je niemal dotknąć i poczuć co znaczy np. brak kartek na artykuły spożywcze. Wiem, że spora ilość osób czytających te słowa, może jeszcze pamiętać czas stania w długich kolejkach po niemal wszystko, ale dla mnie te notatki Yoani to wspomnienia horroru, którego nigdy nie doświadczyłam i może dlatego jestem nimi taka poruszona. Ta książka to historia ludzkiej walki o normalność i wolność słowa, która trwa do dziś, podobnie jak blog...

książek: 668
Karolina | 2011-05-15
Przeczytana: 14 maja 2011

Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów. Pierwszym była moja totalna niewiedza o Kubie, nie licząc kilku faktów historycznych z okresu zimnej wojny. Drugim była niepamięć komuny. Kiedy upadła miałam 3 lata. Nie mam praktycznie żadnych wspomnień.

Książka podzielona jest na kilka swojego rodzaju tematycznych rozdziałów jak choćby "czarny rynek" czy "informacja i dezinformacja" (o tym jak wyglądają gazety czy programy telewizyjne). Każdy z rozdziałów zawiera kilkanaście wpisów z jej bloga luźno połączonych z daną tematyką. Nie są posegregowane, ale wyłania się z nich obraz komunistycznej Kuby poprzez ironię, złośliwy humor lub proste scenki z życia codziennego - bez wytłumaczenia. Przez różne notatki przewijają się jej syn i jego szkoła, sąsiad-dziennikarz, który stracił pracę za "myślenie inaczej" i tłum zwykłych Kubańczyków niepewnych jutra, pogrążonych w marazmie.

Każdy wpis zbliża nas do Kuby i wymusza zastanowienie się nad tym, jacy my szczęśliwi jesteśmy. Naszymi problemami...

książek: 687
beladonna | 2010-11-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 listopada 2010

zawsze mam problem z ocenianiem książek, które nie są czystą beletrystyką. jak odnieść się do literatury faktu, jak skomentować obraz świata?

Yoani od kilku już lat pisze swojego bloga Generacion Y. pisze podziemnie, z Hawany. pisze z narażeniem życia, a już na pewnie nie w tak komfortowych warunkach jak ja teraz te słowa. ukradkiem, w hotelach, udając cudzoziemkę bloguje z dziwnego kraju.
na Kubie jest biednie, na Kubie jest nędznie, na Kubie nie ma internetu. są za to dwie waluty (peso lokalne i peso convertible - zastępujące zgniłego dolara ;) i coca cola sprzedawana na lewo przez barmanów. i jest też wiele ludzi takich samych jak my.
Ci na Kubie marzą jednak o wolności.

lekko, bezpretensjonalnie a jednak całkiem na serio. bez zbędnego napinania się. celnie. lektura obowiązkowa.

książek: 587
Marlena | 2010-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2010

Kolejna książka, której recenzję piszę tuz po przeczytaniu. I to chyba po raz pierwszy błąd.

Tak się zastanawiam jak właściwie opisać, skomentować to co przeczytałam.. Tragedia? Głupota? Marnotrawstwo? A może czysty idiotyzm ? Nie wiem jak.

Yoani Sanchez. To Kubanka, która mieszka w Hawanie. Opisuje życie codzienne mieszkańców Kuby. Robi to wbrew zakazom, ostrzeżeniom sąsiadów, robi to wbrew milionom utrudnień, które m.in. pozwalają korzystać z internetu tylko turystom.. Opisuje swój trud w zdobyciu czegokolwiek do jedzenia. Opisuje swoje codzienne życie, w którym przejazd autobusem z punktu A to punktu B wydaje się nie lada wyprawą. Zdobycie biletu wyzwaniem. Czarny rynek, który jest oczywiście zakazany, dostarcza wielu przedmiotów, których nie można normalnie dostać. Dwie waluty: normalne peso i wymienialne. Czytając to ciśnie mi się z krzykiem na usta zdanie: "LUDZIE, PRZECIEŻ TO PARANOJA JAKAŚ!". Zdobycie czegokolwiek wymaga stania w długich kolejkach z nadzieja, że jak...

książek: 851
Ula | 2011-02-16
Przeczytana: 14 stycznia 2011

Cuba libre. Notatki z Hawany

„Przyznam się, że jestem niegrzeczna. Buntuję się przeciwko rozkazom, szukam limonek, których nie ma, domagam się przeprosin, które nigdy nie nadchodzą i – co za bezczelność – wyrażam swoje zdanie na blogu – zdjęcia i nazwisko do kompletu”.


Albumy fotograficzne dają nam częściowy obraz historii danej społeczności. Osobie postronnej może się wydawać, że kolejne zdjęcia ułożone są w sposób nielogiczny lub wręcz chaotyczny: na jednej stronie widzimy tańczącą ciotkę Anię, na drugiej Pawełka, gdy miał trzy miesiące, a na jeszcze następnej – ceremonię pogrzebową babci Klary. Wszystko przeplata się ze sobą jak w kalejdoskopie: życie i śmierć, zima i lato, smutek i radość… Brakować nam tu może tylko obecności fotografa, który niewidzialny stał się specjalnie po to, by naszą uwagę w pełni skupić na tym, co uznaje za ważne i warte upamiętnienia. I właśnie takie są spostrzeżenia Yoani.

„Jesteśmy nieustannie karmieni na wpół przetrawionymi wiadomościami w...

książek: 370
velvet | 2013-04-08

Do przeczytania tej książki zachęciła mnie osławiona postać Yoani Sanchez która z narażeniem życia decyduje się bloggowac na temat życia w terroryzowanym reżimem kraju. Zachęciło również znakomite wydanie przez wab w wspaniałej serii terra incognita którą każdemu polecam.
Sanchez, jedna z najbardziej wpływowych osób 2008 roku, mówi o sobie: " Poświęciłam się po prostu opisywaniu mojego świata z wypaczonej perspektywy emocji i wątpliwości. Zaczęłam wierzyć w to, ze głos pojedynczego człowieka może burzyc mury, zaprzecza sloganom i rozwiać mity."
W istocie to otrzymujemy: opisy życia przeciętnego Kubańczyka przedstawione z reporterską wnikliwością i precyzją. Lustruje swój własny kraj gdzie jak mówi rządzi oportunizm, cenzura, podwójna moralność, gdzie wciąż trzeba prosić o pozwolenie na niemal wszystko.
Chwilami mamy wrażenie że czytamy powieść z gatunku si-fi, kiedy autorka pisze: " Czas jest nic nie wart. Nie uda się wam znaleźć ani jednego działającego publicznego zegara,...

książek: 0

Kiedy słyszę - Kuba! - budzą się we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony widzę oczami wyobraźni błękitne morze, nagrzane od słońca plaże, wszędobylskie palmy i wiele innych, równie egzotycznych roślin, czuję ten specyficzny zapach tropikalnego, nasiąkłego wilgocią powietrza, w którym - jestem tego pewna - miałabym spokój z atakami astmy, wreszcie mogłabym sobie pożyć. Dochodzą też do mnie dźwięki kubańskiej muzyki alla Buena Vista Social Club, widzę różnobarwne suknie i spódnice zawodowych tancerek, które w istocie, pomimo iż cieszą nasze oczy, to jednak bliższe są niewolnicom. Niczym zaprogramowane laleczki, dzień w dzień muszą pokazywać turystom, oszołomom, jak to pięknie, cudnie, jak w raju, jest w ich kraju. Przyznaję, że i mnie pociągają te stare auta, lubię zapach cygar, mimo iż nie palę, ostatnio odkryłam również, jak bogate jest wnętrze ulicznych malarzy. Imć Cejrowski padłby z wrażenia, gdyby mógł dorwać się do kolorów, jakie śmigają na każdym kroku z obskurnych, lecz...

książek: 203
Aleksandra | 2012-01-31
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 31 stycznia 2012

Książka to wybór zapisków kubańskiej blogerki Yoani Sanchez.

Sama autorka zniechęciła mnie do siebie już na wstępie przyznając się, że postanowiła wrócić na wyspę z Szwajcarii, gdzie wyemigrowała 7 lat wcześniej. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wróciła na Kubę ze swoim nastoletnim synem, rujnując jednocześnie jego życie, przyszłość. Dlatego też, za każdym razem, gdy później opisywała problemy systemu edukacji, czy problemy ze znalezieniem jedzenia na reglamentowanym rynku, myślałam w duchu "Ty głupia babo, sama tego chciałaś!". Jest to jedynie moje wewnętrzne odczucie, które nie musi się udzielić każdemu.

Całość czyta się niezwykle szybko. Sanchez opisuje z humorem paradoksalną rzeczywistość, w której przychodzi żyć Kubańczykom. Jedyne co trochę razi, to sztuczne "dorabianie filozofii" do niektórych przemyśleń. Pomimo tego, książkę uważam za wartościową lekturę. Można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o współczesnej Kubie.

książek: 543
Madamina | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2012

Bardzo ciekawa opowieść młodej Kubanki o codziennym życiu na Kubie i w samej Hawanie… W telegraficznym skrócie nie zważając na zagrożenie własne i swojej rodziny przedstawia nam proste zdarzenia i fakty oraz listę wiecznie żywych absurdów wszechobecnego komunizmu na Kubie, które tak dobrze znamy i … nie pamiętamy. Chleb, który już dawno stracil smak i którego z dnia na dzień jest coraz mniej, a walka o jego zdobycie jest ceną, jaką trzeba zapłacić za przeżycie kolejnego dnia. Nowe buty czy szklanka mleka ciągle są w kategorii wielkich, niespełnionych tęsknot, a mówienie ludziom prawdy czy zwyczajne spotkanie z przyjaciółmi nadal obciążane są ryzykiem poniesienia „zasłużonej kary za próbę obalenia systemu”.

(…)Wierzę, że wcześniej wyślemy człowieka na księżyc, wygramy klasyfikację medalową na następnej olimpiadzie albo wynajdziemy szczepionkę przeciwko AIDS niż dawno zapomniana poranna kawa z mlekiem będzie dostępna dla każdego człowieka na Wyspie.

Okno na świat, jakim jest dla...

książek: 521
Marta Kilian | 2014-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2014

Gorąca jak lawa wyspa Kupa kojarzona jest z drinkiem mojito, tańcem, dobrą zabawą i starymi samochodami, muzyką… Niestety ten wizerunek roztaczany jest tylko przed zagranicznymi turystami. Życie codzienne na wyspie nie jest tak barwne i kolorowe, a mieszkańcy borykają się z trudnościami jakie stawiane są im przez reżim.
Yoani Sanchez przybliża nam Kubę jakiej nie znamy, jakiej nie poznamy na wycieczce organizowanej przez biuro podróży. Odważna Kubanka ryzykując prowadzi bloga, na którym opisuje szarą rzeczywistość. Warto sięgnąć po tę pozycję. Yoani ma lekkie pióro, a opisywane przez nią wydarzenia są niezwykle ciekawe, zwłaszcza dla Polaków, którzy całkiem niedawno borykali się z podobnymi problemami.

zobacz kolejne z 509 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd