Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słodka dzika miłość

Tłumaczenie: Beata Łukaszewicz
Wydawnictwo: Alma-Press
6,43 (23 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
0
8
1
7
6
6
7
5
1
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sweet savage love
data wydania
ISBN
83-7020-216-0
liczba stron
654
język
polski
dodała
dona

Druga połowa XIX wieku. Szesnastoletnia córka senatora z Kalifornii, miedzianowłosa piękność Virginia Brandon, marzy o wielkiej przygodzie i licznych podbojach. Kiedy ojciec wysyła ją z z taborem, który ma przewieść ukryte złoto, aby wesprzeć wojska francuskie walczące w Meksyku z partyzantami Juareza – Virginia spodziewa się, że ziszczą się jej marzenia. Los stawia ją na drodze człowieka,...

Druga połowa XIX wieku. Szesnastoletnia córka senatora z Kalifornii, miedzianowłosa piękność Virginia Brandon, marzy o wielkiej przygodzie i licznych podbojach. Kiedy ojciec wysyła ją z z taborem, który ma przewieść ukryte złoto, aby wesprzeć wojska francuskie walczące w Meksyku z partyzantami Juareza – Virginia spodziewa się, że ziszczą się jej marzenia. Los stawia ją na drodze człowieka, którego mroczna przeszłość kryje wiele tajemnic. Steve Morgan sprawi, że jej życie stanie się piekłem, ale ona sama nie będzie pewna, czy bardziej go nienawidzi, czy kocha.

 

źródło opisu: Almapress, 1995

źródło okładki: Almapress

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 9
Babou | 2012-08-11
Na półkach: Przeczytane

Po raz pierwszy w życiu rozpłakałam się przy romansie. Mocne, na pewno nie każdemu będzie się podobało (autorka nie oszczędza ani bohatera ani bohaterki), natomiast zdziwiło mnie, jak ciekawie poprowadzona jest główna postać - większość romansów z lat 70 kojarzy mi się z papierowymi, cukierkowymi dziewczątkami, które pozwalają sobą miotać, jak komu się podoba. A Ginny ma w sobie nieco ikry.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zdobyć Rosie. Początek gry

Zacznijmy od początku... Autorka książki nie jest nam obca, jest to już nasze kolejne spotkanie z jej twórczością, a tak dokładnie to szóste, więc wym...

zgłoś błąd zgłoś błąd