Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna w czerwonej pelerynie

Tłumaczenie: Dorota Strukowska
Wydawnictwo: Galeria Książki
6,7 (870 ocen i 131 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
72
8
130
7
215
6
193
5
91
4
38
3
36
2
18
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Red Riding Hood
data wydania
ISBN
9788362170159
liczba stron
368
słowa kluczowe
wilk, dziewczyna,
język
polski
dodała
klauduch444

Kowal pragnie ją poślubić. Drwal pragnie z nią uciec. Wilkołak pragnie, by stała się taka jak on. Siostra Valerie była piękna, dobra i urocza. A teraz nie żyje. Henry, przystojny syn kowala, próbuje pocieszyć Valerie, lecz jej zbuntowane serce bije mocniej dla kogoś innego – drwala uważanego za wyrzutka, Petera, który proponuje dziewczynie inne życie z dala od domu. Po brutalnym zabójstwie...

Kowal pragnie ją poślubić. Drwal pragnie z nią uciec. Wilkołak pragnie, by stała się taka jak on. Siostra Valerie była piękna, dobra i urocza. A teraz nie żyje. Henry, przystojny syn kowala, próbuje pocieszyć Valerie, lecz jej zbuntowane serce bije mocniej dla kogoś innego – drwala uważanego za wyrzutka, Petera, który proponuje dziewczynie inne życie z dala od domu. Po brutalnym zabójstwie siostry świat Valerie zaczyna w szaleńczym tempie wymykać się spod kontroli. Od pokoleń gniew Wilka łagodzono comiesięczną ofiarą, jednak teraz nikt nie jest bezpieczny. Kiedy do wsi przybywa doświadczony pogromca wilkołaków, mieszkańcy dowiadują się, że bestia żyje pośród nich – może nią być każdy… Wkrótce okazuje się, że Valerie jako jedyna posiada zdolność rozumienia głosu potwora. Wilk mówi, że dziewczyna musi poddać się jego woli, zanim przeminie krwawy księżyc. W przeciwnym wypadku zginą wszyscy, których kocha.

 

źródło opisu: https://galeriaksiazki.pl/pl/p/Dziewczyna-w-czerwonej-pelerynie/125

źródło okładki: https://galeriaksiazki.pl/pl/p/Dziewczyna-w-czerwonej-pelerynie/125

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
Tristezza | 2011-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 grudnia 2011

„Upragniona”


I znów podchodziłam do książki źle nastawiona… na szczęście ponownie zostałam mile zaskoczona. Obawiałam się kolejnej nudnej powieści o wilkołakach opartej na tych samych schematach, nie wprowadzającej nic nowego i pozbawionej całkowicie jakiegokolwiek uroku. Mój niepokój okazał się niesłuszny, gdyż otrzymałam bardzo ciekawą pozycję. Strasznie spodobało mi się samo nawiązanie do bajki o Czerwonym Kapturku. Co prawda nie ma z nią wiele wspólnego, jednak pewne elementy się powtarzają, co wprowadza trochę baśniowego klimatu, ożywiającego powieść. Zły wilk, lasy, i dziewczyna w czerwonej pelerynie, mimo że wszystko inne jest tak naprawdę różne, te niewielkie podobieństwa od razu przywodzą na myśl historie z dzieciństwa, tworząc zupełnie nową opowieść.

Valerie zawsze była inna. Interesowały ją inne rzeczy i tak naprawdę nikt jej nie rozumiał. Poza Peterem. Niestety ten odszedł, gdy byli jeszcze dziećmi i od tego czasu go nie widziała. A jednak chłopak powraca, a Valerie odkrywa, że jej uczucia do niego wcale się nie zmieniły, tylko umocniły. Jest zaręczona z Henrym, dla którego wiele znaczy, lecz jej serce należy do wyrzutka, drwala. Chce nawet uciec i wieść życie wraz z ukochanym, ale nie może. Jej siostra zostaje brutalnie zamordowana. Od pokoleń gniew Wilka był łagodzony ofiarami, lecz teraz pakt został złamany. Do wioski został wezwany doświadczony pogromca wilkołaków, który wyjaśnia mieszkańcom, że bestia żyje wśród nich. Świat Valerie zaczyna się sypać, szczególnie, że okazuje się, iż jako jedyna jest wstanie zrozumieć potwora. A on mówi, że jeżeli nie podda się jego woli zanim przeminie krwawy księżyc, zginą wszyscy, których kocha…

Fabuła jest ciekawa, ma kilka przewidywalnych czy schematycznych wątków, lecz ich chyba nie sposób już uniknąć. Zwrotów akcji nie ma za wiele, jednak jak się pojawiają, niezwykle zaskakują czytelnika swym nagłym obrotem wydarzeń. Autorka świetnie wszystko opisuje, przechodząc płynnie od jednej sytuacji do kolejnej. Potrafi wprowadzić klimat trwogi i wzbudzić zainteresowanie odbiorcy. Aż przyjemnie czyta się o przygodach młodej dziewczyny, nagle wprowadzonej w inną rzeczywistość, w szczególności, że wszystko jest bardzo realistycznie opisane.

Valerie ma inna osobowość niż reszta dziewcząt z wioski. Nie interesuje się tak wyglądem czy przyszłym mężem. Nie zajmuje się tym co inni, lecz chodzi po drzewach, biega i obcuje z naturą. Woli przebywać w samotności i jest bardzo samodzielna oraz uparta. Od początku ją polubiłam i nawet nie tak trudno było mi się z nią utożsamić. Dziewczyna okazała również odwagę i chęć poświęcenia w obliczu zagrożenia życia jej znajomych. Nie jest idealna, ale widać, że szlachetna i naprawdę dobra. Zawsze myślała, że jest gorsza od siostry, idealnej, uroczej i pięknej, ale to właśnie ona zawsze wzbudzała największą fascynację. Była tajemnicza i nie ugięta, to ją zauważali i szanowali… pragnęli.

„Dziewczynę w czerwonej pelerynie” bez problemu przeczytałam, a raczej pochłonęłam, w kilka godzin. Nie spodziewałam się, że książka napisana na podstawie scenariusza może mi się aż tak spodobać. Jest wciągająca i trudno się od niej oderwać, będąc zaabsorbowanym losami bohaterów. Pozycja ta od początku do końca nie nudziła, a fascynowała czytelnika i zaserwowała świetne i nieprzewidywalne zakończenie. Jestem szczerze zadowolona z lektury, do której z pewnością jeszcze kiedyś wrócę i która zapada w pamięć. Polecam ją osobom lubiącym ten gatunek i tolerującym wilkołaki, gdyż z pewnością miło spędzą czas, zagłębieni w tej powieści.



„- Jakie ty masz wielkie oczy, babciu – zauważyła Valerie ze spokojem. Zobaczyła, że rysy twarzy babci wyglądają na głębsze i wyraźniejsze. Czuła się tak, jak czasem gdy zbyt szybko wypiła za dużo wody: pusta i pełna zarazem, i oszołomiona.
- Żeby cię lepiej widzieć, moja droga – odpowiedziała babcia nieco przytłumionym głosem.
Jej uszy także sterczały spod potarganych włosów, dziwnie szpiczaste.
- Jakie ty masz wielkie uszy babciu.
- Żeby cię lepiej słyszeć moja droga.
Gdy babcia wypowiadała te ostatnie słowa, nareszcie odsłoniła zęby – och, co za zęby. Wydawały się dłuższe i ostrzejsze niż zwykle.
- Jakie ty masz wielkie zęby babciu.
- Żeby cię łatwiej pożreć moja droga…
Babcia skoczyła na nią i…”


Moja ocena 8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów

Książka rewelacyjna Widać że autor ma wiedzę i wyobraźnie Trochę dużo trudnych pojęć nie wszystko zrozumiałem Jednak pokazuje dobrze jak to się stało...

zgłoś błąd zgłoś błąd