Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/8897/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

2 wartościowy tekst

Przed nami pierwszy weekend lata! Ma być ciepło, ale też burzowo i niebezpiecznie! Wiec uważajcie na siebie drodzy czytelnicy, i żeby zapowiadane trąby powietrzne nie wyrwały wam książek z rąk!

Niekiedy reaguję bardzo emocjonalnie na informacje o pojawieniu się jakiejś książki na rynku. Może powinnam się przejmować swoją zbytnią ekscytacją, nie przystającą już dorosłej przecież osobie oraz wysokimi dźwiękami wydobywającymi się ze śpiewaczek operowych, a także ze mnie w obliczu zapowiedzi premiery. Przemielona i wyciśnięta po „Mężczyźnie imieniem Ove”, weszłam na swoje konto, żeby dodać książkę do przeczytanych, i co się okazało? Że Sonia Draga wydaje w najbliższym czasie Pozdrawiam i przepraszam tego samego autora.

Fenomen niektórych bestellerów trudno mi pojąć, natomiast zupełnie zrozumiały jest dla mnie ogromny nakład, w jakim rozchodzą się powieści Fredrika Backmana. Ten pisarz dostarczył mi skrajnych emocji, nie uciekając się do efekciarskich elementów fabuły, które zamierzenie miały wydusić ze mnie ostatnią łzę. Ta naturalność w konstruowaniu historii jest głównym argumentem, by sięgnąć po kolejne powieści utalentowanego Szweda. W mojej ocenie, niełatwo jest napisać książkę, będącą komedią i dramatem obyczajowym zarazem, nie ocierając się o kicz.

Elsę i jej babcię dzieli siedemdziesiąt lat. Obie są uznawane za otoczenie za „zbyt (tutaj eufemistyczny przymiotnik) jak na ich wiek”. Niedopasowane społecznie, świetnie odnajdują się w swoim towarzystwie. Już na samym początku bohaterki lądują na komisariacie policji za wybryk starszej pani. Późniejsze uzasadnienie jej zachowania spowodowało u mnie pierwszy ścisk serca. Po pierwszych rozdziałach czuję, że „Pozdrawiam i przepraszam” będzie równie humorystyczno-poruszającą książką, co debiut Fredrika Backmana.

Miljenko Jergović zdecydowanie należy do czołówki moich ulubionych pisarzy. Pierwszy raz zetknąłem się z nim po przyznaniu mu Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” w 2012 roku za powieść „Srda śpiewa o zmierzchu w Zielone Świątki”. Czytając ją całkowicie odpłynąłem. Byłem pod ogromnym wrażeniem zarówno świeżości, jak i siły tej prozy. Oto znalazłem pisarza świadomego wagi opowieści, który rozumie, że stylistyczne sztuczki są zbędne jeśli nie służą celowi nadrzędnemu – opowiadanej historii. Metafory u Jergovica przekazywane były za pomocą narracji, nie formy. Tego mi było trzeba. Niedługo później znalazłem się na dość kuriozalnym spotkaniu autorskim z nim, w nieistniejącej już poznańskiej kluboksięgarni „Głośna”.

Gdy przyjeżdża do Polski pisarz z literackiej prowincji, za jaką - poza niewielkimi wyjątkami - uchodzą w Polsce Bałkany, można być pewnym, że widownię wypełni jeden rodzaj ludzi – lingwiści. W tym konkretnym przypadku licznie stawiły się studentki, absolwentki i doktorantki Filologi Słowiańskiej na UAM. Już początek spotkania nie zwiastował nic dobrego, kiedy jedna z uczestniczek spotkania zasugerowała rezygnację z umówionej tłumaczki „skoro i tak wszyscy mówimy po chorwacku”. Razem z jeszcze jedną osobą nieśmiało, lecz na szczęście skutecznie, zaprotestowaliśmy. Później zaczęło się odpytywanie pisarza z jego skomplikowanej, wewnętrznie sprzecznej tożsamości kulturowej, będącej amalgamatem elementów bośniackich, chorwackich i serbskich. Gość z pokorą odpowiadał i starał się wydostać z „bałkańskiego kotła”, do którego był co rusz wrzucany. Jakiekolwiek ekskursje na tematy związane z jego książkami były szybko ucinane. Być może to moja nadinterpretacja, ale gdy na koniec podszedłem do niego z prośbą o autograf i po angielsku powiedziałem o wrażeniu, jakie na mnie wywarła „Srda...”, zobaczyłem na jego twarzy przelotny wyraz ulgi, że na sali był obecny chociaż jeden czytelnik „spoza branży”. Od tamtego czasu sława i renoma Jergovića znacznie wzrosły. A on każdą kolejną książką potwierdza, że zasłużenie. Dlatego z ogromną przyjemnością w weekend będę czytał Psy nad jeziorem.

A Wy z jaką książkę spędzicie pierwszy weekend lata?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 168  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 7233
malinowa017
25-06-2017 14:33
Król Kruków Król Kruków
książek: 499
Magda
25-06-2017 16:08
A ja czytam Małe życie
książek: 633
Mia
25-06-2017 17:59
Skończyłam Piękna i Bestia Piękna i Bestia
Czytam Tylko cień Tylko cień i Lolita Lolita
książek: 675
mynameism
26-06-2017 08:06
Jak wrażenia z "Lolity"? :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1458
Mavericus
25-06-2017 18:53
Chromosom 6 Chromosom 6 skończyłem czytać

Zacząłem Opowieść kata. Z pamiętnika mistrza Frantza Schmidta z Norymbergi Opowieść kata. Z pamiętnika mistrza Frantza Schmidta z Norymbergi Kontynuuje swoją...
Chromosom 6 Chromosom 6 skończyłem czytać

Zacząłem Opowieść kata. Z pamiętnika mistrza Frantza Schmidta z Norymbergi Opowieść kata. Z pamiętnika mistrza Frantza Schmidta z Norymbergi Kontynuuje swoją przygodę z Historią pszczół
Historia pszczół Historia pszczół


Życzę zaczytanego weekendu
pokaż więcej
książek: 138
Magdalee
26-06-2017 09:39
Warto przeczytac Chormosom 6?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1256
Road33
25-06-2017 20:38
Skończyłem króciutką, ale za to bardzo piękną i intensywną Nie boję się Nie boję się. Zaczynam - zdecydowanie zbyt późno - Gra anioła Gra anioła
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Król

Pozycja na takie mocne 7/10. Przed przeczytaniem słyszałam wiele zachwytów tą książką, dlatego zabierałam się do niej z dość wysokimi oczekiwaniami. C...

zgłoś błąd zgłoś błąd