Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Punkt wyjścia

Seria: Ja Gorę
Wydawnictwo: Oficynka
6,22 (45 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
3
7
13
6
17
5
4
4
1
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465187
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Zaskakujący horror psychologiczny! Punkt wyjścia to historia trzech mężczyzn, których losy zbiegły się w pewnej białej chacie – tajemniczym miejscu, gdzie nawet najcięższe choroby zmieniane są w literaturę. To mroczna opowieść o neurotycznym pisarzu Damianie, żyjącym na krawędzi Rafale i bezimiennym uzdrowicielu, który jest w stanie wyleczyć każdą dolegliwość z taką samą łatwością, z jaką...

Zaskakujący horror psychologiczny!
Punkt wyjścia to historia trzech mężczyzn, których losy zbiegły się w pewnej białej chacie – tajemniczym miejscu, gdzie nawet najcięższe choroby zmieniane są w literaturę. To mroczna opowieść o neurotycznym pisarzu Damianie, żyjącym na krawędzi Rafale i bezimiennym uzdrowicielu, który jest w stanie wyleczyć każdą dolegliwość z taką samą łatwością, z jaką zaraża ludzi strachem i odbiera im duszę.


Podejrzane kluby nocne, w których główną atrakcję stanowią tortury, ukryte w leśnych gęstwinach pradawne sekrety, szokująca terapia sztuką i słowa potrafiące zainfekować szaleństwem…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2012

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 843
Agnesscorpio | 2012-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2012

Dziwny ekletyczny świat, pełen niespodziewanych obrazów, zaskakujących, poruszających, brudnych, ponurych. Bohaterowie tak odmienni, z pozoru pochodzący z rożnych rzeczywistości, a jednak coś ich łączy. Ich myśli tkwiące głęboko w obecnym świecie, który znamy i my i w którym żyjemy.

Dawid Kain w swojej metafizycznej powieści „Punkt wyjścia” wprowadza czytelnika niemal w trans, tworząc historię pozornie chaotyczną, ale jednocześnie anektującą uwagę czytającego i nie dającą się tak łatwo zapomnieć.
Trzech mężczyzn, tak innych, sobie obcych, poszukujących.
Damian to neurotyczny pisarz, izolujący się, unikający innych ludzi, żyjący w dusznym zamkniętym świecie, mający nadzieję na stworzenie wiekopomnego dzieła.
Rafał, szalony, żyjący chwilą, na krawędzi, bez zasad i ograniczeń, z nowo poznaną dziewczyną rzuca się w wir ryzykownego nocnego życia, pełnego perwersji i atawistycznego zepsucia.
Uzdrowiciel, który daje i odbiera, leczy i rani, może także odpowiedzieć na pytania, które nurtują bohaterów.
Wydaje się, że tylko odnalezienie białej chaty będzie i wyjaśnieniem i ukojeniem i zbawieniem.
Lecz nie można zakładać niczego z góry, bo sama fabuła jest tak samo nieprzewidywalna, jak i bohaterowie.

Język poraża, fascynuje, jest tożsamy ze światem, jaki opisuje. Prosty, wulgarny, brudny. Cała historia, pomimo swojej zagadkowości jest jednak czymś nietuzinkowym, czymś intrygującym, jednocześnie klimatycznym i wciągającym.
Dla kogo jest „Punkt wyjścia”? Chyba dla czytelnika, który szuka w literaturze czegoś nowego, nie deprymują go wyszukane wulgaryzmy, niesmaczne opisy i brak wyrazistego wątku, na rzecz urywanych wrażeń, strzępków wyrwanych z kontekstu. A jednak prowadzących do jakiegoś finału.
Ostra, świeża, inna. Tak mogłabym określić książkę Dawida Kaina. Z niewątpliwym pazurem i pomysłem na siebie.

„Pożałowałem, że tu jestem. W tym tramwaju, na tej planecie, w ogóle. Lepiej byłoby nie być, tak, o wiele lepiej. Zawsze mam głęboki żal do rodziców, że mnie zrobili. Nie mogę im tego wybaczyć, a i zapomnieć trudno, codziennie budząc się w tej samej znoszonej już skórze, codziennie widząc w lustrze tego samego faceta, z którym nie mam przecież nic wspólnego. Jakie mieli pobudki? Na pewno wystarczające? Jeżeli nie była to tylko zwyczajna wpadka, to naprawdę nie wiem, jaki cel im przyświecał i czy uświęcał podjęte środki. No rozumiem-trochę obopólnej radości z włożenia członka w pochwę... Ale w efekcie ileż lat moich cierpień skutkiem tej ich zabawy!”1

http://www.agnesscorpio.blogspot.com/2012/03/dawid-kain-punkt-wyjscia.html

1) Str. 24, Punkt wyjścia, Dawid Kain, Oficynka, 2012.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia siedmiu zabójstw

Marlon James przedstawia czytelnikom kilkunastu bohaterów, których losy związał zamach na Boba Marleya, do którego doszło w grudniu 1976 roku. James n...

zgłoś błąd zgłoś błąd